Lost - dyskusje po odcinku #1

Rozmowy o serialu Zagubieni

Moderator: Olka

User avatar
misiopuchatek
Zainteresowany
Posts: 390
Joined: Thu Dec 18, 2003 9:39 pm
Location: Kraków

Post by misiopuchatek » Thu Jan 05, 2006 11:51 pm

aras - Pytanie tylko jaka równowaga ? Bo jak popatrzeć wstecz to parę osób już zginęło...

Wyszedł z tego taki słodko-gorzki odcinek (mam na myśli Do No Harm), który po pierwszym obejrzeniu lekko wcisnął mnie w fotel.

Osobiście uważam te dwa odcinki za jedne z najlepszych w pierwszej serii. Pominę milczeniem flashbacki Jacusia które w tym momencie nic takiego nie odkryły.
Mieliśmy dziś wszystko:
Komedię - Jack/Sawyer w "Deus Ex machina" byli niesamowici. Teksty i miny powodowały, że ze śmiechu ciężko mi było usiedzieć na krześle.
Tragedię - Chyba nie trzeba mówić w którym momencie :)
Dramat człowieka - To jak wykorzystali Locka było naprawdę wredne.
Nadzieję - Słodki brzdąc Claire i "tatuś" Charlie :D
Tajemnicę - Wizje Locka i światełko na końcu tune... znaczy włazu :)

Pedros - Nie wiem czy istnieje (w ich warunkach) misja, która jest na tyle ważna by poświęcać życie człowieka. Zwłaszcza nieświadomego człowieka, który ślepo ufa każdemu słowu.
Interesujące jest to co się stało w samolocie a co, jak zwykle zresztą, zostało źle przetłumaczone i przez to zapewne nie zwróciło niczyjej uwagi. Ale to będę cytował jeśli wszechmocna Oleńka pozwoli :D

User avatar
Graalion
Mroczny bóg
Posts: 2018
Joined: Sat Jul 12, 2003 8:10 pm
Location: Toruń, gdzie 3 małe kocięta tańczą na kurhanach swych wrogów
Contact:

Post by Graalion » Fri Jan 06, 2006 12:42 am

Faktem jest, że odcinki były bardzo dobre. "Harry Potter" mnie powalił (choć w takiej sytuacji można było oczekiwać nawet czegoś lepszego). No i to połączenie - śmierć Boone'a i narodziny dziecka. Frapujące. Czy powinni się cieszyć czy smucić. Hmm, chyba cieszyć, bo śmierci już były, a narodziny są pierwsze na wyspie. Z wyjątkiem, rzecz jasna, najbardziej zainteresowanych Boonem, jak Shannon. Swoją drogą, ddo końca niemal spodziewałem sie, że Boone jednak przeżyje. Tak jak w przypadku Charliego - to jeden z głównych bohaterów przecież. Trochę makabryczne, że gdy Boone umierał, jego siostra i ukochana była na romantycznej randce z Sayidem.

A wykorzystanie Locke'a było bardzo, bardzo wredne :evil:
"Please, God, make everyone die. Amen."
Wieczorny pacierz Scratch'a ("PvP")

User avatar
Olka
Redaktor
Posts: 1365
Joined: Tue Jul 08, 2003 1:14 pm
Contact:

Post by Olka » Fri Jan 06, 2006 3:23 am

Misiopuchatek wrote:Interesujące jest to co się stało w samolocie a co, jak zwykle zresztą, zostało źle przetłumaczone i przez to zapewne nie zwróciło niczyjej uwagi. Ale to będę cytował jeśli wszechmocna Oleńka pozwoli :D
AKT PIERWSZY

SCENA PIERWSZA


Oczom widowni ukazuje się wszechmocna Oleńka. Wiatr wieje z zachodu. Chór zamarł z wrażenia. Na scenie zalega ciemność, jeno pojedynczy promień światła oświetla gł. bohaterkę.

OLEŃKA: Buahaha... (demoniczny śmiech sceniczny). Nie pozwalam!

THE HURH: Ciemno wszędzie, głucho wszędzie. Co to będzie? Co to będzie?

OLEŃKA: Polaska za 5 lat...

GŁOS ZZA SCENY: Nie ta kwestia!

OLEŃKA: Ekhem (odkasłuje). Zaiste żart był to. Poprawne tłumaczenie zmamieść waść jeśli łaska.

KONIEC

Pomijając fakt, że o tej porze mózg przeciętnego człowieka jest uśpiony, zepchnijcie te brednie na barki zmęczenia, które dopadło mnie już kilka godzin temu... A noc przecie jeszcze długa przede mną... :roll: Misiu, czyń swą powinność ;)
Last edited by Olka on Fri Jan 06, 2006 3:59 pm, edited 1 time in total.

User avatar
femii
Zainteresowany
Posts: 478
Joined: Sat Dec 17, 2005 11:17 pm
Location: Stockholm
Contact:

Post by femii » Fri Jan 06, 2006 3:08 pm

To są dwa odcinki, które mnie jak na razie zaintrygowały z całej pierwszej serii. I znowu tygodniowe oczekiwanie.
Brawo dla Claire za taki wyczyn( i oczywiscie dla Emilie za gre aktorską).
I thought our story was epic, you know, you and me. Spanning years and continents. Lives ruined, bloodshed. EPIC.

User avatar
aras
Zainteresowany
Posts: 460
Joined: Fri Aug 15, 2003 3:59 pm
Location: Będzin

Post by aras » Fri Jan 06, 2006 8:55 pm

Równowaga - czyli stała ilość ludzi na wyspie, a może w grupie, w sumie w katastrofie zginęli ludzie, ale czy to to samo :roll: . Chociaż na początku na wyspie umarł jeden facet, więc to raczej nie o to chodzi :roll: .
Czytaj między wierszami...

Pedros
Starszy nowicjusz
Posts: 211
Joined: Sun Jul 13, 2003 12:31 am
Location: Wrocław
Contact:

Post by Pedros » Fri Jan 06, 2006 10:41 pm

Hmm... co do sceny w samolocie, to jedyne co mnie zaciekawiło to fakt, że na zawołanie Boone'a o pomoc ktoś odpowiedział. I to z tego co mi się kojarzy, to jego słowa zostały potwierdzone(powtórzone), więc wydaje się iż ktoś jasno to zrozumiał...

I teraz w związku z tym...
- kto "był na drugim końcu"?
- czy zaczną ich w związku z tym szukać?
- czy np. odebrał to ktoś z wyspy i zacznie ich szukać, ale nie w celu uratowania :|

Więcej nie zauważyłem... a przy lektorze ciężko się skapnąć co kto powiedział i dlaczego tak przetłumaczono(nie zawsze zwraca się na to uwagę ;p ), więc proszę o podpowiedź :)

User avatar
misiopuchatek
Zainteresowany
Posts: 390
Joined: Thu Dec 18, 2003 9:39 pm
Location: Kraków

Post by misiopuchatek » Sat Jan 07, 2006 12:03 am

No problem.
Wklejam oryginalny dialog z małym dodatkiem, który było słychać dopiero po kilkukrotnym przesłuchaniu tego fragmentu. Dodatek jest małą czcionką na szaro jeśli ktoś nie chce wiedzieć :P
BOONE: (to radio) Hello, we're survivors of the crash of Oceanic Flight 815.

LOCKE: (o.s.) Boone, get out!

BOONE: (to radio) Please copy.

VOICE (MAN): (from radio) Hello ...

LOCKE: Get out now!

VOICE (MAN): (from radio) (muffled through burst of static)We're the ...survivors of Oceanic Flight 815.
Z wypowiedzi Damona Lindelofa wynika, że wszystkie trzaski, krzyki Locke'a zagłuszające pierwszą część odpowiedzi w radio były tam umieszczone specjalnie(to mnie zaskoczył ;) ) żeby za dużo nie ujawnić.

....ale i tak słychać :cheesy:

To tyle :P

A co do pytań:
- kto "był na drugim końcu"?
Hmm...
- czy zaczną ich w związku z tym szukać?
HMM...
- czy np. odebrał to ktoś z wyspy i zacznie ich szukać, ale nie w celu uratowania
HMMMM...
:cheesy:

User avatar
piter
Wieczna zrzęda
Posts: 1724
Joined: Thu Aug 07, 2003 2:57 pm
Location: warszawa
Contact:

Post by piter » Sat Jan 07, 2006 12:47 am

istotnie HMMMM.. 8) odcinek, ktory to wyjasnial, dobrym odcinkiem byl. 8)
dzien dobry. jestem piter i wszystkich lubie.

T.O.M.A.S.Z
Nowicjusz
Posts: 73
Joined: Fri Jul 30, 2004 11:07 am
Contact:

Post by T.O.M.A.S.Z » Sat Jan 07, 2006 2:57 pm

Oczywiście odcinek był bardzo smutny, pewnie przez śmierć Boona, który był ofiarą wierzeń Locka, ale tekst w postaci: " John nie rozumiesz to było niepokalane poczęcie" delikatnie mowiąc powalił mnie z nóg i ze śmiechu. Wiedziałem, że świat jest pełen przesteców kieszonkowców itd. ale żeby okradać ludzi z narządów to jest szczyt chamstwa.
" Well, it's all a mystery, that's all I can say. That's my honest opinion. A mystery..."-James Saunders Alas poor Fred.

Image

User avatar
Tajniak
Starszy nowicjusz
Posts: 251
Joined: Sat Mar 27, 2004 8:13 pm
Location: Warszawa
Contact:

Post by Tajniak » Tue Jan 10, 2006 7:38 pm

Ej przestańcie zabawiać się moim tematem
Najpierw przenoszą, nazwę zminieją, a teraz to. Wystarczyło wysłać wiadomość żebym zmienił temat i wsztsko byłoby dobrze po co to przemeblowanie a przedewszystkim zmiana autora Nan :cry: :cry: :cry:

Te odcinki były jednymi z gorszych. Od opowieści Locke żygać mi się chciało, kiedy widziałem zakończenie histori Locke'a. Jak można zrobić coś takiego. Jezu.... Takich ludzi to powino się izolować od społeczeństwa.

Akcja z okularami Sawyera i te wszystkie rozmowy z Jackiem - extra :cheesy:

Odcinki złe ponieważ Locke pokazał się jako taki jakby psychol. Trochę za bardzo gadał o tej wyspie. te wszystkie teksy "wyspa wskaże nam drogę" mnie dobijały

Co do Boonne przykro mi fajny koleś, ale mam przeczucie że jeszcze go zobaczymy pośród żywych. Ta wyspa jest tak dziwaczna że chyba nikt nie powie że to niemożliwe :wink:

I oczywiście okienko włazu się zaświeciło, nikt nie wie o co chodzi i oczywiście przez cały drugi odcinek nic o tym nie powiedzieli :evil: to trochę denrewujące w tym serialu

A i rada dla ludzi którzy nie chą znać kolejnych odcinków.
NIe czytajcie gazet, nie czytajcie tekstów drugiego sezonu, nie przeglądajcie zdjęć.
UWAGA TO MOŻE BYĆ DLA WAS SPOILER Ja przejrzałem zdjęcia i niestety mniejwięcej wiem jak się skończy spotkanie Johna i Jacka :cry: -koniec z zaskoczeniem, a i wiem co będzie z nogami Locke'a :cry: :cry:

Magea
Fan
Posts: 536
Joined: Sun Sep 19, 2004 8:06 pm
Location: Wrocław
Contact:

Post by Magea » Tue Jan 10, 2006 8:24 pm

Dlatego nie mam zamiaru kupować Świata Seriali .. ani nic z tych rzeczy gdzie bedzie cokolwiek wyprzedzało LOST na TVP 1
:)

User avatar
Olka
Redaktor
Posts: 1365
Joined: Tue Jul 08, 2003 1:14 pm
Contact:

Post by Olka » Tue Jan 10, 2006 8:34 pm

Forum to przede wszystkim miejsce w którym istotne są wypowiedzi na różne tematy. To nie konkurs "kto ile fajniejszych tematów założył". Jeszcze raz powtórzę, że nad klarownym układem tematów pieczę sprawuje administrator i moderatorzy. Jeśli temat zostanie usunięty, przeniesiony, czy zmieniony zostanie jego tytuł oznacza to, że było to konieczne.

Uprasza się (ponownie...) o zapoznaniem się z regulaminem lub w razie jego niezrozumienia czytanie dopóki nie przyswoi się zawartości.

User avatar
Tajniak
Starszy nowicjusz
Posts: 251
Joined: Sat Mar 27, 2004 8:13 pm
Location: Warszawa
Contact:

Post by Tajniak » Tue Jan 10, 2006 9:46 pm

bal bal bla

jeśłi ktokolwiek przeczytał ten regulamin będę zdziwiony.
Poza tym nie zauważyłaś śmiechowego podtekstu :wink:

Guest

Post by Guest » Fri Jan 13, 2006 8:59 am

Co nie, że ten odcinek w formie podsumowania był fajny. Przynajmniej dla mie was mógł trochę denerwować, bo nie działo się nic nowego.

User avatar
femii
Zainteresowany
Posts: 478
Joined: Sat Dec 17, 2005 11:17 pm
Location: Stockholm
Contact:

Post by femii » Fri Jan 13, 2006 3:19 pm

Zgodze się z tym, że pierwszy odcinek troche mnie nudził. Strasznie czekałam na to co się stanie po śmierci Boona. Bardzo ciekawa była historia Sayida.
Ale najbardziej podobał mi Sawyer jak czytał "kabaczkowi" gazete o samochodach. Wyglądał poprostu super.
Last edited by femii on Fri Jan 13, 2006 7:43 pm, edited 1 time in total.
I thought our story was epic, you know, you and me. Spanning years and continents. Lives ruined, bloodshed. EPIC.

Pedros
Starszy nowicjusz
Posts: 211
Joined: Sun Jul 13, 2003 12:31 am
Location: Wrocław
Contact:

Post by Pedros » Fri Jan 13, 2006 3:55 pm

Zastanawia mnie to, co pokierowało twórców do zrobienia takiego odcinka.... Szczerze mówiąc nigdy wcześniej z takim zabiegiem się nie spotkałem.
Z perspektywy czasu oczywiście szkoda było go ;)
Ale kolejny odcinek trochę zrekompensował tę "stratę". Jak zwykle najciekawsza końcówka. Pomijając wszytkie nieprzyjemne rzeczy, jakie działy się po śmierci Boone'a, w tym odcinku najlepszym momentem był Charlie z dzieckiem no i oczywiście Sawyer ;)))

Cudowne właściwości jego głosu z wykorzystaniem jakże ciekawej dla niemowlaka książki. Bo prostu piękne... Jak czytał o tych silnikach, itp. to wymiękałem ;D
Last edited by Pedros on Thu Feb 09, 2006 12:57 pm, edited 1 time in total.
Image

User avatar
Graalion
Mroczny bóg
Posts: 2018
Joined: Sat Jul 12, 2003 8:10 pm
Location: Toruń, gdzie 3 małe kocięta tańczą na kurhanach swych wrogów
Contact:

Post by Graalion » Fri Jan 13, 2006 7:13 pm

Pierwszy odcinek całkowicie i kompletnie beznadziejny.

Za to w drugim w końcu zaczęli naciskać na Locke'a. W końcu zaczęli go zmuszać do odkrywania kart, podejrzewać na serio o kłamstwa. No i nareszcie. Denerwują mnie ludzie, którzy ukrywaja takie istotne rzeczy. Na przykład katastrofę UFO w Roswell :wink: .

A scena z Sawyerem rzeczywiscie świetna. Choć mozna było odrobinę lepiej ją wykorzystać, pokazać. No i szkoda że Kate tego nie widziała :mrgreen:
"Please, God, make everyone die. Amen."
Wieczorny pacierz Scratch'a ("PvP")

User avatar
misiopuchatek
Zainteresowany
Posts: 390
Joined: Thu Dec 18, 2003 9:39 pm
Location: Kraków

Post by misiopuchatek » Fri Jan 13, 2006 7:21 pm

Niestety to stało się teraz modne. Cytując - narodziła się nowa świecka tradycja ;)
Druga seria "Losta" ma to samo (mam nadzieję, że nie zdradziłem nic wielkiego ;) ) i "Grey's anatomy" także zdążyło nas uraczyć streszczeniem sezonu.

User avatar
aras
Zainteresowany
Posts: 460
Joined: Fri Aug 15, 2003 3:59 pm
Location: Będzin

Post by aras » Fri Jan 13, 2006 7:52 pm

Popieram jak najbardziej. Wątek z Sawyerem, Charliem i dzieckiem był super. Zdecydowanie poprawił mi humor po pierwszym odcinku. Zwłaszcza, że ten był do niczego a ja zamiast uczyć się na kolosa to go oglądałam, bo a nóż widelec na końcu pojawi sie coś nowego :roll: .
Ciekawe jaką by Kate zrobiła minę widząc Sawyera :cheesy: , tylko tak żeby on jej nie widział bo wyglądał na bardzo przejętego swoja rolą :cheesy: .
Czytaj między wierszami...

Magea
Fan
Posts: 536
Joined: Sun Sep 19, 2004 8:06 pm
Location: Wrocław
Contact:

Post by Magea » Fri Jan 13, 2006 8:45 pm

Widać było że Sawyer się wczuł w rolę czytacza bajki :) Nawet mu do twarzy z tym było .. i do tego te okulary ..

Ale Hurley też całkiem nieźle śpiewał małemu Kabaczkowi :)
:)

Locked

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest