Lost - dyskusje po odcinku #1

Rozmowy o serialu Zagubieni

Moderator: Olka

T.O.M.A.S.Z
Nowicjusz
Posts: 73
Joined: Fri Jul 30, 2004 11:07 am
Contact:

Post by T.O.M.A.S.Z » Sun Dec 25, 2005 4:26 pm

"Zjazd psychiatrów"- a to dobre, może źle to ujołem, że nie wiedzą oczywiście muszą mieć jakiś pomysł, idee którą maja do przekazania ( np. skomplikowane osobowości bohaterów ich los i przeznaczenie dobre i złe uczynki) tylko może poprostu reżyserzy pomału myslą nad "sensowsym" ujawnianiu szczegółów ( byle be nie zadługo bo wszyscy powarjujemy). Zresztą jak nie widaomo o co chodzi to chodzi o...- brawo o pieniądzę. Lost uznawany jest w nowym i starym świecie za najlepszy serial, i trudno jest <del>twórcą</del> <ins>twórcom</ins> zabic kure znoszącą złote jaja. Być może Lost nie jest lekcją j.polskiego na której doszukujemy sie głębszgo znaczenia w zwykłej katastrofie lotniczej. Oczywiście ta myśl to głupota bowiem mało kto rozbija się na wyspie tropikalnej zamieszkałej przez niedźwiedzie polarne i dziki w których reinkarnowały się dusze ofiar morderców, nie nagle po kilku latach kalectwa odzyskują władzę w nogach, ani widać ducha zmarłego ojca, ani odbierać sygnału nadawanego przez <del>francuskę</del> <ins>Francuzkę</ins>, ani tubylców porywających ciężarne kobiety... mozna by tak w nieskończoność a na końcu stwierdzić, że jednak ta wyspa nie jest tak zwykła, a wrecz przerażająca.
" Well, it's all a mystery, that's all I can say. That's my honest opinion. A mystery..."-James Saunders Alas poor Fred.

Image

User avatar
femii
Zainteresowany
Posts: 479
Joined: Sat Dec 17, 2005 11:17 pm
Location: Stockholm
Contact:

Post by femii » Sun Dec 25, 2005 5:31 pm

Nie, Ty dobrze to ująłeś. Ale czy nie byłoby to zabawne gdyby sami twórcy do końca nie wiedzieli dlaczego bohaterowie znajdują się na tej wyspie.
Ale zgadzam się z tym, że jak niewiadomo o co chodzi to chodzi o kase.
A producenci napewno nieszybko zrezygnują z kręcenia serialu bo to dla nich naprawde " kura znosząca złote jajka".
Last edited by femii on Sun Dec 25, 2005 9:32 pm, edited 1 time in total.
I thought our story was epic, you know, you and me. Spanning years and continents. Lives ruined, bloodshed. EPIC.

Guest

Post by Guest » Sun Dec 25, 2005 9:31 pm

Z tym to się chyba wszyscy zgodzą, że każdy serial który przynosi zyski jest jak kura znosząca złote jajka.

Pedros
Starszy nowicjusz
Posts: 211
Joined: Sun Jul 13, 2003 12:31 am
Location: Wrocław
Contact:

Post by Pedros » Sun Dec 25, 2005 9:41 pm

Co do zakończenia... to podejrzewam, że jest jak w każdym dobrym serialu.... Twórcy mają jakiś pomysł na zakończenie i mniej więcej dążą do takiego właśnie końca. Jednak pomysłowość ludzka nie zna granic ;) Zapewne podczas pisania nowych odcinków dodają jakieś nowe(wcześniej nieplanowane) historie... i w ten sposób ostateczne zakończenie może się lekko modyfikować(ale pewnie jakiś bardzo ogólny zamysł jest ;p )
Last edited by Pedros on Wed Dec 28, 2005 12:49 am, edited 1 time in total.

User avatar
femii
Zainteresowany
Posts: 479
Joined: Sat Dec 17, 2005 11:17 pm
Location: Stockholm
Contact:

Post by femii » Sun Dec 25, 2005 9:44 pm

Właśnie oglądałam trzeci odcinek Lost i zaintrygowała mnie rozmowa Jacka z Kate. Jack stwierdził, że teraz już nie jest ważne kim są, kim byli, co robili. Że teraz już nic nie jest ważne. Jack:" Trzy dni temu wszyscy zgin<ins>ę</ins>liśmy. Teraz już nic nie jest ważne."

Więc może na tej wyspie nie chodzi o zmierzenie się ze swoimi demonami tylko o to, że każdy może zacząc swoje życie od nowa, nie patrząc na to co było wcześniej.
I thought our story was epic, you know, you and me. Spanning years and continents. Lives ruined, bloodshed. EPIC.

T.O.M.A.S.Z
Nowicjusz
Posts: 73
Joined: Fri Jul 30, 2004 11:07 am
Contact:

Post by T.O.M.A.S.Z » Tue Dec 27, 2005 3:06 pm

Wiesz femi takich sentencji jest mnóstwo a ich znaczenie zalezy od osoby wypowiadające je. Co innego powie Licke a co innego Jack. Tylko sprawaiają że widz nie wie w co ma juz wierzyć.
" Well, it's all a mystery, that's all I can say. That's my honest opinion. A mystery..."-James Saunders Alas poor Fred.

Image

User avatar
Olka
Redaktor
Posts: 1365
Joined: Tue Jul 08, 2003 1:14 pm
Contact:

Post by Olka » Tue Dec 27, 2005 3:11 pm

A ja się z femii zgodzę... w kwestii zwracania uwagi na z pozoru nieistotne sprawy, czy kwestie. Nie zdradzę, czy masz rację, ale tropiąc nie tyle zagadki, co informacje podawane nam przez samych bohaterów na pewno nie zgubisz tropu, którym prowadzą nas twórcy serialu :)

T.O.M.A.S.Z
Nowicjusz
Posts: 73
Joined: Fri Jul 30, 2004 11:07 am
Contact:

Post by T.O.M.A.S.Z » Tue Dec 27, 2005 6:26 pm

K to poprawia posty, żeby były ortograficznie poprawne?
" Well, it's all a mystery, that's all I can say. That's my honest opinion. A mystery..."-James Saunders Alas poor Fred.

Image

Guest

Post by Guest » Tue Dec 27, 2005 7:20 pm

Może się myle ale wydaje mi sie, że modelator. A czemu pytasz?

T.O.M.A.S.Z
Nowicjusz
Posts: 73
Joined: Fri Jul 30, 2004 11:07 am
Contact:

Post by T.O.M.A.S.Z » Tue Dec 27, 2005 9:00 pm

nie mam zamiaru na niego krzyczeć, poprostu chciałem to wiedzieć. Komu by się chciało sprawdzać wszystkie posty no chyba, że te błędy go aż tak poraziły.
" Well, it's all a mystery, that's all I can say. That's my honest opinion. A mystery..."-James Saunders Alas poor Fred.

Image

User avatar
femii
Zainteresowany
Posts: 479
Joined: Sat Dec 17, 2005 11:17 pm
Location: Stockholm
Contact:

Post by femii » Tue Dec 27, 2005 9:30 pm

To nie trzeba sprawdzać wszystkich za jednym razem. Zagląda się co jakiś czas w ciagu dnia i poprawia to chyba wystarczy. Może od razu nie poraziły, ale naprawde przyjemniej się czyta jak coś jest napisane poprawnie.
I thought our story was epic, you know, you and me. Spanning years and continents. Lives ruined, bloodshed. EPIC.

User avatar
{o}
o'Admin
Posts: 1664
Joined: Tue Jul 08, 2003 10:31 am
Location: Opole
Contact:

Post by {o} » Tue Dec 27, 2005 10:16 pm

Poraziły, poraziły.
התשׂכח אשׂה עולה מרחם בן בטנה גם אלה תשׂכחנה ואנכי לא אשׂכחך
הן על כפים חקתיך

comprendo.info - co autor miał na myśli - interpretacje piosenek

User avatar
AAgusia
Gość
Posts: 47
Joined: Thu Nov 03, 2005 11:27 pm
Location: Ruda Śląska
Contact:

Post by AAgusia » Tue Dec 27, 2005 10:18 pm

nawet najbardziej uważnym wkradają się błędy, ale faktycznie lepiej się czyta kiedy ich nie ma...;)
Podziwiam lasu głębie ciemną,
lecz nim zapadnę w otchłań senną,
obietnic wiele do spełnienia
i długa droga wciąż przede mną...

T.O.M.A.S.Z
Nowicjusz
Posts: 73
Joined: Fri Jul 30, 2004 11:07 am
Contact:

Post by T.O.M.A.S.Z » Wed Dec 28, 2005 6:05 pm

Za błędy przepraszam i mam nadzieję, że nikt nie doznał uszczerbku na zdrowiu a ściślej mówiąc chyba każdy jeszcze widzi.
" Well, it's all a mystery, that's all I can say. That's my honest opinion. A mystery..."-James Saunders Alas poor Fred.

Image

User avatar
misiopuchatek
Zainteresowany
Posts: 390
Joined: Thu Dec 18, 2003 9:39 pm
Location: Kraków

Post by misiopuchatek » Thu Dec 29, 2005 9:43 pm

Zobaczymy kto dziś będzie wystarczająco spostrzegawczy :D
Dzisiaj jest baardzo dużo ukrytych smaczków w obu odcinkach :)
Oprócz komentowania odcinków wpiszcie co udało się Wam wypatrzyć ;)
Ja wypatrzyłem 7 (+1 ;) ) :)

User avatar
Tajniak
Starszy nowicjusz
Posts: 251
Joined: Sat Mar 27, 2004 8:13 pm
Location: Warszawa
Contact:

Post by Tajniak » Thu Dec 29, 2005 10:10 pm

Pisze żeby wszycy widzieli że pierwszy zauważyłem :cheesy:
właśnie skończył sie drugi odcinek i zauważyłem coś bardzo ciekawego.
Niestety dla nie spostrzegawczych byłby to spoiler wiec - nie chcesz nie czytaj dalej - w telewizorze w domu tego gościa którego pobił Jin Kwon zauważyłem jedną z głównych postaci wchodzącą do całkiem niezłej bryki - ta osoba jest chyba sławna.

pisze teraz bo w drugim odcinku może być właśnie historia tej osoby. poczekamy zobaczmy.

User avatar
misiopuchatek
Zainteresowany
Posts: 390
Joined: Thu Dec 18, 2003 9:39 pm
Location: Kraków

Post by misiopuchatek » Thu Dec 29, 2005 10:19 pm

LOL ale wpadka :lol: Zwale wszystko na gorączkę :lol:
Oczywiście musiałem pomylić odcinki :lol:
Ehhh tak to jest z małym rozumkiem.
Brawa dla Tajniaka który wykrył to o co mi chodziło. Pozostałe 7 w innym odcinku :(
Wybaczcie mi to zamieszanie :(

User avatar
femii
Zainteresowany
Posts: 479
Joined: Sat Dec 17, 2005 11:17 pm
Location: Stockholm
Contact:

Post by femii » Thu Dec 29, 2005 11:04 pm

Właśnie skończyłam oglądac Lost. I mogę powiedziec tylko jedno. WOW.
Ale zdałam sobie sprawe z jednej rzeczy. Z odcinka na odcinek wydaje mi się, że wiem coraz wiecej i jestem bliżej rozwiazania tej całej "zagadkowej wyspy", lecz chwile później dociera do mnie, że jestem jeszcze dalej od rozwiązania niż tydzień temu. I w końcowym efekcie już niczego nie jestem pewna!
I thought our story was epic, you know, you and me. Spanning years and continents. Lives ruined, bloodshed. EPIC.

Magea
Fan
Posts: 536
Joined: Sun Sep 19, 2004 8:06 pm
Location: Wrocław
Contact:

Post by Magea » Thu Dec 29, 2005 11:10 pm

Doszłam do wniosku że nic w tym serialu nie dzieje się bez przyczyny.

Pierwszy odcinek:

1. Nie lubie Jina, ale Sun lubie ciesze że przyznała się że zna angielski.
2. Zabrać dziecku psa i dać w podarku. Wydrapałabym oczy takiemu ojcu !
3. Końcówka dziesiejszego pierwszego odcinka była najlepsza
a) Shanoon i Said uwielbiam ich
b) Sun na plaży w stroju bez sprzeciwów męża... wyzwolenie
c) ta piosenka
d) Charlie i Calire na plaży miły widok

Drugi odcinek:

a) the best moment : Lock&Claire kiedy 'pracowali' razem. No i to łózeczko miły gest
b) Hurley pajałam sympatia do niego miły grubasek mówiący 'koleś' podobało mi się to. Jak wszedł moment o tych liczbach zmienił się nie do poznania zupełnie inny teraz nie wiem co o nim myśleć ..

Wydaje mi się że dogadał się z tą francuską tylko dlatego że ich coś 'połączyło' -> liczby
c) te liczby na tej blaszce metalowej to na pewno nie przypadek ...

P.S Kiedy Jin za pierwszym razem szedł zastraszyć tego faceta jego córka w telewizji oglądała Hurleya
_________________
:)

User avatar
aras
Zainteresowany
Posts: 460
Joined: Fri Aug 15, 2003 3:59 pm
Location: Będzin

Post by aras » Thu Dec 29, 2005 11:11 pm

Hej, napiszcie co to za osoba, proszę. Ja oczywiście tego nie zauważyłam.
Co to było w ostatniej scenie??, na czym były te liczby??
Może ktoś powiedzieć, tylko tak lub nie, czy w którymś odcinku wyjaśni się co one oznaczają ??
Nie mogę zrozumieć dlaczego Charlie nie uwieżył <del>Hugowi</del> <ins>Hugonowi</ins> (?? czy to jest poprawnie napisane ?? <ins>Odp: nie.</ins>), przecież nic o nim nie wie, sam to przyznał, więc wszystko jest możliwe.

Co do poprzedniego odcinka to byłam pewna, że Jin podpalił tratwę, dopiero gdy pokazali niektóre wydarzenia z jego punktu widzenia stwierdziłam, że to by nie miało sensu. A gdy Locke, przyznał że wie, że zrobił to Walter byłam nieźle zdziwiona.
Wiadomo jak bardzo Sawyer chce wrócic do domu, ale denerwuje mnie ta jego, moim zdaniem nadmierna, agresja - w dzisiejszym odcinku wymierzona akurat w <del>Jin'a</del> <ins>Jina</ins>.
Co do samego <del>Jin'a</del> <ins>Jina</ins> to wiedziałam, że kłamie mówiąc, że jego ojciec nie żyje - i to się akurat udało :cheesy: . Gdy pokazali tę scenę z jego ojcem to myślałam ,że zgodzi się z Sun i zaczną wszystko od nowa, a tu klops przynajmniej na razie :roll: .
Czytaj między wierszami...

Locked

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest