Lost - dyskusje po odcinku #1

Rozmowy o serialu Zagubieni

Moderator: Olka

User avatar
Tajniak
Starszy nowicjusz
Posts: 251
Joined: Sat Mar 27, 2004 8:13 pm
Location: Warszawa
Contact:

Post by Tajniak » Thu Dec 29, 2005 11:18 pm

w tym odcinku było jeszcze o fabryce pudełek Locke'a ale to chyba wszyscy zauważyli - było coś jeszcze takiego, że trudno było to zauważyć :?:
oczywięcie była jeszcze powtórka z histori Sun i Jin w łazience i sygnał tych liczb o którym mówiła Russo, przy okazji - niezłe.

Locke i Claire byli przecudni. Claire była przecudna.
Locke niby skończył pułapkę na co Claire "poddaje się co to jest" "boże kołyska" "wszytkiego najlepszego" po prostu urocze. Kocham tę scenę :D

Locke i Walt - Extra
Locke solo też super :) jak można go nie kochać
Walter spalił tratwę - durne
Sayid i Shannon razem - miłe
rostanie Sun i Jin<ins>a</ins> - niezbyt miłe
Jin - dobrze robił w pracy (nie zabił, a miał) Z jego ojcem też bardzo miła historia
historia Hurley<ins>'a</ins> - smutna i dziwna
<del>Russo</del> <ins>Rousseau</ins> - jak widać bardzo inteligentna potrafi żyć na wyspie
Hurley z discmanem na plaży - geniealne :cheesy: uśmiałem się
i otwarcie się przed Charliem - też przegenialne hahaha
przeklęte liczyby - ciut dziwne, ale jak widać prawdziwe
końcówka drugiego odcinka - przecudownie psychiczna :twisted:

PS: Hurley jest całkiem sprawny jak na swój wygląd. - jestem pod wrażeniem

Do ares własnie o tej osobie mówiłem o Hurley - wszystko jest prawie jak mówiłem ale przecież taki majątek to chyba koleś jest sławny :wink:
Last edited by Tajniak on Thu Dec 29, 2005 11:24 pm, edited 1 time in total.

User avatar
femii
Zainteresowany
Posts: 480
Joined: Sat Dec 17, 2005 11:17 pm
Location: Stockholm
Contact:

Post by femii » Thu Dec 29, 2005 11:22 pm

Odpowiedzi dla aras:
W momencie kiedy Jin szedł zastraszyc tego kolesia to jego córka oglądała w tv <del>Harleya</del> <ins>Hurley'a</ins>.
Na końcu te liczby były wyryte na bocznej ścianie tego włazu, który odkryli Boone i Locke.
W którymś odcinku napewno się wyjaśni wszystko(miejmy nadzieje).
I thought our story was epic, you know, you and me. Spanning years and continents. Lives ruined, bloodshed. EPIC.

User avatar
misiopuchatek
Zainteresowany
Posts: 390
Joined: Thu Dec 18, 2003 9:39 pm
Location: Kraków

Post by misiopuchatek » Thu Dec 29, 2005 11:31 pm

Gdyby ktoś przeoczył :)
Hugo w TV - ...In Translation
ImageImage

Cyferki, numerki i liczby :D - Numbers
ImageImageImage

User avatar
AAgusia
Gość
Posts: 47
Joined: Thu Nov 03, 2005 11:27 pm
Location: Ruda Śląska
Contact:

Post by AAgusia » Fri Dec 30, 2005 12:25 am

:(((( nie wiedziałam dziś... pewnie były fajne i ważne odcinki...;((( mógłby się ktos ulitować i mi napisać najważniejsze wątki... będe bardzo wdzięczna... i z góry bardzo dziękuje;*
Podziwiam lasu głębie ciemną,
lecz nim zapadnę w otchłań senną,
obietnic wiele do spełnienia
i długa droga wciąż przede mną...

User avatar
Olka
Redaktor
Posts: 1365
Joined: Tue Jul 08, 2003 1:14 pm
Contact:

Post by Olka » Fri Dec 30, 2005 12:32 am

Hurley z discmanem na plaży - geniealne Cheesy Grin uśmiałem się
A ja zareagowałam podobnie, jak Hurley... Taka ładna muzyczka, a oni ją przycięli :? ;)

User avatar
aras
Zainteresowany
Posts: 460
Joined: Fri Aug 15, 2003 3:59 pm
Location: Będzin

Post by aras » Fri Dec 30, 2005 12:38 am

Olka wrote:
Hurley z discmanem na plaży - geniealne Cheesy Grin uśmiałem się
A ja zareagowałam podobnie, jak Hurley... Taka ładna muzyczka, a oni ją przycięli :? ;)
A ja pomyślałam, że coś się z tv stało i byłam zła, bo przecież mogli o czymś mówić a ja nic nie słyszałam :oops: .
Czytaj między wierszami...

User avatar
femii
Zainteresowany
Posts: 480
Joined: Sat Dec 17, 2005 11:17 pm
Location: Stockholm
Contact:

Post by femii » Fri Dec 30, 2005 12:57 am

Dokładnie to samo sobie pomyślałam. Aż się wściekłam, że mi się dopiero roczny telewizorek psuje! A jak się zorientowałam, że mu baterie padły to było mi szkoda, bo to fajna muzyczka była.
I thought our story was epic, you know, you and me. Spanning years and continents. Lives ruined, bloodshed. EPIC.

T.O.M.A.S.Z
Nowicjusz
Posts: 73
Joined: Fri Jul 30, 2004 11:07 am
Contact:

Post by T.O.M.A.S.Z » Fri Dec 30, 2005 4:28 pm

Numerki napewno mają jakieś głębsze ukryte znaczenie, nawet jeżeli nie mają to dodają dużo tajemniczości do serialu. Wydaje mi się, że Hurley poprostu szukał usprawiedliwienia dla wszystkich nieszczęść jakie go spotkały, a to że te "nieszczęścia" chodzą parami to nie ma znaczenia. Oczywiście żartuję sobie z tego, ale w tym odcinku chodziło o to, żę ludzie poprostu przychodzą i odchodzą co chwile, wypadki i katastrofy poprostu się zdarzają i trudno jest tu się obwiniać. ja też wierzę, że w końcu muszą wyjaśnić ich sprawę.


Jin ewidentnie ma kompleks wieśniaka-rybaka, który musi udowodnić światu, że jest godny oddychać. Mimo że żona go oszukała to zachował się po hamsku. Z drugiej strony trudno go oceniać to wkońcu inna kultura.


Fajna też była scena ze zwierzeniem Hurleya na prośbę Charliego.
" Well, it's all a mystery, that's all I can say. That's my honest opinion. A mystery..."-James Saunders Alas poor Fred.

Image

User avatar
Olka
Redaktor
Posts: 1365
Joined: Tue Jul 08, 2003 1:14 pm
Contact:

Post by Olka » Sat Dec 31, 2005 12:31 am

Damien Rice - 'Delicate' <- Utwór, który słuchał Hurley na discmanie w ostatnim odcinku :)

Magea
Fan
Posts: 536
Joined: Sun Sep 19, 2004 8:06 pm
Location: Wrocław
Contact:

Post by Magea » Sat Dec 31, 2005 1:10 pm

Jakby ktoś chciała tą piosenkę wystrczy kliknąć i ściągnąć ->

Damien Rice - 'Delicate'
:)

T.O.M.A.S.Z
Nowicjusz
Posts: 73
Joined: Fri Jul 30, 2004 11:07 am
Contact:

Post by T.O.M.A.S.Z » Mon Jan 02, 2006 8:15 pm

Najlepsze jest sawyerowskie you son of a b....
" Well, it's all a mystery, that's all I can say. That's my honest opinion. A mystery..."-James Saunders Alas poor Fred.

Image

Guest

Post by Guest » Mon Jan 02, 2006 10:48 pm

Zgadzam sie. Sawyer zawsze powie cos takiego co czlowieka po prostu rozbraja. Jest niesamowity. Wszystkie jego teksty sa niewiarygodne. Niewyobrazam sobie tego serialu bez jego obecnosci.

User avatar
femii
Zainteresowany
Posts: 480
Joined: Sat Dec 17, 2005 11:17 pm
Location: Stockholm
Contact:

Post by femii » Mon Jan 02, 2006 11:55 pm

Święta racja! Ten serial bez Sawyera to nie było by to samo. On jest jak Michael w Roswell. Prawdziwy buntownik, choc sam jest troche zagubiony. Dlatego większośc kobiet się w nim kocha. Ale niestety juz taki nas los, iż oglądamy się za nieodpowiednimi facetami.
Ja osobiście wolę Jacka :-)
I thought our story was epic, you know, you and me. Spanning years and continents. Lives ruined, bloodshed. EPIC.

T.O.M.A.S.Z
Nowicjusz
Posts: 73
Joined: Fri Jul 30, 2004 11:07 am
Contact:

Post by T.O.M.A.S.Z » Tue Jan 03, 2006 9:31 pm

Jack jak to Jack zawsze musi być hericznie heroiczny.
" Well, it's all a mystery, that's all I can say. That's my honest opinion. A mystery..."-James Saunders Alas poor Fred.

Image

User avatar
femii
Zainteresowany
Posts: 480
Joined: Sat Dec 17, 2005 11:17 pm
Location: Stockholm
Contact:

Post by femii » Tue Jan 03, 2006 9:48 pm

Nie ważne czy jest czy nie jest heroiczny. Po prostu jest sympatyczny i w dodatku bardzo przystojny. :-)
I thought our story was epic, you know, you and me. Spanning years and continents. Lives ruined, bloodshed. EPIC.

T.O.M.A.S.Z
Nowicjusz
Posts: 73
Joined: Fri Jul 30, 2004 11:07 am
Contact:

Post by T.O.M.A.S.Z » Tue Jan 03, 2006 10:09 pm

i doktor
" Well, it's all a mystery, that's all I can say. That's my honest opinion. A mystery..."-James Saunders Alas poor Fred.

Image

User avatar
femii
Zainteresowany
Posts: 480
Joined: Sat Dec 17, 2005 11:17 pm
Location: Stockholm
Contact:

Post by femii » Wed Jan 04, 2006 12:50 am

To akurat nie ma znaczenia. Bynajmniej dla mnie. Nigdy nie patrze na to kto jaki ma zawód tylko jakim jest człowiekiem. A Jack jest bardzo sympatyczny, ale przedewszystkim jest rozważny i trzeźwo myśli.
I thought our story was epic, you know, you and me. Spanning years and continents. Lives ruined, bloodshed. EPIC.

T.O.M.A.S.Z
Nowicjusz
Posts: 73
Joined: Fri Jul 30, 2004 11:07 am
Contact:

Post by T.O.M.A.S.Z » Wed Jan 04, 2006 7:01 pm

Tatuś trzeźwo nie myslał to chociaż syn musi.
" Well, it's all a mystery, that's all I can say. That's my honest opinion. A mystery..."-James Saunders Alas poor Fred.

Image

Pedros
Starszy nowicjusz
Posts: 211
Joined: Sun Jul 13, 2003 12:31 am
Location: Wrocław
Contact:

Post by Pedros » Thu Jan 05, 2006 10:52 pm

... No i nigdy się nie poddaje...

Dobrze, że choć tym razem dał sobie "spokój". Boone tylko straciłby nogę, a i tak nic by to nie dało....
Kolejne odcinki i kolejne kontrowersje... Czy "misja Locke'a" jest tak ważna, że trzeba było narażać Boone'a??? Ciekawe, czy dowiemy się dlaczego zginął, i co z tym zapalonym światełkiem we włazie.

Czy tylko ja odnoszę wrażenie, że nieprzypadkowy jest taki zbieg wydarzeń ostatniego odcinka??? Chodzi mi o to, że praktycznie w jednym momencie Bonne zmarł, a narodził się synek Claire??

User avatar
aras
Zainteresowany
Posts: 460
Joined: Fri Aug 15, 2003 3:59 pm
Location: Będzin

Post by aras » Thu Jan 05, 2006 11:16 pm

No właśnie, zaczęłam się zastanawiać czy czasem nie chodzi o to, że równowaga musi być zachowana :roll:
Czytaj między wierszami...

Locked

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest