Przed czy po - 18.10

Piszesz? Malujesz? Projektujesz statki kosmiczne? Tutaj możesz się podzielić swoimi doświadczeniami.

Moderators: Olka, Hypatia, Hotaru, Hotori

Post Reply
User avatar
Hotaru
Fan...atyk
Posts: 1081
Joined: Sat Jul 12, 2003 7:58 pm
Location: Krasnalogród ;p
Contact:

Przed czy po - 18.10

Post by Hotaru » Fri Sep 01, 2006 8:44 pm

Taaa... To opowiadanie zasłysnęło już w pewnych kręgach. Pora przedstawić nową manię Hotaru także na szerszym forum, czyli Nem i Ryan rządzą, spychając niemrawych i przewidywalnych x-trmerków do lamusa...

Ponieważ część zostałą opublikowana już, nie ma sensu robic tego ponownie. Tak więc 13 części Etic czyli przed czy po znajdziecie tutaj.

I najnowsza część, wprowadzająca... Podręcznik Obsługi Irlandczyka :nauka:

Image


ETIC: przed czy po

Autor: Hotaru
Pary: X-tremer, Nem/Ryan
Streszczenie: Opowiadanie mające w sobie wiele elementów rzeczywistości, odbitych jednak w bardzo krzywym zwierciadle. Powstało na zamówienie i za namową Nem (aka _liz). Floryda, letnie miesiące po Destiny. Liz Parker spędza wakacje u swojej cioci Mandy, ale nieoczekiwanie na jej drodze staje pewien zielonooki Irlandczyk... i jego bliźniak. I nic nie jest już takie samo.


Opowiadanie ze specjalną dedykacją dla Kici, czyli naszej _liz. To ona wymyśliła parę Nem/Ryan i przyczyniła się do powstania tego opowiadania. :lol: Niestety, poziom zboczenia w tym opowiadaniu to już moja wina 8) Zanim zaczniecie czytać, upewnijcie się, że nic nie spożywacie i siedzicie na czymś, z czego nie można spaść... nawet jeśli pierwsza część jest dosyć niewinna.
Last edited by Hotaru on Wed Oct 18, 2006 6:37 pm, edited 2 times in total.
Image

User avatar
Athaya
Zainteresowany
Posts: 298
Joined: Sun Jun 20, 2004 2:14 pm
Location: Kalisz

Post by Athaya » Mon Sep 04, 2006 3:33 pm

Hmm... Szkoła... Deficyt komentarzy :roll: Na szczęście masz mnie :wink:

Powinnaś jeszcze napisać czerwono na czarnym o ostrzeżeniu, żeby sępiki nie piły niczego w trakcie czytania :lol:

Udało się zalogować :lol:

Rozbrajająca część, a ile domysłów :lol: Oj biedna Nem wyczaerpana wertowaniem podręcznika :lol: Eh... Wyszło zabawnie z ttymi lodami :lol: Przed czy po? A może w trakcie :twisted: Widać wszystko idzie ku dobremu i wreszcie Nem przestanie mażyć o Alecu. Niech się zajmie "sztywnym" Ryan'em :haha: Może przez chwilę zapomni o Bradzie Pittcie :wink:
Tylko sprzedawczyni wyszczerzyła do niego zęby w porozumiewawczym uśmieszku, kiedy później wrócił po ten koronkowy, czarno-czerwony drobiazg.
:shock: Hmm... Czyżby szykowała się praktyczna lecja z serii "jak się robi tosty" dla Liz :twisted:

Aż mnie skręca z ciekawości za następnymi częściami!

Domagam się kolejnej!
Image

User avatar
Hotaru
Fan...atyk
Posts: 1081
Joined: Sat Jul 12, 2003 7:58 pm
Location: Krasnalogród ;p
Contact:

Post by Hotaru » Fri Sep 08, 2006 8:03 pm

Ech, At, najwyraźniej sepiki postanowiły poczekać na powrót Komnaty albo urządziły wielkie wrześniowe szaleństwo :lol:

Dzisiaj początek innego szaleństwa...
Image

User avatar
Athaya
Zainteresowany
Posts: 298
Joined: Sun Jun 20, 2004 2:14 pm
Location: Kalisz

Post by Athaya » Sat Sep 09, 2006 8:12 pm

Ech, At, najwyraźniej sepiki postanowiły poczekać na powrót Komnaty albo urządziły wielkie wrześniowe szaleństwo
To bardzo możliwe 8) A tobie życzę szalonej radości po zaliczonych egzaminach :) Należy ci się!

A co do szaleństwa :lol: Przez chwilę myślałam, że Liz ścieła włosy na krutko... :shock: Ale twoja wizja odmiany jest równie ciekawa :wink: Szczeniak odpędzony przez rycerza Ryana by.ł bardzo zabawny w swym przerażeniu na taką wiadomość... Liz ma spokój. Alec może działać jeśli nie padnie na zawał jak ją zobaczy :haha: Ciekawa jestem co z tego wyniknie...

Urocze.

Za to Ryan wyraźnie potrzebuje terapi wybiotnie nie pilniczkowej jeśli myśli w takich kategoriach :lol: A może tak by odwiedził Nem :twisted:

Mandy... Nie wiem dlaczego ale jej osoba mnie niepokoi i to mocno. :shock:

Kcem kolejnej części :wink:
Image

User avatar
Hotaru
Fan...atyk
Posts: 1081
Joined: Sat Jul 12, 2003 7:58 pm
Location: Krasnalogród ;p
Contact:

Post by Hotaru » Fri Sep 15, 2006 4:08 pm

no cóż, kolejna częśc dedykowana wyłącznie Athai :twisted:
Image

User avatar
Athaya
Zainteresowany
Posts: 298
Joined: Sun Jun 20, 2004 2:14 pm
Location: Kalisz

Post by Athaya » Fri Sep 15, 2006 4:45 pm

Za dedykację dziękuję 8)

Hmm... Podziewałam się większego zaskoczenia ze strony Aleca, ale cóż to był początek zabawy :lol: Potem nieszczęsny miał dużo, duuuuużo gorzej z opanowaniem własnych myśli i ciała. Nie dziwię się... Pao tak długich i męcząco nie przynoszących efektu podchodach odmiana :twisted:

Brawa dla Liz za lekki rausz i odwagę na odmianę samej siebie! :mrgreen:

Tom... Hmm Słoniowe uszy w akcji :twisted: Będzie dobrym kolegą i zachowa szczeguły dla siebie czy będzie badboysem :haha: No chyba, że rozpuści, że Alec zajęty na wieki i wszelkie pindyryny i ciągoty mają się trzymać z daleka

... że nie wspomnę o ślimozach :haha:

Ciekawi mnie co też Ryan wymyślił, żeby wkurzyć Fukającą Foczkę :twisted: Jakiś diabelski plan w zanadrzu 8)
"Wreszcie dokładnie tam, gdzie chcę." wymruczał z uśmieszkiem, przenosząc spojrzenie na ciepłą, kusząco drżącą wilgotność "Moja, i tylko moja."

Ale w następnej sekundzie coś się zmieniło. Nie wiedział co, ale jakby ktoś wylał na nią wiadro zimnej wody. Usta zadrżały więcej niż niepokojąco, a spod powiek popłynęło kilka łez.

"Liz?" wyszemrał zmartwiony. I może trochę przerażony. Wiedział, że nie działała tak naprawdę świadomie, ale też wiedział, że z całą pewnością alkohol nie mógł wywołać pragnienia tam, gdzie go nie było. Znosił bariery ludzkiego zachowania, ale go nie tworzył. "Wszystko w porządku?"
Nie wiem dlaczego, ale bardzo zachciało mi się śmieć z biednego Aleca :lol: Tak blisko i nagle zimny kubeł wody aka Rozsądek Liz na miejscu :lol: Całe szczęście, że Alec zrozumiał i wszystko się jakoś rozwiązało.

Dłuuuuuga i geniaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaalna część, której się nie mogłam doczekać :wink: Czyli się bardzo podobało i czekam na kolejny kawałek 8)

Kolejna część do kolekcji z twoich opowiadań H. A jeszcze sporo cudeniek czeka na odkrycie... Eh nie mogę się doczekać!
Image

Chavah
Gość
Posts: 18
Joined: Tue Apr 12, 2005 10:50 pm

Post by Chavah » Sat Sep 16, 2006 4:09 pm

Ta wyszczególniona dedykacja zdeterminowała mnie jakoś tak do napisania komencika, nie wiem, czemu :P :cheesy:

Część naprawdę wesoła i taka przewrotna (dosłownie :P). Jak przeczytałam komentarz Athai, to sobie pomyślałam, co ona mówi? ta część przecież taaaka krótka ;] No, ale fakt - trochę tekstu upłynęło od pierwszej do ostatniej linijki. To tak, jak z temperaturą, temp powietrza nie przekłada się na tą odczuwalną ^^
Świetnie się to czytało, szybko i przyjemnie ;] Liz jest rozwalająca, a Alec, podobnie, jak Athaia mówiła, śmiechowy momentami :D

Najlepsze teksty z tego odcinka to zdecydowanie:
Czy można było zjeść ciastko i mieć nadal ciastko?
:lol: :twisted:

"Miałam… chciałam… chociaż na jeden wieczór przestać być tym ślimaczkiem, który stoi na piedestale niewinności i chowa prawdziwą siebie do skorupki… chciałam chociaż wysunąć czułki!" (...)
"Chodź… bo inny ślimak pokaże rogi."


Naprawdę omal nie oplułam monitora ze śmiechu :cheesy:


Czekam na następną część, mam nadzieję, że szybko ona nadejdzie, bo czytać ni ma cu :( Btw: kiedy komnata zadziała, wiadomo już cuś, Hotaru? :>

User avatar
Athaya
Zainteresowany
Posts: 298
Joined: Sun Jun 20, 2004 2:14 pm
Location: Kalisz

Post by Athaya » Sun Sep 17, 2006 8:18 pm

Ta wyszczególniona dedykacja zdeterminowała mnie jakoś tak do napisania komencika, nie wiem, czemu
Grzeczny sępik :twisted:
Jak przeczytałam komentarz Athai, to sobie pomyślałam, co ona mówi? ta część przecież taaaka krótka ;]
Bo jak się myśli o Alecu bądź Ryanie to wszystko się skraca :haha: Nic na to nie poradzimy 8)
bo czytać ni ma cu
Aż mnie paluszki zaświeżbiły jak to przeczytałam :lol: Eee... Jak wróci Komnata to czytania będziesz miała, że hoho! :twisted:
Image

Chavah
Gość
Posts: 18
Joined: Tue Apr 12, 2005 10:50 pm

Post by Chavah » Mon Sep 18, 2006 12:22 am

Athaya wrote: Eee... Jak wróci Komnata to czytania będziesz miała, że hoho! :twisted:
No, tylko pytanie brzmi, kiedy ona wróci, bo w październiku już rok akademicki (brr) i czasu znów będzie, jak na lekarstwo... :( :?

User avatar
Athaya
Zainteresowany
Posts: 298
Joined: Sun Jun 20, 2004 2:14 pm
Location: Kalisz

Post by Athaya » Sat Sep 30, 2006 6:45 pm

Piętnaście dni... Usycham z tęsknoty za jakąś akcją w twoich opowiadaniach 8) Już się doczekać nie mogę kolejnych części :cheesy:
Image

User avatar
Hotaru
Fan...atyk
Posts: 1081
Joined: Sat Jul 12, 2003 7:58 pm
Location: Krasnalogród ;p
Contact:

Post by Hotaru » Sun Oct 08, 2006 3:55 pm

No dobrze, tak na pocieszenie 'żebyś nie wyschła' - za ten cytat to mnie kiedyś Niunia zabije :lol:
Image

User avatar
Hotaru
Fan...atyk
Posts: 1081
Joined: Sat Jul 12, 2003 7:58 pm
Location: Krasnalogród ;p
Contact:

Post by Hotaru » Wed Oct 11, 2006 11:17 am

Ktoś tu chce czekać na aktualki aż do powrotu komnaty? :evil:
Image

User avatar
Athaya
Zainteresowany
Posts: 298
Joined: Sun Jun 20, 2004 2:14 pm
Location: Kalisz

Post by Athaya » Wed Oct 11, 2006 9:49 pm

Przeklęty mecz :evil:

Nie wiem dlaczego, ale ta część pod każdym wzgędem baaaardzo, ale to bardzo mi się spodobała.

Raczej śmiać mi się chce z Aleca, który ma przy sobie Liz i hormony buzują. Te urocze myśli zwalają z nóg :lol: I to, że powstrzymuje się od wprowadzenia myśli w życie ( do czasu ). Skupiony jest bardziej na ty co się dzieje z samą Liz. Słucha uważnie :cheesy:
"Nie chcę być za bardzo złośliwy, ale ten cały chłopiec wygląda na typka spod prawiczej gwiazdy, nie mogącego się zdecydować: kochać czy używać. Chyba jeszcze nie zrozumiał, że można oba naraz. Ba, jest to nawet powszechnie praktykowane w cywilizowanym społeczeństwie."

Milczała tak długo, iż sądził, że w ogóle nie odpowie.

"Skąd wiedziałeś, że nie był w stanie się oprzeć? Że coś niemal go zmuszało…" zamarła w połowie zdania. Wiedziałem, pomyślał zdegustowany. Co za gnojek. Parę lekcji noszenia spodni by mu się przydało. Niech ja go tylko kiedyś dorwę.

"To się nazywa hormony." wyszemrał jej do ucha.
I do jaśnej ciasnej dlaczego wybrał Tess :? W końcu Liz tez jest kobietą i jego hormony powinny ją zauważyć :roll: Nigdy nie zrozumiem :roll: Zresztą to i tak fikcja :lol:

A Liz, no cóż troszkę wcięta, a jednak pod względęm swojego piedestału aż nadto trzeźwa co jest irytujące :? Nie chodzi mi tu o sex, ale o to, że Max ją taką widział i taka starała się być nawet po tym jak wszystko się skończyło. Zostawił rysę, ale nie zdołał skruszyć kamienia. :? I to mnie irytuje...
W tej samej sekundzie została niewiarygodnie szybko przetoczona na plecy, z zielonooką bestyjką wiążącą ją w swych ramionach i uśmieszkiem, który wróżył, oooch, bardzo egoistyczne użycie.
Hm... :twisted:
Ktoś tu chce czekać na aktualki aż do powrotu komnaty?
Hm... Leniuszek nie chce :lol: Ale zawsze można poćwiczyć cierpliwość :wink:
Image

User avatar
Hotaru
Fan...atyk
Posts: 1081
Joined: Sat Jul 12, 2003 7:58 pm
Location: Krasnalogród ;p
Contact:

Post by Hotaru » Wed Oct 18, 2006 6:36 pm

18 część Etic pojawiła się na Komnacie.

***

ps. pozostałe także - aktualnie 40.
Image

Post Reply

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest