Horrory - czy lubisz się bać?

Poznajmy się bliżej...

Moderators: ciekawska_osoba, lizzy_maxia

Czy lubisz się bać?

Tak
31
54%
Nie
5
9%
Czasami
21
37%
 
Total votes: 57

Xander
Fan
Posts: 700
Joined: Sat Aug 16, 2003 6:49 pm

Post by Xander » Sun Jul 03, 2005 8:24 am

Graalion wrote:Właśnie obejrzałem "The Grudge". I powiem jedno. To najlepszy horror jaki obejrzałem od baaardzo dawna. Naprawdę mnie wystraszył, naprawdę sprawił że się bałem. Ja! Na którego horrory praktycznie nie działają. Ten jednak ... Niesamowicie nerwowy film, zmuszający praktycznie cały czas do zaciskania rąk na poręczach (czy co tam się ma pod ręką). Idealny do obejrzenia z dziewczyną :wink: . Szczerze polecam.
Graalion no co Ty :) Byłem na tym w kinie z dziewczyna i pamietam tylko mine mojej dziewczyny, gdy usłyszała ten "szczekot" upiora (mina -> :o ), więc pytam "Boisz się ?" a Ona na to: "Nie... myslałam, ze mi komórka wibruje" :mrgreen: Bardziej sie bałem w Piątek na "Madagaskarze", zastanawiając się, czy przyjaźń Melmana, Glorii i Alexa przetrwa w trudnych warunkach ;)

Wyginam śmiało ciało, wyginam śmiało ciało... a wciąz mi MAŁO ! (Kto ogladał ten wie ;) )

User avatar
Graalion
Mroczny bóg
Posts: 2018
Joined: Sat Jul 12, 2003 8:10 pm
Location: Toruń, gdzie 3 małe kocięta tańczą na kurhanach swych wrogów
Contact:

Post by Graalion » Sun Jul 03, 2005 3:56 pm

Mów co chcesz, pisk małego był wielce niepokojący. A najgorsza była ta atmosfera, jakby w każdej chwili mogło coś wyskoczyć. I nieraz rzeczywiscie wyskakiwało.
"Please, God, make everyone die. Amen."
Wieczorny pacierz Scratch'a ("PvP")

Hotori
Obserwator Słów
Posts: 1509
Joined: Sat Jul 26, 2003 4:11 pm
Location: Lublin

Post by Hotori » Sun Jul 03, 2005 4:19 pm

Graalion :shock: dla ciebie to było straszne ? Dla mnie to było tylko słabe naśladownictwo ''Kręgu''. A Krąg też mi się już chyba przejadł 8) :wink:

Ja czekam teraz na ten horror o jakimś domu, nie wiem- kumpel mi mówił. To nic nowego, ale może pójdę.
'' It is easier to forgive an enemy than to forgive a friend''

William Blake

User avatar
Graalion
Mroczny bóg
Posts: 2018
Joined: Sat Jul 12, 2003 8:10 pm
Location: Toruń, gdzie 3 małe kocięta tańczą na kurhanach swych wrogów
Contact:

Post by Graalion » Sun Jul 03, 2005 4:52 pm

"Ring" jakoś w ogóle mną nie ruszył. W "Ringu" nie było ten atmosfery wyczekiwania, że coś strasznego może uderzyć w każdej chwili. Wiedziałeś że kolejna śmierć nastąpi po upływie 7 dni, a do tego czasu będzie spokój. W "The Grudge" niemal cały film upływał w oczekiwaniu na niespodziewany atak. I tego powodu, że przetrzymał mnie całe 1,5 godziny w napięciu, :respekt: dla tego filmu.
"Please, God, make everyone die. Amen."
Wieczorny pacierz Scratch'a ("PvP")

Hotori
Obserwator Słów
Posts: 1509
Joined: Sat Jul 26, 2003 4:11 pm
Location: Lublin

Post by Hotori » Sun Jul 03, 2005 6:21 pm

Chwila...o jakim Ringu mówimy ? Bo jeśli o amerykańskim to się zgodzę- klapa. Ale japoński, czyli pierwszy- był moim zdaniem bardzo dobry 8)
'' It is easier to forgive an enemy than to forgive a friend''

William Blake

User avatar
Graalion
Mroczny bóg
Posts: 2018
Joined: Sat Jul 12, 2003 8:10 pm
Location: Toruń, gdzie 3 małe kocięta tańczą na kurhanach swych wrogów
Contact:

Post by Graalion » Sun Jul 03, 2005 6:58 pm

Oglądałem oba. I nie mówię, że były złe. Japoński był nawet bardzo fajny. Ale po prostu nie straszny. Zresztą dla mnie rzadko który horror jest straszny. Dlatego tak zaskoczył mnie "The Grudge".
"Please, God, make everyone die. Amen."
Wieczorny pacierz Scratch'a ("PvP")

User avatar
Tess_Harding
Starszy nowicjusz
Posts: 223
Joined: Thu Feb 12, 2004 10:06 pm
Location: Golenice
Contact:

Post by Tess_Harding » Sun Jul 03, 2005 8:37 pm

Cóż... japońskiego ringu nie oglądałam bo mam niechęć do filmów z tego kraju po obejrzeniu pseudohorroru Dwie siostry. Amerykański porażał nudą. Co do Klątwy to mnie najbardziej przeraziły odstające uszy Jasona Behra. Na szczęście nie słyszałam jego głosu, gdyż film miałam z hiszpańskim dubbingiem. Ale raz się przestraszyłam, kiedy Sarah "Buffy" Michelle gellar jechała autobusem i zobaczyła tą twarz w szybie. To tak.... Piły nie oglądałam. Ale na włoskim kanale reklamują film pt. Licantropia i jakiś inny horror o jakimś domu z tym aktorem co grał w Wiecznym studencie. to może być fajne, chociaż jak pokazywali urywki z Osady to myślałam, że to naprawdę fajny film. Ale na tym można było gotować, prasować, iść na spacer z psem i tak by się wiedziało o co chodzi. Wyłączyłam w połowie.
Jane Cahill

Image

User avatar
~Lenka~
Nowicjusz
Posts: 124
Joined: Tue May 11, 2004 2:08 pm
Location: Łódź
Contact:

Post by ~Lenka~ » Sun Jul 03, 2005 11:24 pm

Hotori wrote:Ja czekam teraz na ten horror o jakimś domu, nie wiem- kumpel mi mówił. To nic nowego, ale może pójdę.
Pewnie chodzi Ci o "House of Wax" ("Dom woskowych ciał") z Chadem Michaelem Murrayem i Jeredem Padaleckim. 8) Premiera u nas 12 sierpnia.

User avatar
LadyM
Gość
Posts: 57
Joined: Tue Nov 23, 2004 7:15 pm
Contact:

Post by LadyM » Mon Jul 04, 2005 7:58 pm

Japoński Ring, zgadzam się, był dobry, nawet bardzo, ale nie straszny. Przynajmniej nie dla mnie, moja kumpela umierała ze strachu 8) "Powiedz mi kiedy ta scena się już skończy", "Niech ona już wyjdzie z tej studni" etc.

"House of Wax"? Czy to nie ten film, gdzie gra Paris Hilton? No to już wiem, co...czy raczej kto będzie straszył 8)
The best kind of kiss is the one where you have to stop because you can't help but smile.

User avatar
ciekawska_osoba
Fan
Posts: 773
Joined: Sun Jul 13, 2003 11:35 am
Location: Rybnik
Contact:

Post by ciekawska_osoba » Fri Jul 15, 2005 6:26 pm

:haha: już kila miesięcy mam Grudge'a a nie potrafię się zebrać w sobie by to obejrzeć :haha:

Ale nie o tym chciałam pisać. Mam naprawwdę wyjątkową propozycję dla osób, które mają dość flaków, odcinanych głów i "potworów" rodem z kosmosu mających nas przestraszyć. Jeśli lubicie się bać, ale bać tego co rzeczywiste i co może przydażyć się każdemu to polecam wszytkim film "Glosy"(White Noise), który trzyma w niesamowitymm napięciu, i doprawdy lepszy jest od tych wszytkich horrorow, bo prawie wogole nie ma krwi, ani flakow ani innych takich a mimo to film potrafi niezłego strachu napędzić.
Film opowiada o pewnym facecie, ktoremu zginęła tragicznie w niewyjaśnionych okolicznościach żona. Nie potrafi on pogodzić się z jej odejściem.Wkrótce dowiaduje się, że jest sposób, by skomunikować się ze zmarłą ukochaną za pomocą urządzeń elektronicznych, dzięki Electronic Voice Phenomen (EVP). Wkrótce nasłuchiwanie i nagrywanie nieżyjących osób staje się jego obsesją......

Bardzo ciekawa propozycja dla miłośników i koneserów thilerów
"We shall never forget and never forgive. And never ever fear. Fear is for the enemy. Fear and bullets."
Image

User avatar
Tess_Harding
Starszy nowicjusz
Posts: 223
Joined: Thu Feb 12, 2004 10:06 pm
Location: Golenice
Contact:

Post by Tess_Harding » Sun Jul 24, 2005 9:37 pm

Oglądałam straszny horror. Amityville. To było strasznie masakryczne! Bałam sie zgasić światło i spojrzeć w lustro. To pierwszy horror od wielu lat., który tak mnie przeraził. Teraz już wiem, że nie chcę mieszkać w ogromniastym domu. Polecam też Wishcraft z Sarą Downing, choć to bardziej jest thriller oraz horror strach.com też niezłe
Jane Cahill

Image

User avatar
ciekawska_osoba
Fan
Posts: 773
Joined: Sun Jul 13, 2003 11:35 am
Location: Rybnik
Contact:

Post by ciekawska_osoba » Mon Jul 25, 2005 11:58 pm

Amityville? Ale masz na muśli ten pierwszy film czy ten, który właśnie na ekrany wchodzi/wchodził? Bo jeśli tą pierwszą wersję to to wogóle straszne nie było, przynajmniej dla mnie (a tak ogólnie to żadko ogladam horrory, bosię potem boję :P ) Tak samo jak nierusza mnie wogóle Egzorcysta czy Halloween ale tylko ta pierwsza część :wink:
Naprawdę raz jeszcze wszystkim co lubią się bać polecam "Głosy"
"We shall never forget and never forgive. And never ever fear. Fear is for the enemy. Fear and bullets."
Image

User avatar
Tess_Harding
Starszy nowicjusz
Posts: 223
Joined: Thu Feb 12, 2004 10:06 pm
Location: Golenice
Contact:

Post by Tess_Harding » Fri Jul 29, 2005 10:32 pm

Chodzi mi o ten co teraz wchodzi. Ten z tym co grał Hannibala w Bladzie i w Wiecznym studencie. To było coś....
Jane Cahill

Image

User avatar
Weronika Evans
Starszy nowicjusz
Posts: 139
Joined: Tue Nov 16, 2004 9:25 pm

Post by Weronika Evans » Thu Aug 04, 2005 10:58 am

Na Polacie znów bea puszczać trylogie "Omena"...bardzo fajny film i straszny jak na tamte czasy!!

Mam tylko małe pytanko!Oglądał ktoś serie "Piątek 13tego"?
"I felt like Jason Behr and I had such a unique chemistry.
He just walked in and we started reading together, it was just there." - Shiri

User avatar
Athaya
Zainteresowany
Posts: 298
Joined: Sun Jun 20, 2004 2:14 pm
Location: Kalisz

Post by Athaya » Thu Aug 04, 2005 12:30 pm

Omen... Zbieram się w sobie by to wreszcie obejrzeć. Zobaczymy czy coś z tego wyjdzie :roll: :lol:
Hmm... Kiedys oglądałam film "Czerwona Róża" Mozna by to uznać za horror lekkiego stopnaia, ale trzymający w napięciu :twisted:
"Klątwa" Chciałabym obejrzeć, ale raczej nie będzie mi to dane :cry: Nie mam dvd :evil:
No cóż obejdę się smakiem i pozostanę jak narazie przy "Omenie" :lol:
Image

User avatar
Tess_Harding
Starszy nowicjusz
Posts: 223
Joined: Thu Feb 12, 2004 10:06 pm
Location: Golenice
Contact:

Post by Tess_Harding » Wed Aug 31, 2005 8:40 pm

Wczoraj oglądałam film. Chyba horror... Nawet straszny. Rozpruwacz- List z piekla. Jak to filmy o Kubusiu, ten też był krwawy... Ble! Najlepsza scena byla z piłą. To juz było.... Główną role zagrała A.J. Cook, czyli Shelby ze Szkoły przetrwania. Nie było dużo znanych osób. Film momentami przerażał. Mnie się w pewnym momencie zrobiło niedobrze. Zaskakujący był koniec. Początek nie był zbyt jasny. Wszystko pogmatwane, ale wyjaśniło się na końcu. I dobrze, choć takiego obrotu sprawy się nie spodziewałam. Film oceniam na 5+ i polecam!
Jane Cahill

Image

User avatar
piter
Wieczna zrzęda
Posts: 1724
Joined: Thu Aug 07, 2003 2:57 pm
Location: warszawa
Contact:

Post by piter » Thu Sep 01, 2005 12:56 am

ogladalem wczoraj Ring Two. nie chce mi sie duzo pisac, wiec powiem krotko: nie tylko jest porownywalny z jedynka, ale wrecz moze byc od niej lepszy. co prawda znacznie mniej tajemniczy, ale z cala pewnoscia bardziej trzyma w napieciu. co prawda, jak to zwykle w horrorach, ciagle mi sie nasuwaly uwagi w rodzaju 'to dziecko ma twarz, jakby przez cale zycie jadlo szpinak', albo 'boze, prosze, nie daj jej zginac, ladna jest...', ale ogolnie wrazenia bardzo pozytywne. polecam.


ps: nie zostawiajcie malych dziewczynek w studniach.. to strasznie niszczy wlosy...
dzien dobry. jestem piter i wszystkich lubie.

User avatar
Renya
Fan
Posts: 524
Joined: Fri Dec 12, 2003 12:17 am
Location: Brwinów
Contact:

Post by Renya » Thu Sep 01, 2005 8:09 am

Ring 2 rzeczywiście w wykonaniu jest bardzo podobny do pierwszej części, przez co nie jest juz tak straszny. Uważam natomiast, że ma dużo bardziej spójną i zrozumiałą fabułę, przy jedynce momentami zastanawiałam się czy dobrze wszystko rozumię :roll: .

Obejrzałam sobie Dark water w wersji japońskiej i przyznam, że z jednej strony film nakręcony bardzo fajnie, ale z drugiej - zaczynają się powtórki pomysłów. I ten brak kolorów, zamierzony, ale nudny. To też było.

User avatar
Lizziett
Fan
Posts: 1000
Joined: Mon Aug 25, 2003 11:48 pm
Location: Kraków

Post by Lizziett » Thu Sep 01, 2005 8:43 am

Co do Klątwy to mnie najbardziej przeraziły odstające uszy Jasona Behra. Na szczęście nie słyszałam jego głosu, gdyż film miałam z hiszpańskim dubbingiem.
:lol: Na uszy Jasona zawsze można liczyć. Ciekawe swoją drogą co cię tak przeraża w jego głosie? :wink:

"The Grudge" nie widziałam i nie zamierzam...nasłuchałam się tylu negatywnych opinii że skutecznie mnie odrzuciło.
Ale jak widać, co osoba to inne zdanie.
Mnie np "Ring" tak średnio zachwycił- owszem, przyznaję że był orginalny a nieco odmienny sposób podejścia do horroru intrygujący, ale nie przypominam sobie żebym chociaż raz podskoczyła w fotelu.
Natomiast bardzo spodobało mi się "Dark Water". Amerykańskiej wersji jeszcze nie miałam czasu zobaczyć, ale zamierzam, chociażby dlatego że od czasów "Requiem dla snu" i "Pięknego Umysłu" bardzo lubię Jennifer Connely. Natomiast wersja japońska...ciekawe czy byłam jedyną osobą która jeszcze kilka tygodni po obejrzeniu oglądała się na ulicy za samotnie wracającymi ze szkoły dziećmi? :roll:
Owszem, końcowa scena w windzie ocierała się o komizm, ale w całym filmie obecna byłą atmosfera czegoś tak absolutnie przytłaczającego i przejmującego, że na myśl przychodzi mi jedynie "Mullholland Drive", a odgłos kapiącej wody prześladował mnie przez resztę dnia :wink:
"I know who you are. I can see you. You're swearing now that someday you'll destroy me. Far better women than you have sworn to do the same. Go look for them now." (Atia)

""You...have...a rotten soul" (Cleopatra)

User avatar
piter
Wieczna zrzęda
Posts: 1724
Joined: Thu Aug 07, 2003 2:57 pm
Location: warszawa
Contact:

Post by piter » Thu Sep 01, 2005 3:15 pm

Renya, u mnie wlasnie wrecz przeciwnie - w zwiazku z rozwojem fabuly (nie bede spoilowal), napiecie bylo glebsze - rzadko wiedzialem, ze moge sie odprezyc - cos moglo wyskoczyc w kazdej chwili. i rownie odmienne zdanie mam w kwestii jasnosci fabuly - bardziej mi sie podobala ta zagmatwana i niejasna atmosfera jedynki. w dwojce wszystko bylo oczywiste i latwe do przewidzenia.

co do Dark Water, to ogladalem to juz jakis czas temu, ale z tego co pamietam, film mi sie podobal - co prawda na moja ocene rzutuje glownie ostanie pol godziny, bo reszta byla nudna, ale te ostatnie pol bylo naprawde dobre. overall: 7/10.
dzien dobry. jestem piter i wszystkich lubie.

Post Reply

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 6 guests