Homoseksualisci- czy sa odrzutkami spoleczenstwa?

Religia... Filozofia... Poszukujemy odpowiedzi na trudne pytania... Demaskujemy fałsz...

Moderator: {o}

Czy potepiasz homoseksualistow?

Tak
6
15%
Nie
33
85%
 
Total votes: 39

Lyss
Pleciuga
Posts: 618
Joined: Tue Dec 09, 2003 10:24 pm
Location: Swiar wampirow..raj dla kriw, pieklo dla smiertelnikow
Contact:

Homoseksualisci- czy sa odrzutkami spoleczenstwa?

Post by Lyss » Thu Jan 01, 2004 12:55 pm

Wlasnie.. chcialabym sie was zapytac co sadzicie o lesbijkach i gejach. Czy ich potepiacie?czy dalibyscie im szanse normalnego zycia?czy wedlug was moga zakladac rodziny? wychoiwywac dzieci? wszystko co chcecie to powiedzcie.

Ja uwazam ze ludzie homo powinni miec takie same prawa bo to sa ludzie.. mi mo ze innej orientacji seksualnej ale dlaej ludzie..

inti
Fan
Posts: 680
Joined: Sun Dec 21, 2003 3:03 am
Location: wawa centralna, peron 2, sektor 3

Post by inti » Thu Jan 01, 2004 3:32 pm

W dużych miastach te stereotypy troche zamilkł i te osby moga wmire normalnie egzystowac natomist w małych miastach i wsiach chyba jeszcze nie ma dla nich miejsca. Mi osobiście nie przeszkadzają

User avatar
Kwiat_W
Bezwzględny dręczyciel Maxa
Posts: 771
Joined: Mon Jul 28, 2003 12:29 am
Location: Warmia
Contact:

Post by Kwiat_W » Fri Jan 02, 2004 7:14 pm

Ja uwazam, ze dopoki sprawy dotycza tylko ich to powinni miec pelne prawa, ale jesli chodzi juz o wychowywanie dzieci to nalezy sie nad tym zastanowic. Jestem tez za malzenstwami homosexualnymi (ale nie koscielnymi) lub przynajmniej jakas forma formalizacji ich zwiazkow w obliczu prawa.

Lyss
Pleciuga
Posts: 618
Joined: Tue Dec 09, 2003 10:24 pm
Location: Swiar wampirow..raj dla kriw, pieklo dla smiertelnikow
Contact:

Post by Lyss » Sat Jan 03, 2004 2:28 am

hmm macie racje kosscielny slub racczej nie..ale wkncu to ludzie...naleza im sie jakies prawa...

User avatar
Smerfeta
Nowicjusz
Posts: 82
Joined: Mon Jul 19, 2004 6:21 pm
Location: Smerfolandia :)
Contact:

Post by Smerfeta » Fri Aug 06, 2004 10:18 pm

Mi też nieprzeszkadzają... Uważam, że to nic złego, iż ktoś jest homoseksualistą-tego chciała natura. Tak ich stworzyła. Gdyby ktoś kogo znam (lesbijka lub gej) zmieniłby się (nagle zakochał się w dziewczynie jeśli założymy, że to chłopak) to i tak niebyłby tą samą osobą. Facet który nagle zmienia swój stosunek do kobiet (przymusowo) nie jest tym kogo znałam, i co z tego, że jest gejem-to nie jest najważniejsze w życiu czy człowiek jest lesbijką czy gejem. Ważne jest to co ma w środku-jego charakter, sposób bycia...
"Spieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
I ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
I nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości
Czy pierwsza jest ostatnią
Czy ostatnia pierwszą. "
Jan Twardowski

User avatar
{o}
o'Admin
Posts: 1664
Joined: Tue Jul 08, 2003 10:31 am
Location: Opole
Contact:

Post by {o} » Fri Aug 06, 2004 11:07 pm

Z tego, co się orientuję, to bycie gejem jest właśnie sposobem bycia...
התשׂכח אשׂה עולה מרחם בן בטנה גם אלה תשׂכחנה ואנכי לא אשׂכחך
הן על כפים חקתיך

comprendo.info - co autor miał na myśli - interpretacje piosenek

User avatar
brendanferhfan
Zainteresowany
Posts: 480
Joined: Fri Feb 13, 2004 4:52 pm

Post by brendanferhfan » Sat Aug 07, 2004 2:26 pm

Nie lubie patrzeć na nich gdy się liżą w miejscu publicznym (to jest już przesadne) Ale pozatym to do nich nic nie mam... Są normalni, i niczym nie różnią się od nas... no tak jakby, ale nie wiem po co wogle ta cała afera z dziecimi do adopcji i małżeństwami (czego nie mogą zrozumieć że wyrządzają dziecku krzywde bo jest skazane na pośmiewisko, albo katolicki kościół na to nie zezwala bo tak nie jest w tej religi). Pozatym wszystko jest O.K

Sposobem bycia? Ja tak tego nie postrzegam... bo prostu się jest.
Tak stworzyła natura? Niee... natura tego raczej nie stwarza, ponoć to wychowanie o tym świadczy i działa najbardziej na psychice... i raczej to nie jest natura (przynajmniej moim zdaniem)

lyson666
Nowicjusz
Posts: 71
Joined: Sat Mar 27, 2004 7:49 pm
Location: Wrocław
Contact:

Post by lyson666 » Mon Aug 09, 2004 5:02 pm

Mi osobiście homoseksualiści nie przeszkadzają do momentu gdy zaczynaja mnie "bić' po oczach swoim homoseksualizmem,nie pochwalam ich zachowań ale równocześnie uważam że każdy człowiek na prawo do życia w taki spsób jaki mu się podoba w granicach przyzwoitosci(przekroczeniem takiej granicy byłoby np. uprawianie seksu w miejscu publicznym)
Cowards die many tiems before their deaths,The valiant never taste of death but once.

User avatar
Graalion
Mroczny bóg
Posts: 2018
Joined: Sat Jul 12, 2003 8:10 pm
Location: Toruń, gdzie 3 małe kocięta tańczą na kurhanach swych wrogów
Contact:

Post by Graalion » Tue Aug 10, 2004 12:18 am

Jak już mówiłem uważam homoseksualistów za takich samych ludzi jak hetero. Stąd uprawianie seksu w miejscu publicznym jest oczywistym przegięciem, tak jak by to miało miejsce w przypadku heteroseksualistów. Ale mają prawo się obejmować czy całować w miejscach publicznych. Nie musi mi się taki widok podobać, ale uznają że mają do tego prawo jak każda heteroseksualna para.
"Please, God, make everyone die. Amen."
Wieczorny pacierz Scratch'a ("PvP")

~inti~

Post by ~inti~ » Wed Aug 25, 2004 1:26 pm

Tak stworzyła natura? Niee... natura tego raczej nie stwarza, ponoć to wychowanie o tym świadczy i działa najbardziej na psychice... i raczej to nie jest natura (przynajmniej moim zdaniem)
Jak to wychowanie ma o tym swiadczyc? Nie rozumiem.

User avatar
Smerfeta
Nowicjusz
Posts: 82
Joined: Mon Jul 19, 2004 6:21 pm
Location: Smerfolandia :)
Contact:

Post by Smerfeta » Wed Aug 25, 2004 6:59 pm

No, ja też tego trochę nie kapuję...
"Spieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
I ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
I nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości
Czy pierwsza jest ostatnią
Czy ostatnia pierwszą. "
Jan Twardowski

User avatar
{o}
o'Admin
Posts: 1664
Joined: Tue Jul 08, 2003 10:31 am
Location: Opole
Contact:

Post by {o} » Wed Aug 25, 2004 7:17 pm

Ja kapuję, ale ja to bardzo domyslny jestem :wink:

Panienka zapewne chciała powiedzieć, "wychowanie na to wpływa"...
התשׂכח אשׂה עולה מרחם בן בטנה גם אלה תשׂכחנה ואנכי לא אשׂכחך
הן על כפים חקתיך

comprendo.info - co autor miał na myśli - interpretacje piosenek

User avatar
Smerfeta
Nowicjusz
Posts: 82
Joined: Mon Jul 19, 2004 6:21 pm
Location: Smerfolandia :)
Contact:

Post by Smerfeta » Wed Aug 25, 2004 7:23 pm

No faktycznie {o}, bardzo domyślny jesteś ...
"Spieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
I ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
I nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości
Czy pierwsza jest ostatnią
Czy ostatnia pierwszą. "
Jan Twardowski

~inti~

Post by ~inti~ » Wed Aug 25, 2004 7:44 pm

Panienka zapewne chciała powiedzieć, "wychowanie na to wpływa"...
Sorry ja nadal nie moge tego zrozumiec... Chcecie powiedziec, ze ktos moze sie urodzic hetero a potem nabyc homo?...

User avatar
{o}
o'Admin
Posts: 1664
Joined: Tue Jul 08, 2003 10:31 am
Location: Opole
Contact:

Post by {o} » Wed Aug 25, 2004 9:04 pm

Czy jest w ogóle sens mówienia "urodzić się hetero"? Rodzimy się po prostu dziećmi...

W prawdzie Freud wykazał, że już we wczesnym dzieciństwie występuje popęd seksualny, ale nie znaczy to, że jest już uformowany, że dziecko rodzi się już gotowe do współżycia :lol:

Psychika powoli, mniej lub bardziej burzliwie się rozwija, kształtuje. Dziecko przechodzi przez różne fazy, w tym tzw. homoseksualizm młodzieńczy - we wczesnym etapie dojrzewania ludzie wykazują większe zainteresowanie własną, niż przeciwną płcią. U większości ludzi jest to jednak tylko zjawisko przejściowe.

Ten skomplikowany proces rozwoju może zostać zaburzony skutkując utrwaleniem się - zwykle przejściowego - homoseksualizmu.
התשׂכח אשׂה עולה מרחם בן בטנה גם אלה תשׂכחנה ואנכי לא אשׂכחך
הן על כפים חקתיך

comprendo.info - co autor miał na myśli - interpretacje piosenek

~inti~

Post by ~inti~ » Wed Aug 25, 2004 9:34 pm

Nie przypomina mi sie abym kiedykolwiek gustowal we wlasnej plci, a jak jest u was?
Ja uwazam, ze w tym przypadku wychowanie nie ma zbyt duzo do gadania.

User avatar
Smerfeta
Nowicjusz
Posts: 82
Joined: Mon Jul 19, 2004 6:21 pm
Location: Smerfolandia :)
Contact:

Post by Smerfeta » Wed Aug 25, 2004 10:05 pm

Ale wygłosiłeś gadkę {o}- jestem pełna podziwu...
"Spieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
I ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
I nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości
Czy pierwsza jest ostatnią
Czy ostatnia pierwszą. "
Jan Twardowski

User avatar
piter
Wieczna zrzęda
Posts: 1724
Joined: Thu Aug 07, 2003 2:57 pm
Location: warszawa
Contact:

Post by piter » Wed Aug 25, 2004 10:11 pm

khm.. a mnie kolezanka mowila, ze orientacja seksualna jest warunkowana genetycznie... zaburzenie ja powodujace przytrafia sie jeszcze zarodkowi...
dzien dobry. jestem piter i wszystkich lubie.

User avatar
brendanferhfan
Zainteresowany
Posts: 480
Joined: Fri Feb 13, 2004 4:52 pm

Post by brendanferhfan » Thu Aug 26, 2004 11:19 am

Wicie skad to jest ze to przez wychowanie... ? W odcinku Boston Public (nie pamietam ktorym) bylo o tym... :cheesy: Raczej by tego nie zmyslili... Ponoc jest to przez wychowanie (niapamietam czy sklonnosci sie ma jak nie ma ojca i jest brak czulosci czyjak...) w kazdym razie jakos tak bylo...
Nie pamietam tak dokladnie :/

User avatar
LEO
Minstrel przy dworze Czasu
Posts: 978
Joined: Fri Sep 12, 2003 7:16 pm

Post by LEO » Wed Sep 01, 2004 10:26 am

uważam, że każdy ma prawo żyć i każdy ma prwo do szczęścia.

wiem, że krążą stereotypy dotyczace gejów i lesbijek, ale należy pamiętać, że od każdej reguły są wyjątki.

co do małżeństw... to wiąże sie z prawem do szczęścia. Ostatnio słyszałam, że george Michael ze swoim facetem sa już 8,5 roku. o wybaczcie, ale większość małżeństw takiego stażu nie ma :cheesy:

co do adopcji... tu bym nie zamykała żadnej furtki, ponieważ patrzę na sprawę przez pryzmat pewnego rodzaju precedensów. Otóż z filmu, chyba angielskiego wiem, iż np. samotny rodzic (chyba w dodatku mężczyzna) może adoptować dziecko, ale pod pewnymi warunkami. Np. jest to dziecko z rodziny patologicznej, już nie zupełnie małe tylko powiedzmy 10-12 letnie, lub takie, którego rodzic np. siedzi w więzieniu.

a teraz rozpatrzmy pewną ewentualność. Dziecko bardzo upośledzone umysłowo i fizycznie. Nie okłamujmy się, środowisko nie jest jeszcze gotowe na to, by para gejów wychowywała dziecko w ich sąsiedztwie ze wzgledu na uprzedzenia. Takie dziecko będzie swoistego rodzaju napiętnowane przez inne dzieci wszkole, ale nie bezpośrednio przez inne dzieci, tylko przez ich rodziców. JEDNAK...

są dzieci, kóre przez ciężkie upośledzenie umysłowe i/lub fizyczne są pozbawione nie tyle rodziny ile wręcz środków do prawidłowej rehabilitacji, odpowiednich, niestety często bajecznie drogich leków, przykute do prehistorycznych wózków inwalidzkich. I wyobraźmy sobie parę facetów, którzy żyją zgodnie ze sobą 10 lat , mają kasy jak lodu i chcą się takim dzieckiem zaopiekować. Nie tylko dać mu szansę, ale i cos po sobie zostawić. Odmówilibyście?

Wiem, że to konkretny przypadek, ale uczulam właśnie na takie okolicznosci. Pwinniśmy być ostrożni w ferowaniu ogólnych stwierdzeń: TAK/NIE. Decyzja praktycznie zawse jest bardzo ciężka, ponieważ ma na nią wpływ bardzo wiele czynników :)
"...I'm a member of that group of... outsiders. So... thank you, Roswell... Thank you for... for letting me live among you...Thank you for giving me a home... "

Post Reply

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest