Serial "Chirurdzy"

Rozmowy o serialu Chirurdzy
User avatar
Olka
Redaktor
Posts: 1365
Joined: Tue Jul 08, 2003 1:14 pm
Contact:

Re: Serial "Chirurdzy"

Post by Olka » Thu Sep 20, 2007 12:29 am

Genialny może nie jest, ale warto oglądać. I trzymajmy kciuki, może pozbędą się Meredith. W serialu jest wiele bardziej lubianych bohaterów, którzy z powodzeniem mogliby przejąć schedę po głównej postaci.
W 4 sezonie wkracza do akcji przyrodnia siostra Meredith, więc na upartego tytuł wciąż nawiązywałby do rodu Grey, a my nie musielibyśmy oglądać Ellen Pompeo, gdyby postanowili się jej pozbyć 8)

User avatar
baklo
Redaktor
Posts: 63
Joined: Tue Jul 08, 2003 1:14 pm
Location: daleko stąd
Contact:

Re: Serial "Chirurdzy"

Post by baklo » Thu Sep 20, 2007 2:32 pm

Olka wrote:
W 4 sezonie wkracza do akcji przyrodnia siostra Meredith, więc na upartego tytuł wciąż nawiązywałby do rodu Grey, a my nie musielibyśmy oglądać Ellen Pompeo, gdyby postanowili się jej pozbyć 8)
To by było miłe, aczkolwiek nie wiem, czy aż tak radykalnie postąpią twórcy serialu. Chociaż kto wie.
Może rzeczywiście właśnie nowa postać z rodu Grey, to pierwszy krok do pozbycia się Meredith? :D
Pozdrawiam,
BAKLO
roswell.pl

User avatar
Emila
Nowicjusz
Posts: 104
Joined: Sun Feb 13, 2005 8:54 pm
Location: Bydgoszcz

Re: Serial "Chirurdzy"

Post by Emila » Thu Sep 20, 2007 3:24 pm

Ja tam w cuda nie wierzę. :P Myślę ,że do końca będziemy na nią skazani. Poza tym to ukochana Dereka. :roll:
"Now you're flirting with death
you think then the hurting will stop
But your life is so damn precious
and has only just begun"...

User avatar
Justynka
Starszy nowicjusz
Posts: 187
Joined: Sat Aug 16, 2003 5:43 pm
Location: Toruń...

Re: Serial "Chirurdzy"

Post by Justynka » Thu Sep 20, 2007 4:53 pm

Ja Mer tolerowałam do ostatniego odcinka 3 serii... no ale moja cierpliwość musiała się kiedyś skończyć.
Dziś w sieci pojawił się odcinek specjalny 4x00 - ogólnie o Addison - jak się pojawiła w serialu i dlaczego zdecydowała się wyjechać do LA
Image

User avatar
Tess_Harding
Starszy nowicjusz
Posts: 223
Joined: Thu Feb 12, 2004 10:06 pm
Location: Golenice
Contact:

Re: Serial "Chirurdzy"

Post by Tess_Harding » Thu Sep 20, 2007 8:07 pm

No cóż... Meredith jest główną bohaterką i raczej jej nie wyrzuca. ale dlaczego aż tak bardzo jest nielubiana? czasami zachowuje się chamsko i egoistycznie, ale przecież mogła walczyć o dereka a tego nie zrobiła. jest chętna do pomocy i zawsze wspiera swoich przyjaciół. jedynym jej błędem było przespanie się z Georgem.
myślę, że siostra Meredith nie będzie odgrywała jakiejś znaczącej roli w serialu. Chociaż podobno w 4 serii mer i derek mają się definitywnie rozstać, więc on może być z tą młoda... poza tym ona jest "dziewczyną z baru", z którą flirtował i o czym powiedział Meredith.
Jane Cahill

Image

User avatar
LEO
Minstrel przy dworze Czasu
Posts: 978
Joined: Fri Sep 12, 2003 7:16 pm

Re: Serial "Chirurdzy"

Post by LEO » Sun Nov 18, 2007 7:03 pm

ja może z innej beczki... naprawdę podoba mi się tam rola Izzy :) Ona jedna zaczyna się z całej roswellowskiej czwórki wybijac w filmach :) Seriale, komedie romantyczne...

Kiedy straciła Danny'ego przyznam się szczerze, że potoczyły się łzy :) Jej bohaterka jest tak bardzo inna niż Meredith, która nota bene mnie zadziwia... jednocześnie potwierdza teorię, że im bardziej kogoś się dręczy i odpycha - tym ma się większe wzięcie... :D
"...I'm a member of that group of... outsiders. So... thank you, Roswell... Thank you for... for letting me live among you...Thank you for giving me a home... "

User avatar
Kassandra
Gość
Posts: 41
Joined: Mon Jul 16, 2007 10:55 am
Location: Kujawy i Pomorze, konkretnie Pałuki
Contact:

Re: Serial "Chirurdzy"

Post by Kassandra » Fri Feb 15, 2008 12:44 pm

Co prawda jestem dalekoza murzynami z ogladaniem serialu, bo jestem dopiero na koncowce 2 sezonu. Nie oglaam odcinkow z polsatu, bo nigdy nie wiadomo dokladnie, o ktorej sa. Jednak w tych odcinkach niesamowicie wkurzaja mnie Meredith Izzie i jej pożal sie boze amant...No nie wiem, ale ja po prostu nie trawie tego faceta. Nie pasuje mi do Izzie, a ona zachowuje sie jakby jej cos wyzarlo mozg. Ta decyzja o tym, zeby go lekko przeniesc na chwile na tamten swiat tylko po to zeby mogl dostac swrce...I ta jej histeria jak on sie nie chcial zgodzic. A tu sparawa sie rypla, jak burkea postrzelili. tylko szkoda ze wyglada na to ze tym razem denny sie z tego wykaraska nie mialabym nic przeciw zeby laska miala na sumieniu przyczynienie sie do smierci faceta ktorego tak kocha...Ta para mi naprawde nie pasuje odrzuca mnie zamykam oczy jak widze ich razem zarty dennyego sa dla mnie rodem z rynsztoka a izzie to kompletnie odebralo resztki rozumu. Jak uwielbialam ja caly 1 sezon i wiekszosc 2 za jej wrazliwosc tak moja sympatia oslabla. i to jak potraktowala alexa ktory zaczal wreszcie angazowac sie w ich "zwiazek". Ale ona tego nie zauwazyla, a to nie ten typ faceta co jej powie wprost 300 razy dziennie ze ja kocha. Alex ma ciety jezyk, czasem powie za wiele, ale jest szczery i nikogo nie oklamuje. Paradoksalnie to chyba jego wlasnie lubie teraz najbardziej, jest wrazliwy,kiedy trzeba(jak w odcinku gdy mial pod opieka pacjenta ktorego ojciec byl pijakiem), ale ceni szczerosc, a to powinno byc wazne w pracy lekarza, a nie mydlenie oczu. Wiadomo, dlaczego tak rzadko okazuje uczucia-tez wychowal sie w rodzinie alkoholikow. Ale izzie moglaby to zmienic, a tylko zdolowala go slowami ze ten umarlak jest dwa razy lepszym czlowiekiem niz on kiedykolwiek bedzie:( tak wiec izzie i meredith pod koniec drugiego sezonu mowimy zdecydowane nie, alex ma u mnie plusa. :
mowicie ze meredith bedzie jeszcze bardziej wkurzajaca?? a to mozliwe? :D

User avatar
Emila
Nowicjusz
Posts: 104
Joined: Sun Feb 13, 2005 8:54 pm
Location: Bydgoszcz

Re: Serial "Chirurdzy"

Post by Emila » Fri Feb 15, 2008 5:23 pm

LOL Rzeczywiście Alex jest wspaniały,szczególnie jak ją zdradził...W sumie dostał to na co zasłużył. Ja uwielbiam Kareva w 3 sezonie,w dwóch poprzednich działa mi na nerwy.
Denny to taki sam wrażliwiec i romantyk jak Izzie,dlatego do siebie pasują.
Meredith to w ogóle powinna zostać usunięta z tego serialu,no ale w cuda jakoś nie wierzę. :roll:
"Now you're flirting with death
you think then the hurting will stop
But your life is so damn precious
and has only just begun"...

User avatar
Kassandra
Gość
Posts: 41
Joined: Mon Jul 16, 2007 10:55 am
Location: Kujawy i Pomorze, konkretnie Pałuki
Contact:

Re: Serial "Chirurdzy"

Post by Kassandra » Mon Feb 18, 2008 5:07 pm

Ok przyznaję się bez bicia, zdradził Izzie, to fakt niezaprzeczalny. Ale ogólnie w przekroju całego sezonu podobał mi się dużo bardziej niż śpiąca z kim popadnie Meredith, czy kompletnie zdurniała z miłości Izzie. I nie piszcie mi, że ona go kochała blablabla i dlatego urządzała te histerie i oszukiwała na każdym kroku, bo nawet miłość ma swoje granice, których się nie przekracza. No bo wybaczcie, ale jeśli Denny by przeżył, a Izzie straciła pracę(na etapie, na którym jestem-po 2 sezonie-to jest prawdopodobne, choć uważam, że się nie stanie) przez te swoje "akcje", to ciekawe, czy utrzymałby swoją wyśnioną Izabel. I ciekawe, czy proza życia nie zabiłaby tej wielkiej " miłości" .A Denny to może i romantyk, ale taki przesłodzony, że zbierało mi się na wymioty. Lubię romantyków, no ale wszystko ma swoje granice.
ps. To ja zalogowana kassandra1986
What's it like when you die?
Do you live on in memories?(...)
The jealous guy gives you the nod
Did you disappoint your God?

Image

User avatar
Emila
Nowicjusz
Posts: 104
Joined: Sun Feb 13, 2005 8:54 pm
Location: Bydgoszcz

Re: Serial "Chirurdzy"

Post by Emila » Tue Feb 19, 2008 3:07 pm

Kassandra wrote:to ciekawe, czy utrzymałby swoją wyśnioną Izabel.
Uwierz mi,że utrzymałby bez najmniejszego problemu,a o co chodzi dowiesz się oglądając III sezon.
I nie piszcie mi, że ona go kochała blablabla i dlatego urządzała te histerie i oszukiwała na każdym kroku, bo nawet miłość ma swoje granice
Jestem ciekawa jak Ty byś zachowała się w takiej sytuacji.Twój ukochany na łożu śmierci,a Ty wiesz,że możesz uratować mu życie ... I co powiedziałabyś do niego "sorry stary,ale moja miłość ma granicę i wolę żebyś umarł" ? :roll:
"Now you're flirting with death
you think then the hurting will stop
But your life is so damn precious
and has only just begun"...

User avatar
Kassandra
Gość
Posts: 41
Joined: Mon Jul 16, 2007 10:55 am
Location: Kujawy i Pomorze, konkretnie Pałuki
Contact:

Re: Serial "Chirurdzy"

Post by Kassandra » Tue Feb 19, 2008 3:42 pm

Emila wrote:Jestem ciekawa jak Ty byś zachowała się w takiej sytuacji.Twój ukochany na łożu śmierci,a Ty wiesz,że możesz uratować mu życie ... I co powiedziałabyś do niego "sorry stary,ale moja miłość ma granicę i wolę żebyś umarł" ?
Nie no to zależy od sytuacji. Ale przyznasz, że Isabel zaryzykowała utratą pracy, opinii, przyjaciół... A bodajże Cristina powiedziała w jednym z odcinków i zgadzam się z nią, że Isabel nie mogła kochać Dennyego tak naprawdę. Była zauroczona, oczarowana- tu się zgodzę. Ale miłość?? Ona nic nie wiedziała o Dennym. Nie wiedziała, jaki jest w prawdziwym życiu, jak się zachowuje poza murami szpitala, nie znała jego rodziny, znajomych, przyjaciół. Wiedziała tylko tyle, że jest człowiekiem chorym na serce, ma poczucie humoru, które jej odpowiada, lubi grać w scrabble...I nic więcej! To nie była prawdziwa miłość, taka, dla której warto zaryzykować utratą pracy, opinii, przyjaciół...Bo przypuszczam, że gdyby Denny wystąpił w tym serialu jako wieloletni partner Isabel, z którym łączył ją być może ślub, dzieci, a na pewno wiele wspólnych pięknych lat i wspomnień, zrozumiałabym decyzję Isabel, jej chęć pomocy kochanej osobie za każdą cenę. W tym momencie jest to dla mnie naciągane. Nie wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia i nie wierzę, że nawet najbardziej szlachetny człoqwiek zaryzykowałby tak wiele dla osoby, o której tak naprawdę nic nie wie.
What's it like when you die?
Do you live on in memories?(...)
The jealous guy gives you the nod
Did you disappoint your God?

Image

User avatar
Emila
Nowicjusz
Posts: 104
Joined: Sun Feb 13, 2005 8:54 pm
Location: Bydgoszcz

Re: Serial "Chirurdzy"

Post by Emila » Wed Feb 20, 2008 12:09 pm

Kassandra wrote: Ale przyznasz, że Isabel
Nie Isabel,tylko Isobel. ;) Isabel była w Roswell.

I nie dogadamy się,masz inny system wartości itd. niż ja,więc jedna będzie pisać swoje,druga swoje. ;) Miłego oglądania III sezonu.Jestem ciekawa Twojej reakcji na te późniejsze odcinki.
"Now you're flirting with death
you think then the hurting will stop
But your life is so damn precious
and has only just begun"...

User avatar
Kassandra
Gość
Posts: 41
Joined: Mon Jul 16, 2007 10:55 am
Location: Kujawy i Pomorze, konkretnie Pałuki
Contact:

Re: Serial "Chirurdzy"

Post by Kassandra » Wed Feb 20, 2008 1:17 pm

Fakt, Isobel, mój błąd, ale podobnie brzmi i i tak w sumie nikt tak do niej nie mówi. Co do oglądania, hm, to nie będzie szybko, mam teraz trochę spraw na głowie, ale na pewno obejrzę. Nie wiem ,czy coś jest w stanie mnie zaskoczyć, ale może może...
System wartości...Ja jestem romantyczką, ale realistycznie patrzącą na świat. Sparzyłam się kilka razy i no po prostu nie wierzę w miłośc od pierwszego wejrzenia, i w ogóle,asle wierzę w wielką miłość, taką, jaka łączyła Liz i Maxa . No ale jednak miłość w "Roswell" miała w sobie tę magię, której na siłę czasem próbuję szukać w innych serialach. To może też trochę dlatego widzę Izzie z Alex'em. No przez wzgląd na stare dobre czasy, choć aktor nie ten sam, a to nie była moja ulubiona para w "Roswell"...Ech ten sentyment :(
What's it like when you die?
Do you live on in memories?(...)
The jealous guy gives you the nod
Did you disappoint your God?

Image

User avatar
Graalion
Mroczny bóg
Posts: 2018
Joined: Sat Jul 12, 2003 8:10 pm
Location: Toruń, gdzie 3 małe kocięta tańczą na kurhanach swych wrogów
Contact:

Re: Serial "Chirurdzy"

Post by Graalion » Tue Mar 25, 2008 3:00 pm

Ale trzeba też spojrzeć, że Izzy spędzała w szpitalu bardzo dużo czasu z Dannym, praktycznie kazdą wolną chwilę (i wiele z tych pracujących :wink: ). Nie można więc powiedzieć, ze nic o sobie nie wiedzieli, bo rozmawiali bardzo dużo - co innego można robić gdy jedna osoba jest tak uziemiona (prócz grania w Scrabble, oczywiście :wink: ). Fakt, ich miłość była dość nagła ... ale z drugiej strony w 3 sezonie Roswell Isabel znała męża (tak naprawdę znała, w sensie "chodziła" z nim) też od ledwie paru miesięcy.
"Please, God, make everyone die. Amen."
Wieczorny pacierz Scratch'a ("PvP")

Post Reply

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest