Jak często spożywasz alkohol?

Religia... Filozofia... Poszukujemy odpowiedzi na trudne pytania... Demaskujemy fałsz...

Moderator: {o}

Jak często spożywasz alkohol?

Nigdy
5
16%
Rzadko
19
61%
Często
5
16%
Codziennie
2
6%
 
Total votes: 31

inti
Fan
Posts: 680
Joined: Sun Dec 21, 2003 3:03 am
Location: wawa centralna, peron 2, sektor 3

Jak często spożywasz alkohol?

Post by inti » Sun Dec 28, 2003 6:20 pm

Mam jeszcze kilka pytań: Jakie jest wasze zdanie odnośnie alkoholu? jakie są granice picia? Kiedy waszym zdaniem człowiek staje sie alkoholikiem? Jak oceniacie dostęp alkoholu wśród nieletnich? Czy zdażyło wam sie upic do nieprzytomnosci albo do stanu, w którym nie mogliście trzeźwo ocenić sytuacji?

User avatar
;-)
Pleciuga
Posts: 577
Joined: Sun Jul 13, 2003 10:07 am
Location: from Rome
Contact:

Post by ;-) » Sun Dec 28, 2003 6:45 pm

Ja lubie alkohol, ale pije go rzadko. Według mnie człowiek staje sie alkocholikiem jak nie moze przestać pić. Co do nieletnich to sadze ze jak chcą to niech piją
"You are not my mother, Rome is my mother"Image

User avatar
Graalion
Mroczny bóg
Posts: 2018
Joined: Sat Jul 12, 2003 8:10 pm
Location: Toruń, gdzie 3 małe kocięta tańczą na kurhanach swych wrogów
Contact:

Post by Graalion » Sun Dec 28, 2003 7:06 pm

Ja nie lubię alkoholu, więc raczej go nie piję. Nie lubię smaku, bo sam odlocik bywa całkiem fajny :wink: . Akurat przez ostatnie pół roku nie zdarzyło mi się pić alkoholu i ochoty raczej na niego nie mam. Nieletni - heh, w idealnym świecie ... cóż, kiedy świat mamy jaki mamy i zbyt wielu jest takich którzy oddadzą wiele by zdobyć akceptację grupy lub by pokazać jacy to są dorośli. Dlatego dostęp do alkoholu nieletni powinni mieć chyba jakoś utrudniony. Co do alkoholizmu - oczywiście gdy alkohol staje się nalogiem. Czy zdarzyło mi się tak upić - trzeźwą ocenę sytuacji raczej zachowywałem zawsze, a do nieprzytomności - cóż, raz mi się to zdarzyło. Nie powiem, ciekawe przeżycie.
"Please, God, make everyone die. Amen."
Wieczorny pacierz Scratch'a ("PvP")

User avatar
ciekawska_osoba
Fan
Posts: 773
Joined: Sun Jul 13, 2003 11:35 am
Location: Rybnik
Contact:

Post by ciekawska_osoba » Sun Dec 28, 2003 7:42 pm

Ja również lubię alkohol ale nie w dużych ilościach i niezbyt często, tak od święta. Owszem jak było się młodym było się głupim ale nigdy nie wypiłam tyle by czegoś nie pamiętać, hehe Graalion mówisz, że ciekawe przeżycie? :wink:

Co do młodzieży pijącej ogromne ilości hmm pewnie uważają, że sa niewiadomo jak dorośli a to zwyczajna głupota pić na umór, ale jak wiadomo każdy musi spróbować i prawie każdego czeka jakieś doświadczenie z alkoholem bo taka jest kolej rzeczy - zakazane kusi :twisted:

Kiedy poznać, ze ejst się alkohjolikiem? Alkoholik nigdy się do tego nie przyzna i nie pozna chociaż może coś kojarzy, to postronne osoby zauważają, kiedy sie nim człowiek staje? pewnie wtedy gdy alkohol stanie się rzeczą niezbędną w jego życiu jak np jedzenie... Zresztą niebardzo wiem jak to działa.....
"We shall never forget and never forgive. And never ever fear. Fear is for the enemy. Fear and bullets."
Image

User avatar
zulugula
Zainteresowany
Posts: 418
Joined: Sat Jul 12, 2003 7:06 pm
Location: Gdańsk
Contact:

Post by zulugula » Sun Dec 28, 2003 9:56 pm

Ciężko powiedzieć czy lubię alkohol czy nie :? Okazyjnie zdarza mi się go pić aczkolwiek nie zarzyło mi się jeszcze upić do nie przytomności czy nie pamiętać nic na drugi dzień. Jeśli chodzi o alkohol wśród nieletnich to jest on niestety stosunkowo "łatwo" dostępny więc ten kto chce pije....

A co do alkoholików to uważam to za straszna chorobę a jej granica jest płynna i czasami możemy wręcz nie zauważyć lub nie uważać naszego uwielbienia za problem...

Wiem że w tej dziedzinie z racji mojego wieku nie mam może zbyt wiele do powiedzenia ale zawsze 3 grosze są :D
Tell me why it costs so much to live...

User avatar
lizzy_maxia
Fan
Posts: 888
Joined: Fri Jul 25, 2003 10:01 am
Location: Łódź, my little corner of the world...
Contact:

Post by lizzy_maxia » Mon Dec 29, 2003 12:15 am

Nie bedę kłamać, że nigdy w życiu nie wzięłam alkoholu do ust. Ale jak do tej pory wypiłam jedynie ze 2 piwa, 2 kieliszki martini, co Sylwestra odrobinę szampana (ale głównie bezalkoholowego dla dzieci, choć 18 lat już skończone mam:P)...hmmm...czy coœ jeszcze? w tej chwili sobie nie przypominam...ale to i tak nie zmienia faktu, że piję bardzo rzadko, okazyjnie i nigdy "dla towarzystwa" albo żeby komuœ zaimponować. Nigdy się nie upiłam i mam nadzieję, że mi się to nie przytrafi.

User avatar
Graalion
Mroczny bóg
Posts: 2018
Joined: Sat Jul 12, 2003 8:10 pm
Location: Toruń, gdzie 3 małe kocięta tańczą na kurhanach swych wrogów
Contact:

Post by Graalion » Mon Dec 29, 2003 1:14 am

Trzeba przyznać, że temacik jak z Veritas 8)

ciekawska_osoba>> Oj tak, ciekawe, ciekawe. To wrażenie bezwładności i niekontaktowania ze światem. Jakby się było gdzieś z boku. Moja najlepsza osiemnastka :mrgreen:
"Please, God, make everyone die. Amen."
Wieczorny pacierz Scratch'a ("PvP")

User avatar
{o}
o'Admin
Posts: 1664
Joined: Tue Jul 08, 2003 10:31 am
Location: Opole
Contact:

Post by {o} » Mon Dec 29, 2003 4:02 pm

I może go tam przeniosę?

Ja w zasadzie nie piję. I nie rozumiem - co może być przyjemnego w upijaniu się, skoro:
a) jest ryzyko, że i tak nie będzie się tego pamiętało
b) będzie się miało kaca
c) można się uzależnić*

*tak, tak - nawet, jeżeli sobie powiesz, że to tylko tak raz, wyjątkowo - słabnie twoja wola i następnym razem łatwiej dasz się przekonać, potem jeszcze łatwiej, i jeszcze...
התשׂכח אשׂה עולה מרחם בן בטנה גם אלה תשׂכחנה ואנכי לא אשׂכחך
הן על כפים חקתיך

comprendo.info - co autor miał na myśli - interpretacje piosenek

User avatar
piter
Wieczna zrzęda
Posts: 1724
Joined: Thu Aug 07, 2003 2:57 pm
Location: warszawa
Contact:

Post by piter » Mon Dec 29, 2003 8:33 pm

ja tez generalnie nie pije. nie z powodu obawy przed uzaleznieniem, czy szczegolnie silnych zasad moralnych... po prostu nie ma takiego alkoholu, ktory by mi rzeczywiscie smakowal... :?
bardzo rzadko zdarza mi sie sytuacja, w ktorej wolalbym jakis alkohol od coli czy innego odrdzewiacza...
co do upijania, to zupelnie nie wiem co ludzie w tym widza... :?
zdarzylo mi sie kiedys upic do praktycznie calkowitego black-out'u (aczkolwiek wszystko pozniej pamietalem) i moje wrazenia sa nastepujace:
1. wodka jest wyjatkowo malo smaczna
2. wodka z zagrycha jest rownie malo smaczna
3. obserwowanie rzygajacych kolegow i kolezanek to dosc smieszny - jednak niewart swojej ceny w kwestii estetyki - widok
4. sprzatanie domu po takiej "imprezie" to najobrzydliwsze zajecie jakie mozna sobie wyobrazic
5. "dobra zabawa" trwa mniej wiecej godzine... pozniej robi sie troche slisko pod nogami... :?
6. kac moze nie jest tak straszny, jak sobie go wyobrazalem, ale z pewnoscia nie nalezy do przyjemnosci...

ogolnie nie polecam... :?

nieletni? mam to gdzies.. wybaczcie to malo oryginalne stwierdzenie, ale taka jest prawda. ani nie moge na to wplynac, ani nie obchodza mnie jakies blizej nieznane malolaty. prawda jest taka, ze nieletni beda pili i nikt nie ma na to wplywu.
dzien dobry. jestem piter i wszystkich lubie.

Lyss
Pleciuga
Posts: 618
Joined: Tue Dec 09, 2003 10:24 pm
Location: Swiar wampirow..raj dla kriw, pieklo dla smiertelnikow
Contact:

Post by Lyss » Tue Dec 30, 2003 5:04 pm

hmm co do picia to powiem ze ja rzadko cos pije tak od swieta i to chyba dobrze :)

User avatar
Kwiat_W
Bezwzględny dręczyciel Maxa
Posts: 771
Joined: Mon Jul 28, 2003 12:29 am
Location: Warmia
Contact:

Post by Kwiat_W » Tue Dec 30, 2003 8:49 pm

Ja alkoholu zbytnio nie lubie, tzn. smaku bo inne efekty sa calkiem przyjemne. Wyjatkiem sa nalewki (zwlaszcza pozeczkowa- chyba? :? ), za to piwa nie znoze i po wypiciu jednego na mysl o drugim najczesciej chce mi sie zy... Pije w czasie roku akademickiego mniej wiecej raz na miesiac. Jestem osba niesmiala wiec to mi pomaga sie troche wyluzowac. Upilem sie dwa razy w zyciu. Za pierwszym skonczylo sie na klpotach z zachowaniem pozycji pionowej i tyle. Za drugim razem... hmmm... wylecialy mi z pamieci dwie godziny i nietety chyba mialem klopoty z logicznym mysleniem bo powiedzialem kolezance ze ma duze czolo, tak duze, ze jej oczu nie widac. To byl w tylko zaart ale niezwykle glupi i do dzis nie moge uwiezyc, ze to powiedzialem. Kac? Nie wiem czy to co mialem to bylo to. Za pierwszym razem raczej go nie bylo (hej! moze ja sie wtedy wcale nie upilem?) za drugim nie mialem czasu na sen wiec bylem strasznie zmeczony, senny i bardzo slaby, ale nic takiego strasznego to nie bylo. Do tego mialem straszne poczucie slodkosci w ustach... ale to chyba dlatego ze najpierw pilem piwo (bleeeee) a pozniej bardzo slodkie wino i jadlem dotego takie bardzo smaczne i bardzo slodkie ciasteczka.

Za barzdo ie rozpisalem wiec koncze.

User avatar
lizzy_maxia
Fan
Posts: 888
Joined: Fri Jul 25, 2003 10:01 am
Location: Łódź, my little corner of the world...
Contact:

Post by lizzy_maxia » Tue Dec 30, 2003 8:56 pm

powiedzialem kolezance ze ma duze czolo, tak duze, ze jej oczu nie widac. To byl w tylko zaart ale niezwykle glupi i do dzis nie moge uwiezyc, ze to powiedzialem
Hmmm...dziwne, ale ja uwierzyć mogę:D ....


Przepraszam, ale nie mogłam się powstrzymać. Wybaczysz mi???

User avatar
lizzy_maxia
Fan
Posts: 888
Joined: Fri Jul 25, 2003 10:01 am
Location: Łódź, my little corner of the world...
Contact:

Post by lizzy_maxia » Tue Dec 30, 2003 11:02 pm

http://www.rodman.most.org.pl/Cezary_S.htm

to daje dużo do myślenia.....[/url]

User avatar
ciekawska_osoba
Fan
Posts: 773
Joined: Sun Jul 13, 2003 11:35 am
Location: Rybnik
Contact:

Post by ciekawska_osoba » Mon Jan 05, 2004 10:16 am

Graalion wrote:Trzeba przyznać, że temacik jak z Veritas 8)

ciekawska_osoba>> Oj tak, ciekawe, ciekawe. To wrażenie bezwładności i niekontaktowania ze światem. Jakby się było gdzieś z boku. Moja najlepsza osiemnastka :mrgreen:
hihi należałoby napisać "to i ja może spróbuję" hehe ale raczej nie ;) hmm ja równiez nie widzę żadnych dobrych stron w upijaniu się, człowiek traci kontrolę a ja lubię kontrolować wszystko (i wszystkich :twisted: ) poza tym mam jakby wewnętrzną blokadę kiedy czuję już lekkie wirowanie przestaję (wolę pamiętać co robiłam i mówiłam :P )
Ale alkohol jest dobry oczywiście w rozsądnych dawkach i nie za często i przynaję bez bicia że jestem smakoszem różnych wytrawnych win 8)

Aha nienawidzę piwa!! To jedyne procenty, któych nie znoszę i nie lubię jak ktoś je pije....

Kwiecie piwko, winko i słodycze? :shock: Powiedz mi ile czasu spędziłeś nad muszelką wtedy? :lol:
"We shall never forget and never forgive. And never ever fear. Fear is for the enemy. Fear and bullets."
Image

paoola
Gość
Posts: 25
Joined: Mon Dec 15, 2003 1:45 pm
Location: zewsząd ;)

Post by paoola » Mon Jan 05, 2004 2:02 pm

alkohol...? chyba smialo moge powiedziec, ze jestem abstynentką....wprawdzie na imprezach mozna cos wypic :wink: , ale generalnie za alkoholem nie przepadam
taka jak inni ? raczej inna niż taka...

User avatar
Renya
Fan
Posts: 524
Joined: Fri Dec 12, 2003 12:17 am
Location: Brwinów
Contact:

Post by Renya » Mon Jan 05, 2004 2:08 pm

Popieram ,picie ale z umiarem. Alkohol jest po prostu smaczny. Również nie gustuję w piwie, chyba że w tzw. babskim czyli na słodko (z sokiem). A jedyne piwo bez soku to oczywiście Reeds. Nawiasem mówiąc te piwo ma świetne reklamy, tak jak i ostatnia reklama Żubra.

User avatar
Graalion
Mroczny bóg
Posts: 2018
Joined: Sat Jul 12, 2003 8:10 pm
Location: Toruń, gdzie 3 małe kocięta tańczą na kurhanach swych wrogów
Contact:

Post by Graalion » Mon Jan 05, 2004 3:04 pm

Piwa nie piję. Nigdy. Wina raczej też nie. Jeśli już bym pił, to jedynie w celu osiągnięcia efektu, a więc najlepsza jest wódka. Oczywiście wzdrygam się po każdym kieliszku i zaraz muszę czymś popić. Ech, alkohol to ochyda :frown:
"Please, God, make everyone die. Amen."
Wieczorny pacierz Scratch'a ("PvP")

User avatar
luki
Twórca
Posts: 431
Joined: Tue Jul 08, 2003 12:20 pm
Location: Pomorze Środkowe
Contact:

Post by luki » Mon Jan 05, 2004 8:30 pm

Ciekaw jestem, co by się stało, gdyby wprowadzić pozwolenie na kupno alkoholu od lat 16, tak jak w Niemczech. Ktoś tu powiedział, że zakazane kusi. A czy gdyby alkohol przestałobyć zakazany (powyżej 16), to czy nadalby go spożywano w takich ilościach, czy może stałby się tak samo atrakcyjny jak, powiedzmy, Coca-Cola?

User avatar
Kwiat_W
Bezwzględny dręczyciel Maxa
Posts: 771
Joined: Mon Jul 28, 2003 12:29 am
Location: Warmia
Contact:

Post by Kwiat_W » Sat Jan 10, 2004 12:37 am

ciekawska_osoba wrote:Aha nienawidzę piwa!! To jedyne procenty, któych nie znoszę i nie lubię jak ktoś je pije....

Kwiecie piwko, winko i słodycze? :shock: Powiedz mi ile czasu spędziłeś nad muszelką wtedy? :lol:
Chcez wiedziec jak dlugo robilem siu-siu? :lol: :roll: Tak powaznie mowiac to niczego o czym myslalas nie robilem wtedy. Wlaciwie to nigdy nie musialem drugi raz ogladac pokarmow dzieki magicznemu dzialaniu alkoholu. 8)

A piwo jet rzeczywiscie beeeeee :x

Luca
Starszy nowicjusz
Posts: 247
Joined: Tue Aug 05, 2003 9:58 pm

Post by Luca » Sat Jan 10, 2004 7:03 pm

Wypowiem sie jako nieletnia :twisted:
Alkohol owszem- bez przesady... raz w zyciu ( na ostatniego sylwestra, wypilam tyle, ze tak jak ktos to ladnie okreslil widzialam po raz drugi jedzenie, ktore zjadlam, umknely mi jakies 3 godziny i mialam potwornego kaca :? Za takie atrakcje dziekuje, dlatego moje noworoczne postanowienie brzmi- zostaje abstynentka :mrgreen:

Oczywiscie czasami w gronie przyjaciol, to nic zlego- dla lekkiej fazyi poprawy humoru. W moim przypadku bynajmniej nie dla smaku ( nalewki, wina za 5 zl i inne tego typu specjaly sa obrzydliwe)
Wytrawne zreszta tez :P ( bardzo lubie wszelkiego rodzaju likiery, szczegolnie po wyciczece do Czech :mrgreen: )

Post Reply

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest