Roswell - Rzeźnia Tajemnic II

Wszystko o III serii
Forum rules
Strefa wolna - można spoilerować.
User avatar
{o}
o'Admin
Posts: 1664
Joined: Tue Jul 08, 2003 10:31 am
Location: Opole
Contact:

Post by {o} » Sat Jul 26, 2003 10:27 pm

Moce?

{o} wyćwiczonym ruchem wyciera krew z ostrza i chowa miecz do saya.
Siada w pozycji seiza, zamyka oczy... Tkwi w bezruchu przez chwilę...
Nagle - daje się słyszeć potężny huk. Wszystkie cztery ściany pokoju zostały zmiecione, jakby po eksplozji. {o} szybko wstaje i przechodzi w bezpieczne miejsce, znim pozbawiony podpory sufit zacznie się załamywać...
התשׂכח אשׂה עולה מרחם בן בטנה גם אלה תשׂכחנה ואנכי לא אשׂכחך
הן על כפים חקתיך

comprendo.info - co autor miał na myśli - interpretacje piosenek

User avatar
Graalion
Mroczny bóg
Posts: 2018
Joined: Sat Jul 12, 2003 8:10 pm
Location: Toruń, gdzie 3 małe kocięta tańczą na kurhanach swych wrogów
Contact:

Post by Graalion » Sat Jul 26, 2003 10:43 pm

{o} juz dostał mocy, ja sobie chyba podaruję. Jedyną moją mocą jest zimna wściekłość prawdziwego fana. Zresztą póki co nożyki mi wystarczają. Hotaru, ty chyba nie wiesz na ile sposobów można człowieka zabić zwykłym nożem (a co dopiero dwoma) :wink: :twisted: :wink:
"Please, God, make everyone die. Amen."
Wieczorny pacierz Scratch'a ("PvP")

User avatar
Graalion
Mroczny bóg
Posts: 2018
Joined: Sat Jul 12, 2003 8:10 pm
Location: Toruń, gdzie 3 małe kocięta tańczą na kurhanach swych wrogów
Contact:

Post by Graalion » Sat Jul 26, 2003 11:36 pm

Zresztą wyrzynanie za pomocą mocy traci swoją, że tak powiem, czystość.

Kilkunastu ludzi siedzi w zabarykadowanym pokoju. Leży on na uboczu, więc jak na razie nie przyciągnął uwagi rozszalałych Roswell-fanów. Jedna z kobiet pociesza młodziutką dziewczynę pracującą dopiero od 2 tygodni. Inna bandażuje rękę swojemu koledze, który skaleczył się podczas pospiesznego barykadowania drzwi. Mężczyzna po 50-tce rozdziela znalezione w jednym z biurek herbatniki. Ochroniarz, który życie zawdzięcza jedynie temu że był w łazience gdy zaczął się atak, ponuro gładzi kolbę pistoletu u pasa. Nagle kratka systemu wentylacyjnego pchnięta potężnym uderzeniem wypada na środek pomieszczenia. Tuż za nią w pokoju ląduje fan. Dwa ostrza lśnią w świetle żarówek żywą czerwienią. Wszyscy zastygli w przerażeniu. I wtedy rusza. Mężczyzna na jego drodze próbuje odskoczyć. Gdy mu się to udaje, uśmiech ulgi rozjaśnia jego twarz. Do chwili gdy nie spojrzy w dół. Widok własnych wnętrzości wyłażących na wierzch nie nastraja optymistycznie. Starsza pani odwraca się chcąc ukryć się za biurkiem. Ostrze wycina wielką ranę w jej plecach. Sterczące kawałki żeber, pocięte mięśnie i na wpół widoczne fragmenty płuc ujrzały światło dzienne w gejzerze szkarłatnej posoki. Starszy mężczyzna w desperacji rzucił się na fana, ten jednak przykucnął, a jego noże zamigotały w śmiertelnym tańcu kilkunastu cięć. Mężczyzna wrzasnął gdy jego ciało pomiędzy kolanami a torsem pokryło się siatką głębokich ran. Padł mna ziemię, zaczęły nim wstrząsać drgawki.
- Wszyscy na ziemię! - krzyk ochroniarza rozległ się w pomieszczeniu.
Rewolwer w jego dłoni wypalił, jednak pocisk uderzył w w kobietę, którą fan w ostatniej chwili się zasłonił. Trzymając ją przed sobą niczym żywą tarczę fan ruszył na ochroniarza. Jeszcze dwie kule utkwiły w krzyczącym z bólu ciele nim zwaliło się ono na ochroniarza. Ostrze, które zza ciała wyprysnęło, przebiło gardło ochroniarza i przyszpiliło go do ściany. Fan odwrócił się. Jego noże zalśniły. Dziewczyna wrzasnęła rozpaczliwie. Krzyczała długo, aż fan po zajęciu się wszystkimi pozostałymi podszedł w końcu do niej. Zresztą krzyczała jeszcze długo potem.
"Please, God, make everyone die. Amen."
Wieczorny pacierz Scratch'a ("PvP")

User avatar
{o}
o'Admin
Posts: 1664
Joined: Tue Jul 08, 2003 10:31 am
Location: Opole
Contact:

Post by {o} » Sat Jul 26, 2003 11:50 pm

Ale to miała być rzeźnia tajemnic, a nie sama rzeźnia...

Sufit nie może już dłużej wytrzymać - zawala się. Oczom samuraja ukazuje się przelękniony młodzieniec wygrzebujący się z gruzów. Jednak jest w nim coś osobliwego... Na tyle osobliwego, że {o} poraz pierwszy się zawahał, jaki następny krok ma uczynić. Jednak nie dał tego po sobie poznać. Podchodzi bliżej, ale nie wyciąga miecza. Z każdym krokiem jest coraz bardziej pewien... I coraz bardziej się waha, co zrobić...
התשׂכח אשׂה עולה מרחם בן בטנה גם אלה תשׂכחנה ואנכי לא אשׂכחך
הן על כפים חקתיך

comprendo.info - co autor miał na myśli - interpretacje piosenek

User avatar
Graalion
Mroczny bóg
Posts: 2018
Joined: Sat Jul 12, 2003 8:10 pm
Location: Toruń, gdzie 3 małe kocięta tańczą na kurhanach swych wrogów
Contact:

Post by Graalion » Sun Jul 27, 2003 1:33 am

Ale to miała być rzeźnia tajemnic, a nie sama rzeźnia

Może to i racja. Dobra, może jeszcze coś wymyślę. Nieśmiertelność? Telekineza? Pirokineza? Ach, tyle mozliwości. A może sprawianie, by ludzie eksplodowali od środka?
"Please, God, make everyone die. Amen."
Wieczorny pacierz Scratch'a ("PvP")

User avatar
zulugula
Zainteresowany
Posts: 418
Joined: Sat Jul 12, 2003 7:06 pm
Location: Gdańsk
Contact:

Post by zulugula » Sun Jul 27, 2003 10:52 am

Podoba mi się Wasza wizja :twisted: Zastanawiam sie tylko ile w tym polsacie musiłoby ludzi pracowac żeby was zadowolić :D
Tell me why it costs so much to live...

Hotaru nie zalogowana

Post by Hotaru nie zalogowana » Sun Jul 27, 2003 12:32 pm

a z parę tysięcy, jak już wcześniejw wspomniałam...

A jeśli chodzi o sposoby zabijania nożem, to sie przyznam, że nie czytam książeczek dla grzecznych dzieci... czytane opisy przemawiaja bardziej do wyobraxni niz najlepiej zrobiony film....

a jesli chodzi o moce... to wcale nie musi byc telekineza... dysponując taaaaką wyobraźnią, jaką mają Roswell-Fani bez trudu wymyślicie cosik tajemniczego i mrocznego...

User avatar
Graalion
Mroczny bóg
Posts: 2018
Joined: Sat Jul 12, 2003 8:10 pm
Location: Toruń, gdzie 3 małe kocięta tańczą na kurhanach swych wrogów
Contact:

Post by Graalion » Sun Jul 27, 2003 3:32 pm

Gdzieś mi się zapodział mój morderczy nastrój :( . Czyżbym już odreagował? Tak szybko? :cry: No nic, postaram się go poszukać. Może jest pod łóżkiem? Albo w szafie? Nie no, po co miałbym go wsadzać do szafy. Ech, w końcu się znajdzie. 8)
"Please, God, make everyone die. Amen."
Wieczorny pacierz Scratch'a ("PvP")

User avatar
{o}
o'Admin
Posts: 1664
Joined: Tue Jul 08, 2003 10:31 am
Location: Opole
Contact:

Post by {o} » Sun Jul 27, 2003 3:48 pm

Skoro zabrakło morderczego nastronu - skupmy się na odkrywaniu mrocznych tajemnic Polsatu. Cóź to za osobliwy człowiek, który wygrzebał się z załamanego sufitu?
התשׂכח אשׂה עולה מרחם בן בטנה גם אלה תשׂכחנה ואנכי לא אשׂכחך
הן על כפים חקתיך

comprendo.info - co autor miał na myśli - interpretacje piosenek

User avatar
Graalion
Mroczny bóg
Posts: 2018
Joined: Sat Jul 12, 2003 8:10 pm
Location: Toruń, gdzie 3 małe kocięta tańczą na kurhanach swych wrogów
Contact:

Post by Graalion » Sun Jul 27, 2003 5:00 pm

Nieślubny syn dyrektora i sprzątaczki, porzucony tuż po urodzeniu w nieużywanym schowku na szczotki, żyjący od tego czasu w tajemnicy w systemach wentylacyjnych budynku?
"Please, God, make everyone die. Amen."
Wieczorny pacierz Scratch'a ("PvP")

User avatar
ciekawska_osoba
Fan
Posts: 773
Joined: Sun Jul 13, 2003 11:35 am
Location: Rybnik
Contact:

Post by ciekawska_osoba » Sun Jul 27, 2003 5:38 pm

O mój Boże!!!!! Graalion {o} macie najbardziej makabryczne pomysły jakie keidykolwiek czytałam bądź widziałam!!! Super!! :D:D Hihi oabwiam się, ze akurat w drugiej części nie sprostam takim mistrzom (heh chyba zacznę ogladać jednak te horrory :P)

A niech to, jednak się pokuszę o mają dygresyjkę.....


Nieślubny syn, zaciekawiony hałasem wypełza by sprawdzić, co mu przeszkodziło w konsumowaniu jego przysmaku - gumki do ołówka.
W tym czasie przez przypadek obaj mściciele spotkają się na 4-tym piętrze. Przez chwilę mierzą sie wzrokiem, ostrożnie obchodzą do okoła, jednak obaj wyczuwają, ze łączy ich coś - ta sama misja, te samo posłanie....... W tym zcasie małą niewinnie wygladająca osóbka w bieli przemierza korytarze, zmierzając prosto do operatorowni, nie boi się mścicielów, wie jaki ma cel. Wie, że jej niewinny wygląd zmyli każdego. Cel jest jeden - zabić oparatorów, którzy w tak okrutny sposób zabawili się niewinnymi fanami, ograbiając ich ich ulubionego serialu. Oj bedą cierpieć.....

oki na razie tyle, muszę najpierw coś naprawdę horrorowatego obejrzeć, bo tu moja wyobraźnia może być dośc małą a pomysł z fanami dochodzącymi swoich praw mi sie starsznie podoba :twisted: :twisted: :twisted:
"We shall never forget and never forgive. And never ever fear. Fear is for the enemy. Fear and bullets."
Image

User avatar
{o}
o'Admin
Posts: 1664
Joined: Tue Jul 08, 2003 10:31 am
Location: Opole
Contact:

Post by {o} » Sun Jul 27, 2003 6:37 pm

Sytuacja nieco się komplikuje... Jeden z przechodniów - zaniepokojony krzykami dochodzącymi z wnętrza budynku zadzwonił na policję...
Wysłano jeden radiowóz...
Gdy dwaj policjanci wchodzili do budynku usłyszeli ów huk wywołany przez rozsadzanie ścian. Natychmiast wezwali posiłki. Przyjeżdża brygada antyterrorystyczna, straż pożarna, wojsko i negocjator znający język arabski...
התשׂכח אשׂה עולה מרחם בן בטנה גם אלה תשׂכחנה ואנכי לא אשׂכחך
הן על כפים חקתיך

comprendo.info - co autor miał na myśli - interpretacje piosenek

User avatar
Graalion
Mroczny bóg
Posts: 2018
Joined: Sat Jul 12, 2003 8:10 pm
Location: Toruń, gdzie 3 małe kocięta tańczą na kurhanach swych wrogów
Contact:

Post by Graalion » Sun Jul 27, 2003 6:51 pm

Przyjechało świeże mięsko :twisted:
A do Rzeźni II lepiej poczytać parę horrorów niż pooglądać. Masterton rlz!!! :twisted:
"Please, God, make everyone die. Amen."
Wieczorny pacierz Scratch'a ("PvP")

User avatar
maddie
Fan
Posts: 970
Joined: Sat Jul 12, 2003 5:47 pm
Location: Kostrzyn k/Poznania
Contact:

Post by maddie » Sun Jul 27, 2003 8:08 pm

Graalion wrote:Przyjechało świeże mięsko :twisted:


Graalion, poprostu turlałam sie ze śmiechu!
Image

megga
Gość
Posts: 48
Joined: Sat Jul 12, 2003 9:27 pm
Location: Łódź

Post by megga » Sun Jul 27, 2003 8:50 pm

{o},Graalion!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jesteście genialni.... wszystko dokladie da sie zobaczyć oczami wyobraźni i te realistyczne opisy!!! Macie polot!!!!
Ja musze poczekać na napływ weny twórczej.... RzeźniaII to jest wyzwanie tylko dla mistrzów... Ide poćwiczyć do Rzeźńi I :twisted:

User avatar
Graalion
Mroczny bóg
Posts: 2018
Joined: Sat Jul 12, 2003 8:10 pm
Location: Toruń, gdzie 3 małe kocięta tańczą na kurhanach swych wrogów
Contact:

Post by Graalion » Sun Jul 27, 2003 10:05 pm

- Gotów?
- Ruszaj!
SWAT wkroczył do kolejnego pokoju. 5 policjantów wkroczyło do biura, przy drzwiach ubezpieczało ich jeszcze czterech. Ci w środku zatrzymali się nagle. Na ścianie na wprost wejścia wisiał człowiek. Był przybity do ściany kilkudziesięcioma cyrklami, ołówkami i innym sprzętem biurowym. Rozkrzyżowane ręce i umęczone ciało było pokryte zaschłą krwią. Całą masą krwi. Dowódca oddziału zaklął cicho. Jeden z policjantów wybiegł pochylony trzymając się za brzuch. Inny nieświadomie zaczął się modlić na głos. Dowódca podszedł powoli do wiszącego ciała. Pod warstwą posoki było strasznie blade, jakby wytoczono z niego całą krew. Nagle powieszony mężczyzna otworzył oczy. Dowódca drgnął zaskoczony. Jak on mógł jeszcze żyć po tym co mu zrobiono? Powieszony usilnie starał się coś powiedzieć, ale z jego ust dobywało się tylko rzężenie. Dowódca po chwili dostrzegł czemu. Nie miał języka. Pozostał tylko krwawy kikut. Zaś struny głosowe ... były starannie podcięte w ten sposób, by uniemożliwić mówienie, jednak nie zabić. Jego oczy wciąż biegały ku stojącej w rogu szafie. Sekundę zabrało dowódcy zrozumienie, jednak było to o sekundę za długo. Drzwi szafy otwarły się gwałtownie, a fan doskoczył do najbliższego policjanta. Ten nie zdążył nawet mrugnąć, chlusnęła fontanna krwi z szeroko rozciętego gardła. Jego dwaj najbliżej stojący koledzy zginęli w ułamek sekundy później. Jeden dostał pchnięcie prosto w serce, drugi cięty przez twarz runął z krzykiem na podłogę. Złamana noga leżącego do góry nogami krzesła wbiła się w jego żoładek, nie przebijając kamizelki, ale wyciskają powietrze z jego płuc. Ułamek sekundy później fan był już przy drzwiach. Stojący tam policjanci dopiero teraz w panice otworzyli ogień. Fan uchylił się w dziwacznej pozie, jedno z jego ostrzy wystrzeliło w kierunku oka policjanta. Zatrzymało się dopiero w jego mózgu.
Pierwsza niecelna kanonada trafiła w kamizelkę dowódcy. Pchnięty siłą strzałow wleciał na wiszące ciało. Jeden z cyrkli przebił jego rdzeń kręgowy na wysokości szyi. Śmierć była niemal natychmiastowa.
Brutalne wyrwanie ostrza z oczodołu rzuciło martwego już policjanta na dwóch stojących po drugiej stronie drzwi. Ostatni z policjantów skierował na fana karabin, był jednak o wiele zbyt wolny. Dwa błyskawiczne cięcia na odlew zdekapitowały nieszczęsnego policjanta. Jego głowa zatrzymała się dopiero 2k6 metrów dalej. Dwaj policjanci odepchnęli zwalone na nich ciało tylko po to by zobaczyć zbliżające się dwa stalowe ostrza. Tzn. widzieli je przez jakąś sekundę, gdy mieli jeszcze oczy.
Fan szybkim krokiem podszedł do gościa, który wpadł na krzesło. Szarpnięcie głowy i przejechanie ostrzem po gardle zlały się w jeden płynny ruch.
Fan wyszedł na korytarz. Jakieś 3 metry od niego stał ostatni członek grupy. Ten który wcześniej wybiegł. Jego ręce trząsły się tak, że z trudnością utrzymywał karabin w dłoni.
- Stój! - jego głos trząsł się jeszcze bardziej niż ręce. - Stój bo strzelam.
Fan powoli podniósł ręce. Nagle machnięcie lewą dłonią i nóż wbił się głęboko w brzuch policjanta, przebijając kamizelkę jakby była z papieru. Nim mężczyzna upadł, fan był już przy nim. Policjant wrzasnął, gdy nóż został brutalnie wyrwany z rany. Jednak przymknął się widząc błysk stali. Po chwili wrzasnął jeszcze raz, krótko, urwanie.
Fan ruszył korytarzem. Zajrzał do pokoju upewniając się, że wszyscy, łącznie z wiszącym na ścianie, są martwi. Następnie ruszył dalej. Zmarszczył lekko brwi. Oni mu przeszkadzali. To przecież nie o nich mu chodziło. Ale musiał dostać się wyżej. Podążył w kierunku schodów.
"Please, God, make everyone die. Amen."
Wieczorny pacierz Scratch'a ("PvP")

User avatar
Hotaru
Fan...atyk
Posts: 1081
Joined: Sat Jul 12, 2003 7:58 pm
Location: Krasnalogród ;p
Contact:

Post by Hotaru » Sun Jul 27, 2003 10:29 pm

Wiesz co, może na pierwszym posiedzeniu Ligi przemianują ją na Ligę błagających Graaliona o więcej?

nieee. to juz byłaby przesada. Ale Rzeźnia ciągnie sie już długo
kiki chce banana?
a ty wciąz trzymasz fason. Jak ci sie to udaje? mnie zawsze w połowie dłuższego fanfiku (jeśli piszę skokami) brakuje pomysłów, a przychodzi dopiero wena i blah... brak mi po prostu słów. Może masz jakiś czarodziejski wynalazek?
Image

User avatar
ciekawska_osoba
Fan
Posts: 773
Joined: Sun Jul 13, 2003 11:35 am
Location: Rybnik
Contact:

Post by ciekawska_osoba » Sun Jul 27, 2003 11:10 pm

o matko Graalion!!! Ty to masz wyobraźnię!!!! heh po tym wystąpieniu ja już będę tylko czytać........... (pkazuje się, że nie mam tak makabrycznych pomysłów) :twisted: :twisted:


P.S. dobrze, że jestem dawno po kolacji :P
"We shall never forget and never forgive. And never ever fear. Fear is for the enemy. Fear and bullets."
Image

User avatar
Graalion
Mroczny bóg
Posts: 2018
Joined: Sat Jul 12, 2003 8:10 pm
Location: Toruń, gdzie 3 małe kocięta tańczą na kurhanach swych wrogów
Contact:

Post by Graalion » Mon Jul 28, 2003 6:38 am

To wasze pochwały tak na mnie działają 8)
"Please, God, make everyone die. Amen."
Wieczorny pacierz Scratch'a ("PvP")

User avatar
Graalion
Mroczny bóg
Posts: 2018
Joined: Sat Jul 12, 2003 8:10 pm
Location: Toruń, gdzie 3 małe kocięta tańczą na kurhanach swych wrogów
Contact:

Post by Graalion » Mon Jul 28, 2003 8:52 am

Dobra, teraz trochę w sprawie tych tajemnic. Ale najpierw - wstawka na imidż.

W pewnym miejscu korytarz łagodnie się wznosi, a potem opada. Widać, że chyba ktoś bawił się ładunkami wybuchowymi (a może to sprawka {o}-demolki :D ).
[ujęcie/start] ZZa wzniesienia (pokazane w zwolnionym tempie) wyłania się fan. Każdy jego krok znamionuje pewność siebie i przeświadczenie o własnej sile. Skierowane ku ziemi ostrza rzucają groźne błyski. Scena znana z wielu filmów i zawsze robiąca wrażenie, w jego wykonaniu to istne dzieło sztuki. Niespiesznie kroczy korytarzem. Wie, że jego ofiary nie mają gdzie uciec. [ujęcie/koniec]

Nagle fan zatrzymuje się. Jakieś dwa metry przed nim na podłodze siedzi chłopak, na oko jakieś 13-14 lat i obgryza gumki z ołówków. Spogląda na fana. Fan patrzy na niego. Noże zaczynają się niecierpliwić, poruszają się lekko jakby niepewne co teraz. Przez kilka minut fan i chłopiec mierzą się wzrokiem. Spojrzenie całkowcie wyprane z wszelkich uczuć z wyjątkiem jednego - zimnej zaciekłej nienawiści naprzeciw spojrzenia jakby lekko zdziwionego światem, spojrzenia pełnego niezrozumienia, ale i ufności. W końcu fan ocenia, że chłopiec nie miał nic wspólnego z powodem jego wściekłości. Rusza dalej korytarzem. Chłopiec patrzy przez chwilę na oddalającą się sylwetkę i po chwili wahania rusza za nią. Fan go słyszy, ale nie zwraca uwagi. Zostaje zawarte milczące porozumienie, choć nikt tak naprawdę nie wie czego ono dotyczy. Fan kroczy korytarzem, a tuż za nim podąża chłopiec.
"Please, God, make everyone die. Amen."
Wieczorny pacierz Scratch'a ("PvP")

Post Reply

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest