cd...

Rozmowy o II serii

Moderator: ALEX_WHITMAN

Forum rules
Strefa wolna - można spoilerować.
User avatar
irien7
Zainteresowany
Posts: 486
Joined: Mon Feb 15, 2010 7:11 pm
Location: Szczecin

Re: cd...

Post by irien7 » Sat Feb 27, 2010 2:12 pm

Beauty_Has_Come dzięki :)
Własnie o to mi chodziło, że dziecko jako mieszanka ziemianki z kosmitą, może okazać sie jakies specyficzne i ważne w rozwiązywaniu lub robieniu problemów w rosweliańskim świecie. A w szczególności dziecko zakręconej Maria z najbardziej zakręconym kosmitą Michaelem.

User avatar
Beauty_Has_Come
Zainteresowany
Posts: 407
Joined: Mon Feb 01, 2010 6:37 pm
Location: Kraina baśni

Re: cd...

Post by Beauty_Has_Come » Sat Feb 27, 2010 3:15 pm

A ja sprawdzę, co słychać u innych bohaterów...

Kyle dostaje interesujący list. Nie jest on podpisany, ale po jego przeczytaniu chłopak dochodzi do wniosku, że jego autorką jest Tess. Dziewczyna pisze, że odkryła coś dziwnego w związku z pojawieniem się światła nad Waszyngtonem. A przed wyjazdem z Roswell zbliżyła się do Kyle'a i sądzi, że może mu zaufać i poprosić go o pomoc.

W liście znajduje się data proponowanego spotkania i miejsce. Kyle, dowartościowany, że Tess zaufała właśnie jemu, postanawia się udać w tajemnicy na to spotkanie. Jednak na list natrafia przypadkiem jego ojciec. Jim Valenti zaczyna zastanawiać się, czy autorka listu do jego syna rzeczywiście była Tess, czy może raczej ktoś inny. Nie wie, czy powinien wyznać synowi, że przeczytał wiadomość. Boi się jednak, czy to nie jakaś pułapka...
Last edited by Beauty_Has_Come on Sat Feb 27, 2010 4:51 pm, edited 1 time in total.
Image

User avatar
MAX EVANS
Fan
Posts: 569
Joined: Wed Feb 03, 2010 2:44 pm
Location: Ciałem w Wałbrzychu ale duchem w Roswell.

Re: cd...

Post by MAX EVANS » Sat Feb 27, 2010 3:41 pm

irien7 wrote:.....usunęłam -> z dedykacją dla Maxa.
Teraz już możesz dopisać swój pomysł :!:
irien7 ale ja wcale nie mam nic przeciwko temu powiem więcej nawet mi się spodobał taki scenariusz :D Źle mnie odebrałaś i proszę byś dodała z powrotem "Okazuje się, że Maria jest w ciąży." Wręcz domagam się tego :evil:
Image

Roswell to dla mnie coś więcej niż tylko serial to opowieść o przyjaźni i miłości, to część mojego życia.

User avatar
Beauty_Has_Come
Zainteresowany
Posts: 407
Joined: Mon Feb 01, 2010 6:37 pm
Location: Kraina baśni

Re: cd...

Post by Beauty_Has_Come » Sat Feb 27, 2010 4:52 pm

MAX EVANS wrote:
irien7 wrote: proszę byś dodała z powrotem "Okazuje się, że Maria jest w ciąży." Wręcz domagam się tego :evil:
Ja też głosuję za tym wątkiem ;)

Poza tym, proponowałabym utworzenie dwóch wątków. W jednym tylko historia, w drugim spostrzeżenia i uwagi twórców. Dzięki temu będzie łatwiej trzymać wątek, bo już teraz muszę się trochę naszukać, co ktoś z nas dodał do historii, a co było komentarzem do zaproponowanej już treści.

Czy któryś z moderatorów się z tym zgadza i mógłby coś takiego wprowadzić?
Image

User avatar
Czips
Zainteresowany
Posts: 283
Joined: Sun Dec 18, 2005 11:12 pm
Location: Katowice rulezz

Re: cd...

Post by Czips » Mon Mar 01, 2010 8:20 am

Maria nie wie co zrobić z ciążą... nie wie jak powiedziec o tym Michaelowi... w końcu dopiero co zaczęło im się układać a tu taki klops! Postanawia powiedzieć o tym Liz...
W czasie kiedy Maria z Michaelem wracają do Roswell, Kyle pakuje kilka rzeczy i postanawia wyjechać do Waszyngtonu bez jakiejkolwiek wzmianki o tym swoim przyjaciołom. Szeryfowi Valentiemu wcale si to nie podoba.
Godzina późna, wychodzę.
Oślepia mnie księżyc,
Oślepia mnie uczucie,
Wracam... Sam...

User avatar
MAX EVANS
Fan
Posts: 569
Joined: Wed Feb 03, 2010 2:44 pm
Location: Ciałem w Wałbrzychu ale duchem w Roswell.

Re: cd...

Post by MAX EVANS » Mon Mar 01, 2010 1:35 pm

Valenti rusza w ślad za synem bo doświadczony tym co przeżył do tej pory zdaje sobie sprawę z tego że Kylowi grozi niebezpieczeństwo.
Liz radzi Mari aby jak najszybciej powiedziała Michaelowi o ciąży bo zwlekanie do niczego dobrego nie doprowadzi.
Image

Roswell to dla mnie coś więcej niż tylko serial to opowieść o przyjaźni i miłości, to część mojego życia.

User avatar
irien7
Zainteresowany
Posts: 486
Joined: Mon Feb 15, 2010 7:11 pm
Location: Szczecin

Re: cd...

Post by irien7 » Mon Mar 01, 2010 11:51 pm

Max przypadkowo dowiaduje się, o wyjeżdzie Valentiego.
Nie ma na co czekać. Max postanawia, że razem z Michaelem muszą pojechać do Waszyngtonu i sprawdzić co jest grane.
I wycieczka gotowa, na taki wypad nie mogło przecież zabraknąć Isabell, Liz, Marii i oczywiście Alexa ;)
Maria czeka na uspokojenie atmosfery, choć wcale nie przychodzi jej to łatwo.
Michael denerwuje się sytuacja i dochodzi do kilku spięć między nim, a Maria.
Bidulka szuka pocieszenia w ramionach Liz.
Liz też jest wsciekła na całe to zamiesznie (, bo przecież póki co ślubu nie będzie).

User avatar
MAX EVANS
Fan
Posts: 569
Joined: Wed Feb 03, 2010 2:44 pm
Location: Ciałem w Wałbrzychu ale duchem w Roswell.

Re: cd...

Post by MAX EVANS » Tue Mar 02, 2010 2:05 pm

Podczas podróży Maria wreszcie znajduję w sobie odwagę i przy wszystkich informuje Michaela o tym że jest w ciąży. Zapada niezręczna cisza bowiem każdy jest w szoku :cheesy: po chwili pierwszy odzywa się ALEX i gratuluje jej a także Michaelowi, przykład z niego biorą również wszyscy inny podczas gdy Michael nadal nie może się otrząsnąć i nadal milczy. Maria staje naprzeciw niego i wpatruje się w jego twarz po chwili widzi jak z jego oczu płyną łzy ale nie są to zwykła łzy to łzy szczęścia :P Maria rzuca mu się na szyje bowiem już wie że Michael również chce tego dziecka.
Image

Roswell to dla mnie coś więcej niż tylko serial to opowieść o przyjaźni i miłości, to część mojego życia.

User avatar
Czips
Zainteresowany
Posts: 283
Joined: Sun Dec 18, 2005 11:12 pm
Location: Katowice rulezz

Re: cd...

Post by Czips » Thu Mar 04, 2010 6:12 pm

JEdynie Max sceptytcznie podchodzi do tej sprawy... przecież nie wiadomo co z tego wyjdzie, a co jeśli owy płód okarze się krwiożerczyn kosmitą o jakich piszą w książkach? Co jeśli się okarze, że coś pójdzie nie tak. Postanawia porozmawiać z Liz. Okazuje się, że ją dręczą podobne myśli, jednak o wiele bardziej boi sie o Marię, ale nie wie jak jej o tym powiedzieć... przecież nie chce zranić jej uczuć... postanawia że narazie poczeka, przecież już nie długo czeka ich kolejne starcie z nieznanym... z tym poradzą sobie później.
Godzina późna, wychodzę.
Oślepia mnie księżyc,
Oślepia mnie uczucie,
Wracam... Sam...

User avatar
irien7
Zainteresowany
Posts: 486
Joined: Mon Feb 15, 2010 7:11 pm
Location: Szczecin

Re: cd...

Post by irien7 » Fri Mar 05, 2010 6:45 pm

Kyle podąża wg wskazówek z listu. W ślad za nim podarza Valenti i reszta.
Jego ostatecznym celem okazuje sie pokój w hotelu. Na miejscu znajduje okaleczoną i wycieńczoną Tess. Jest przerażony, żałuje że nie powiadomił o liscie Maxa i reszty. Wypytuje Tess o szczegóły, jednak ta odpowiada tylko- jestem w niebezpieczeństwie, jestem w niebezpieczeństwie.....

User avatar
MAX EVANS
Fan
Posts: 569
Joined: Wed Feb 03, 2010 2:44 pm
Location: Ciałem w Wałbrzychu ale duchem w Roswell.

Re: cd...

Post by MAX EVANS » Sat Mar 06, 2010 4:11 pm

irien7 wrote:Kyle podąża wg wskazówek z listu. W ślad za nim podarza Valenti i reszta.
Jego ostatecznym celem okazuje sie pokój w hotelu. Na miejscu znajduje okaleczoną i wycieńczoną Tess. Jest przerażony, żałuje że nie powiadomił o liscie Maxa i reszty. Wypytuje Tess o szczegóły, jednak ta odpowiada tylko- jestem w niebezpieczeństwie, jestem w niebezpieczeństwie.....
Kyle opuszcza na chwile pokój by zadzwonić do Maxa i poinformować go o tym że odnalazł Tess. Gdy wraca do pokoju szybko orientuje się że z Tess jest coś nie tak, próbuje ją ratować ale jest już za późno Tess umiera w jego ramionach.
Image

Roswell to dla mnie coś więcej niż tylko serial to opowieść o przyjaźni i miłości, to część mojego życia.

User avatar
irien7
Zainteresowany
Posts: 486
Joined: Mon Feb 15, 2010 7:11 pm
Location: Szczecin

Re: cd...

Post by irien7 » Sat Mar 06, 2010 11:49 pm

Przybywa Valenti z Maxem i resztą.
Wszystcy są w szoku.
Max podbiega do Tess i kładzie na niej swoją dłoń.
Ma wizje. Widzi jakąś młodą blondynkę na pustyni i dziwne symbole.
Uleczanie trwa Max traci siły. Isabell krzyczy, że nie moga stracić Tess. Podchodzi do Maxa kładzie swoją dłoń na nim i przekazuje mu swoją energia. Do tej akcji przyłącza się Michael oraz Liz.
........Udaje się uratować Tess. :)

User avatar
MAX EVANS
Fan
Posts: 569
Joined: Wed Feb 03, 2010 2:44 pm
Location: Ciałem w Wałbrzychu ale duchem w Roswell.

Re: cd...

Post by MAX EVANS » Sun Mar 07, 2010 12:13 am

Po chwili Tess ponownie traci przytomność i przestaje oddychać Max natychmiast zaczyna ją ratować jednak tym razem nie jest już w stanie jej pomóc bowiem okazuje się że to skórowie przyczynili się do stanu w jakim się znalazła jak i zarówno do jej śmierci. Tess spotyka ten sam los który spotkał NASEDO zamienia się w pył. I nikt nie jest już w stanie nić na to poradzić.
Image

Roswell to dla mnie coś więcej niż tylko serial to opowieść o przyjaźni i miłości, to część mojego życia.

User avatar
irien7
Zainteresowany
Posts: 486
Joined: Mon Feb 15, 2010 7:11 pm
Location: Szczecin

Re: cd...

Post by irien7 » Sun Mar 07, 2010 12:20 pm

Ooja Max. Chciałam, żeby żyła, a ty mi tu moje plany psujesz. :?

User avatar
Beauty_Has_Come
Zainteresowany
Posts: 407
Joined: Mon Feb 01, 2010 6:37 pm
Location: Kraina baśni

Re: cd...

Post by Beauty_Has_Come » Sun Mar 07, 2010 12:35 pm

irien7 wrote:Ooja Max. Chciałam, żeby żyła, a ty mi tu moje plany psujesz.
Hehe, moje też :scep: Specjalnie wprowadziłam motyw z listem od Tess, żeby mogła wrócić do obsady naszego "sezonu". A Max albo ja odsyła z Roswell, albo wykańcza :cheesy: Tak, wiem, Tesss to postać negatywna - zabiła Alexa. Ale to jest alternatywna wersja tej historii, gdzie Tess wcale nie musi być zła. Dajmy szanse rehabilitacji dla tej postaci i spróbujmy zaproponowac jej losy, których nie mogła przeżyć. Bo scenarzyści zdecydowali, że w jakiś sposób trzeba wytłumaczyć odejście Colina. I skupiło się na Tess.

Irien7, a ja ją wskrzeszam :cheesy:

(...) Otworzył oczy, powoli, z widocznym trudem. Był bardzo zmęczony. Kontrolowanie tylu umysłów na raz jest niezwykle energochłonne. Ale widzieli to, co chciał, żeby zobaczyli. Wstał, przeszedł przez pokój, i skierował się w głąb korytarza. Ostatnie, słabo oświetlone drzwi prowadziły do niewielkiego pokoju. Spojrzał przez szklaną szybkę. Na łóżku leżała drobna blondynka. Zmęczona, brudna.... ale żywa.
Taak, pomyślał, są przekonani, że Tess nie żyje. I staną się zdenerwowani i nieostrożni. Popełnią błąd i doprowadzą mnie do światła. Dobrze, że przechwyciłem ją przed spotkaniem. I przechwyciłem jej dar.

Następnie opróżnił jednym haustem butelkę Tabasco. Czekał na ich ruch...

Irien7 - masz ode mnie żywą Tess - do dzieła! :cheesy:
Image

User avatar
MAX EVANS
Fan
Posts: 569
Joined: Wed Feb 03, 2010 2:44 pm
Location: Ciałem w Wałbrzychu ale duchem w Roswell.

Re: cd...

Post by MAX EVANS » Sun Mar 07, 2010 6:14 pm

Beauty_Has_Come teraz to ty mi popsułaś cały scenariusz :?: Widzę że i tak postawicie na swoim więc już nie zamierzam się w tym wątku udzielać bo i tak scenariusz będzie taki jak wy to widzicie :?: Tyle w tym temacie.
POZDRAWIAM.
Image

Roswell to dla mnie coś więcej niż tylko serial to opowieść o przyjaźni i miłości, to część mojego życia.

User avatar
Beauty_Has_Come
Zainteresowany
Posts: 407
Joined: Mon Feb 01, 2010 6:37 pm
Location: Kraina baśni

Re: cd...

Post by Beauty_Has_Come » Sun Mar 07, 2010 7:19 pm

MAX EVANS wrote:Beauty_Has_Come teraz to ty mi popsułaś cały scenariusz :?: Widzę że i tak postawicie na swoim więc już nie zamierzam się w tym wątku udzielać bo i tak scenariusz będzie taki jak wy to widzicie :?: Tyle w tym temacie.
POZDRAWIAM.
Oj Max, nie bądź obrażalski ;) Chciałyśmy, żeby bohaterowie żyli i można było wprowadzać różne wątki. A jakbym zaproponowala, że spiesząca do Maxa Liz zginie w wypadku samochodowym razem z Marią? Pasuje to do Twojej wersji, powiedz? :wink: Cóż, myślałam, że śmierć naszych głównych bohaterów jest bardzo radykalnym pomysłem, którego będziemy unikać.

Ja się nie obraziłam za śmierć Tess, tylko pomyślałam, jak to dostosować do moich pomysłów, a Ty się obruszasz. Nie wiem jakie pomysły na akcje ma Irien. Ty chcesz, żeby umarła, ja żeby żyła. Więc w swojej kolejce w opowiadaniu ją wskrzeszam - dlaczego mi nie wolno tego zrobić we wspólnym opowiadaniu bez ryzyka, że kogoś tym urażę?

Tego się właśnie obawiałam przy wspólnym pisaniu, że ktoś się obrazi.
Image

User avatar
irien7
Zainteresowany
Posts: 486
Joined: Mon Feb 15, 2010 7:11 pm
Location: Szczecin

Re: cd...

Post by irien7 » Sun Mar 07, 2010 7:47 pm

MAX EVANS wrote:Beauty_Has_Come teraz to ty mi popsułaś cały scenariusz :?: Widzę że i tak postawicie na swoim więc już nie zamierzam się w tym wątku udzielać bo i tak scenariusz będzie taki jak wy to widzicie :?: Tyle w tym temacie.
POZDRAWIAM.
Max nie żartuj !!!!!! :haha: Przecież to tylko zabawa, a że razem z Beauty_Has_Come chcemy, żeby Tess żyła, to już druga sprawa. Tess nigdy nie była przeze mnie lubiana, ale poprostu chciałam, żebysmy pokazali ją od innej strony. Może wtedy bym ją bardziej polubiła.

A swoją drogą dzieki pomysłowi Beauty_Has_Come zrobiło sie bardzo ciekawie.

User avatar
irien7
Zainteresowany
Posts: 486
Joined: Mon Feb 15, 2010 7:11 pm
Location: Szczecin

Re: cd...

Post by irien7 » Sun Mar 07, 2010 10:47 pm

Rossweliańska ekipe ogarnelo uczycie strachu, wściekłości na Kyla i dezorientacji.
Max leży wyczerpany na podłodze, Liz, Issabel i Michael też nie wyglądają najlepiej.
Maria krzyczy jakieś wulgaryzmy i błaka się po pokoju z Valentim szukając jakiegoś tropu.
Ale nic, nic nie mogą znależć. Pokój wygląda na nieużywany. Nie ma nawet najkrótszego włoska w łazience.
Prawie zielony ze strachu Kyle błaga o przebaczenie swoich przyjaciół i ojca.
Liz prosi Maxa, aby opowiedział jej co widział jak uleczał Tess.
Ale nie teraz, Max jest prawie nieprzytomny.
Nagle słyszą pukanie do drzwi...........ale to tylko pokojówka, która przyszła na rutynowe sprzątanie.

User avatar
MAX EVANS
Fan
Posts: 569
Joined: Wed Feb 03, 2010 2:44 pm
Location: Ciałem w Wałbrzychu ale duchem w Roswell.

Re: cd...

Post by MAX EVANS » Sun Mar 07, 2010 11:28 pm

Beauty_Has_Come wrote:
Oj Max, nie bądź obrażalski ;)

Tego się właśnie obawiałam przy wspólnym pisaniu, że ktoś się obrazi.
Nie obraziłem się. Po prostu nie podoba mi się taka wersja scenariuszu ale skoro wam tak to się do tego dostosuje choć inaczej to widziałem :? ale mówi się trudno. Oczywiście nie zmienia to tego że nadal będę dręczył Tess :x Skoro nie mogę jej uśmiercić to wymyśle coś innego ;>

PS Beauty_Has_Come nie waż się uśmiercać mojej Lizy bo wtedy bym naprawdę się obraził :evil:

POZDRAWIAM.
Image

Roswell to dla mnie coś więcej niż tylko serial to opowieść o przyjaźni i miłości, to część mojego życia.

Post Reply

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 17 guests