Page 3 of 6

Posted: Tue Dec 23, 2003 1:56 pm
by zajavka
Sysiu, tradycji jedzenia ryb już nie zmienisz, jedyne, co możesz zrobić to nie jeść tych wszystkich ryb. A co do choinki, to w moim domu już od kilku lat nie ma ciętej choinki. Mamy żywą, ale w doniczce. Może nie jest tak okazała, jak te ogromne cięte, ale ma swój urok. No i jest ekonomiczna, wydatek rozkłada się na parę lat... 8)

Posted: Tue Dec 23, 2003 2:22 pm
by sysia
no niestety tradycji nie zmienię i nie chciałabym bo u mnie tradycyjnie jest karp nadziewany którego wprost uwielbiam i którego robimy tylko na Boże Narodzenie więc jest to jedna z tych rzeczy na jaką czekam, ale to nie zmienia faktu że szkoda mi tych karpii
co do choinki w doniczce to jestem wielką zwolenniczką takiej opcji :D wydaje mi się ze jest to bardzo dobre rozwiązanie, niedość że ma się choinkę prawie własnoręcznie wyhodowaną to jak zbytnio wyrośnie to można ją jeszcze posadzić na dworze i dalej będzie sobie rosła i cieszyła nasze oczy, zadba o to żeby powietrze było czystrze, czyli choinka w doniczce jest ekologicznie wskazana :wink:
takie cięte choinki najpierw cięszą oczy takie pięknie wystrojone a później lądują na śmietniku brrrrr, nie jesteś potrzebna to na śmietnik - strasznie to brzmi

Posted: Tue Dec 23, 2003 3:14 pm
by Graalion
Co do karpi nie wzrusza mnie to raczej - ludzie cały rok jedzą mięso, a że akurat teraz skupiło się to na jednym gatunku :roll: . Natomiast co do choinek to całkowicie popieram. U nas już od bardzo, bardzo dawna jest choinka sztuczna i wkurza mnie to zabijanie drzew. Bo co innego zabijać żeby zaspokoić głód czy nawet dlatego że potrzebujemy papieru. Ale z powodu zwyczaju? Bo chociaż możemy uczcić Święta tak samo kupując sztuczną choinkę, bierzemy udział w masowym mordzie ... dobra, trochę przesadziłem. Ale to dlatego, że mnie to strasznie wkurza.

Posted: Tue Dec 23, 2003 3:23 pm
by sysia
to fakt że cały rok jemy mięso i przez cały rok masowo morduje się zwierzęta, z tą różnicą że na święta robimy to we własnym domu i wprost własnoręcznie, i z premedytacją
co do choinek to też mam sztuczną, ale jak próbuję wzbudzić jakieś "zdrowe odruchy" u tych którzy na święta biorą żywe choinki to raczej nie spotykam się ze zrozumienien, wydaje mi się ze nadzieja leży już tylko w młodszym pokoleniu któremu należałoby starać wpoić zasady ekologiczne, chociaż większość młodszego pokolenia jest już ekologii świadoma, bo starszemu pokoleniu jakoś trudno przychodzi to zrozumieć

Posted: Tue Dec 23, 2003 3:25 pm
by zajavka
Mnie też też karpie bardzo mnie nie wzruszają. Jest mi ich żal, ale nie bardziej niż innych zwierząt. Dlatego też na Wigili skupiam się bardziej na potrawach jarskich niż rybnych, choć znaczną rolę mają t też moje upodobania kulinarne.

Posted: Fri Dec 26, 2003 4:34 am
by Kwiat_W
Co do choinek... Wiekzosc drzewek zostala specjalnie posadzona aby mogly wziasc udzial w kultywowaniu naszych swiatecznych tradycji. Drzewka nie cierpia. Posuwajac sie waszym tokiem rozumienia moglibyscie zaraz karcic ludzi chodzacych po trawie. Gdyby na choineczki wycinano... powiedzmy las rownikowy... to oczywiscie bylbym przeciwny. Ba, nawet gdyby cieli nasza puszcze, ale te drzewka po to wlasnie rosly aby je sciac na BN. Ja mam w domu naturalna choinke, nie bede nikogo przekonywal do takich czy tez sztucznych, kazdy niech robi jak chce (w tym przypadku), jesli jednak sam kiedys przejde na sztuczna to pewnie tylko ze wzgledow praktycznych (nie gubi igiel) lub ekonomicznych (kupywac drzewko co roku? :? ) i dla swietego pokoju (zeby sie nie wqrzac, ze znowu dostalm jakie karlowate, lyse drzewo).

Posted: Fri Dec 26, 2003 4:45 am
by Kwiat_W
sysia wrote:to fakt że cały rok jemy mięso i przez cały rok masowo morduje się zwierzęta, z tą różnicą że na święta robimy to we własnym domu i wprost własnoręcznie, i z premedytacją
Nie rozumiem co to ma do rzeczy? A czy przez cala reszte roku ludzie maja udawac, ze to co sporzywaja zginelo smiercia naturalna badz w wypadkach drogowych? I, ze zwierzatkom nie robi roznicy czy sie je po smierci zakopie czy zje? W recz przeciwnie, to b. dobrze ze niektozi ludzie na swieta pobrudza sobie rece krwia. Docenia to co jedza i moze nie beda tak marnotrawili pokarmow. Ale w moim domu na swieta nie zabija sie zadnych zwierzat, a w waszych??? :? U mnie kupuje sie juz wszystko martwe :twisted: (ja bym od razu najchetniej widzial to w formie szyneczki, ;ub pieczonego kurczaczka- najmaczniejsza forma najmaczniejzegozwierzaka))

Posted: Fri Dec 26, 2003 2:17 pm
by inti
Ja także jadam mięso ale nigdy nie robie tego z przyjemności lecz bardziej z zaspokojenia głodu(mam złe skojazenia). Jak juz ktos zabił cos to czemu ma sie zmarnowac... ale głupio to zbrzmiało nie w moim stylu - ale taka jest prawda, Większość "cywilizowanych" ludzi pewnie by nigdy nie zjadła czegos co wczesniej zabiła. Cywilizowanych - straszne dla mnie pojęcie. Teraz większosc ludzi jest dla mnie zupełnie nie swiadoma na jakim swiecie żyje. Kiedys kazdy musiał sie meczyc aby zdobyc cos do pozywienia to mu gwarantowało przetrwanie i jezeli chodzi o mięso to zwłaszcza na obszarach klimatu umiarkowanego przejściowego gdzie przez zime nie możliwe było odrzywianie sie wyłącznie roslinami ludzie zmuszeni byli do jedzenia większej ilosci mięsa. Teraz natomiast jest kilku takich smiałków którzy odwalaja całą robote i za to maja fure kasy albo fure mięsa dla siebie, a my to kupujem juz dobite przez rzeźników w sklepach. Wynika z tego to, że nie róznimy sie niczym od tych, przez niektórych nawet nazywanych barbazynców z niecywilizowanych epok, jedyna róznica to ta ze wiakszość z nas jest bardziej leniwa i brzydzi sie sama zakasac rękawy i zarznąc prosiaka, którego i tak potem zjada.

Ps. Cenie sobie wszystkie zwirzeta jak bym mógł to bym nie jadł ich ale jak nie ja to i tak ktos to zje bo nie wiem czy komus sie uda kiedykolwiek oduczyc jedzenia mięsa u ludzi... ale napewno miło by wtedy było;)

Posted: Tue Dec 30, 2003 9:18 pm
by lizzy_maxia
Dzisiaj odkryłam, że obrzydza mnie kurczak w rosole :shock: Nie mogłam znaleźć tematu "Co nas obrzydza" czy jakoś tak, więc piszę tutaj...chyba nie macie nic przeciwko temu? :)

Na wszelki wypadek napiszę jeszcze coś w związku z zasadniczym tematem - jem mięso i staram się za bardzo nie wgłębiać "skąd to się wzięło". Ale tatara bym nigdy nie tknęła, brr... (już prędzej sushi). Uważam, że nasze pożywienie powinno być urozmaicone, ale żal mi tych biednych zwierzątek, które po pierwsze przetrzymywane są w nieludzkich (i niezwierzęcych:D) warunkach, a po drugie trafiają na nasz stół.

ZWIERZĘTA GÓRĄ

Posted: Thu Feb 03, 2005 1:15 am
by Tess
Zwierzęta są dobre, człowiek jest zły. Nie mamy prawa testować leków na zwierzętach, choćby w jak "najlepszym " celu. Zwierzęta nie zabjają dla sportu czy przyjemności, natomiast człowiek tak. Dlaczego psy atakują? Odpowiedź jest prosta, bo ludzie skrzywdzili, zadali cierpienie. I to jest o wiele gorsze niż wyrządzenie krzywdy człowiekowi, bo zwierzak nie poskarży się. Jedyną jego obroną jest atak. Ludzie też zabijają bo ktoś wyrządził im krzywdę lub zranił kogoś im bliskiego i robią to z pełną premedytacją, a zwierzę nie. Ono się boi, woli więc zaatakować pierwsze. To my jesteśmy mordercami !!!!! Nawet jeśli zwierzę zabije to robi to bo człowiek dał mu powody i to wiele powodów. Ile ginie zwierząt w laboratoriach ????? Ile napychamy się mięsem, wędlinami, rybami ????? Ile zabijamy dla sportu i przyjemności ????? Ile gatunków wymiera bo odbieramy im ich naturalne środowisko ????? Jak traktujemy zwierzęta ????? Ile bólu im zadajemy ????? Ilu jest ludzi kochających widok zażynanych zwierząt, patrzenia się na powolną i bardzo bolesną Ich śmierć ????? To wszystko to my ludzie. Czy mamy do tego prawo ????? Sprawa jest oczywista NIE !!!!! Jeśli ktoś uważa inaczej to nie jest dla mnie człowiekiem, chociaż bardziej właściwie jest powiedzieć istotą zdolną do uczuć, bo człowiek to podla kanalia. Ja staram się bronić zwierząt. Nie chcę żeby cierpiały i coraz bardziej się angażuję i będę angażować dla ich dobra. One są nadzieją. Ludzie powinni brać z nich przykład. Jacy jesteśmy w stosunku do siebie ???? Co tu mówić o spokoju na ziemi. My nie szanujemy siebie nawzajem. Jestem wegetarianką i uważam że tak powinni być. Ludzie nie powinni jeść mięsa, ryb itp. Moja rodzina uważa inaczej, ale ja wiem swoje. Nie chcę brać udziału w zabijaniu zwierząt, a jedząc ich mięso jestem pośrednim mordercą. Ile zabijamy wielorybów, myszy, psów, kotów, kur, gęsi, koni, krów, rekinów, delfinów, szczurów, makreli i innych gatunów ???? Miliardy !!!!! To my jesteśmy źli. Niszczymy własny dom, czyli ziemię. Niszczmy i zatruwamy powietrze, ozon, wodę, glębę i wszystko inne. Ostatnio oglądałam film fabularny o człekokształtnych. Było o jakimś gorylu czy innej małpie że kradnie z domost dzieci małe i je zjada. Złapali ją gdy zjadła prawie całkiem dziecko (zmarło tydzień później w szpitalu). Ale to nie wina zwierzaka. Nie wiem gdzie to dokładnie było ale w kraju murzńskim, w którym domek składa się ze zwykłych kamieni. Małpa była głodna, mieszkała na obrzerzach lasu, gdy kiedyś usłyszała kwilenie. Zainteresowało ją to więc weszła do domku z którego dochdziły dzwięki, a w pobliżu nie było człowieka. Wzięła dziecko było małe, czarne, niepilnowane i zjadła. Normalnie postąpiła by tak z innym gatunkiem małego osobnika, a w tym przypadku łatwo było znaleźć pożywienie, bo niemowlaki nie są pilnowane. Później zabito w sposób okrutny tego zwierzaka, oczywiście debilni tubulcy. Ale to oni uprawiają ziemię kosztem lasów tych zwierząt. Pozostawienie dziecka bez opieki to normalna reakcja. Winny jest człowiek, który odbiera naturalne środowisko tym zwierzętom. Coraz częściej osobniki tego samego gatunku w grupach 15-20 osobowych przeczesują swoje terytoria w poszukiwaniu osobników ich gatunku ale nie należacych do ich grupy. Brutalnie go w tego zabijają. Pod tym względem są podobne do ludzi. Jednak człowiek posuwa się wiele dalej. One to robią bo ich terytorium się zmniejsza z roku na rok, a człowiek zabija dla wyższych korzyści. One żeby przetrwać, my dla pieniędzy, głópich ambicji. Ludzie nie są normalni. Niszczymy siebie i tylko czekać aż przestaniemy istnieć, przez własną głupotę.

Posted: Thu Feb 03, 2005 2:30 am
by piter
Twoja wypowiedz gleboko mna wstrzasnela.
do tego stopnia, ze chce zalozyc stowarzyszenie pod dumna nazwa 'Przyszlosc Ziemi'.
naszymi podstawowymi celami beda:
1. biczowanie sie, za odkupienie wszystkich grzechow ludzkosci wobec zwierzat.
2. wszelkie starania, aby upodobnic sie do zwierzat, czyli miedzy innymi chodzenie nago, mieszkanie w norach i jaskiniach, gwalcenie samic kiedy tylko przyjdzie nam ochota sie wyladowac seksualnie, itd..

pewne wytyczne dla ewentualnych czlonkow:
1. jezeli przypadkiem zajdziesz do pokoju dziecinnego, a tam wlasnie jakas malpa bedzie sie posilac twoim szkrabem, to podaj jej herbate, zeby nie zarla tego swinstwa na slucho.
2a. jezeli zaatakuje cie wsciekly pies, to nie probuj nawet sie bronic, ale w pokorze przyjmij kare, ktora przyroda wymierza tobie jako przedstawicielowi ludzkosci.
2b. jezeli zostaniesz w lesie zaatakowany przez niedzwiedzia, to pamietaj, ze on atakuje tylko dlatego, ze sie ciebie panicznie boi. (analogicznie z rekinem na srodku oceanu)
3. za kazdym razem, gdy przechodzisz kolo sklepu miesnego, wybij w nim szybe.
4. jezeli naprawde kochasz przyrode, to zatlucz ekspedientke z miesnego schabem z koscia.
5. jezeli kiedys jadles mieso, zglos sie na policje jako morderca pierwszego stopnia. jezeli jadles mieso wielokrotnie, zaznacz, ze jestes psychopata.
6. zawsze pamietaj, ze jezeli kiedys staniesz przed wyborem 'uciac noge psu czy uciac noge dziecku' twoim obowiazkiem jest wybrac uciecie nogi dziecku - to jest lepsze rozwiazanie, bo przeciez pies nie ma sie jak poskarzyc.

ciag dalszy nastapi...

ps: to mimo wszystko ciekawe, ze swojej rodziny nie uwazasz za istoty ludzkie... to mocno chwieje posadami genetyki...

Posted: Thu Feb 03, 2005 3:38 am
by Graalion
^_^ . Brawo, piter. Jak zawsze jesteś niezastąpiony :tak:

Również uważam, że zwierząt nie powinno się niepotrzebnie męczyć, a także zabijać jedynie dla sportu czy przyjemności. Ale w ogóle? To bez sensu i sprzeczne z Naturą, która zresztą jest powszechnie znana z krwiożerczego usposobienia.
Ja tam przestać jeść mięsa nie zamierzam.

Posted: Thu Feb 03, 2005 9:30 am
by Renya
Tess, a ile mrówek i innych małych zwierzątek zabiłaś? Setki. I jeśli powiesz, że nie zabiłaś, to skłamiesz. Czyli NIE JESTEŚ CZŁOWIEKIEM. Człowiek jest takim samym zwierzęciem jak i inne, różni nas tylko to, że gadamy jak najęci i są tego konsekwencje - nasza cywilizacja.

Jestem przeciwniczką bezmyślnego zabijania i maltretowania zwierząt. Ludzie, którzy znęcają się nad słabszymi wzbudzają we mnie bardzo negatywne uczucia, często wręcz mordercze. Ale jeśli chodzi o testowanie leków, no cóż, to często mam mieszane uczucia. Bo co innego testować lekarstwa, czy to dla ludzi czy zwierząt, a co innego testować skuteczność śmiercionośnego (czy innego) wirusa. No i dochodzą do tego warunki w jakich jest to wszystko prowadzone.

ciąg dalszy

Posted: Thu Feb 03, 2005 2:27 pm
by Tess
Żle mnie zrozumieliście. Ty piter całkowicie źle mnie zrozumiałeś. A te pierwsze dwa punkciki to pewnie żeby mnie wkurzyć, bo wiesz że nie to miałam na myśli. Co do przykładu z tą małpą to chodziło mi o to że takie wypadki są spowodowane przez ludzi. My niszczymy naturalne środowisko ich życia, a dzieci bez opieki są łatwym łupem. Więc do człowieka, rodziców należy upilnowanie dziecka. Równie dobrze jakiś psychopata mógłby zabrać dziecko i nikt by się tak szybko nie skapnął. A o co chodzi Ci z tym przykładem szóstym bo nie za bardzo jest ono trafione. Dlaczego trzeba by wybierać???? A przykład 2b to wcale nie chodzi mi że trzeba dać się zabić niedźwiedziowi czy innemu zwierzakowi. Nie trzeba go z miejsca zabijać. Jeżeli wiesz że idziesz do lasu gdzie są niedźwiadki to zamiast zwykłej broni, chyba możesz mieć środki usypiające. W tym przypadku i Ty będziesz żył i zwierzę. Zresztą na własną odpowiedzialność idziesz do takiego lasu. A przykład 2a to jasne że trzeba się bronić, ale nie można zadawać ciosów śmiertelnych. Zresztą kto jest winny zachowaniu tego psa??? Ludzie, ktoś skrzywdził takiego zwierzaka lub tak go wychowali żeby zabijał. Ale oczywiście że nie można stać i dać się zagryść. Trzeba się bronić, to oczywiste. Tylko później zamiast uśpić tego zwierzaka można go umieścić w kojcu, klatce dla psów, ale nie zabijać!!!! Popatrzcie się jak są traktowane zwierzęta!!!! Ludzie je krzywdzą dlatego nas atakują, a osoba ataku jest przypadkowa. Takiego człowieka który znęca się nad psami, wogóle zwierzętami to bym na całe żecie wpakowała za kraty!!!!!! A ile dostanie człowiek za zabicie zwierzaka??? Pare lat w najlepszym razie. Ciekawe czemu tylko za zabicie człowieka można siedzisć całe życie???? To nie jest sprawiedliwe. Za zabijanie zwierząt powinny być o wiele bardziej ciężkie kary!!!!!! Teraz zrozumieliście mnie????? I interpretujecie nadal to w sposób zabawny jak ty piter, bo odniosłam takie wrażenie. A co do testów na zwierzętach, to nie mamy prawa ich zabijać dla nowego szamponu, perfum czy choćby leku!!!!!!! Ona tak bardzo cierpią!!!!!! A może byście się z nimi zamienili?????? No bo skoro uważacie że dla medycyny trzeba się poświęcać to może jesteście chętni????????

Posted: Thu Feb 03, 2005 3:08 pm
by nephit
:shock: czlowiek jest stworzony do dominacji na tej planecie i nic tego nie zmieni - chyba ze na wiedza nas kosmici i nami zawladna 8) tess - przyklady pitera byly jak najbardziej trafne. tez uwazam, ze zabijanie dla sportu jest bez sensu ale do wegetarianizmu mnie nie przekonasz :shock: skoro zwierzeta sa takie milusie i fajne to niech same przejda na diete roslinna :shock:
Zresztą na własną odpowiedzialność idziesz do takiego lasu
przepraszam ale niedzwiedz tez mnie atakuje na wlasna odpowiedzialnosc...
Tylko później zamiast uśpić tego zwierzaka można go umieścić w kojcu, klatce dla psów, ale nie zabijać!!!!
mozna ale schronisk dla zwierzat nie jest za wiele i czesto nie ma gdzie umiescic agresywnego psa.
A co do testów na zwierzętach, to nie mamy prawa ich zabijać dla nowego szamponu, perfum czy choćby leku!!!!!!!
nie slyszalem zeby do testowania szamponow zabijane byly setki zwierzat :shock: a jezeli chodzi o leki to napewno poswiecil bym zycie zwierzat zeby uratowac zycie ludzkie. gdyby ktos z Twojej rodziny zachorowal na nieznana chorobe, jakis naukowiec wynalazl by lek ale nie byl by to sprawdzy medykament to bys powiedziala: 'nie testujcie tego leku na pieskach bo moga zginac!!!' ? czy moze chciala bys przetestowac odrazu na chorym czlonku rodziny?

ciąg dalszy

Posted: Thu Feb 03, 2005 4:05 pm
by Tess
Jak można testować na zwierzętach, skoro ich system odpornościowy na różne substancje jest całkowicie inny. Nawet organizm różnych ludzi reaguje inaczej to co tu mówić o zwierzętach!!!!! Jeżeli idziesz do lasu to wchodzisz na nie swoje terytorium bo to teren zwierząt. Tylko nie poisz co by się stało gdyby to był Twój las. Bo skoro ktoś ma las to także ze zwierzętami w nim mieszkającymi i zasadami panującymi. A zasady w lesie ustalają zwierzęta.

Posted: Thu Feb 03, 2005 4:07 pm
by Tess
A i oczywiście że szampony, leki, perfumy- to wszystko jest testowane na zwierzętach. A i jeszcze jedna sprawa, straszne jest krojenie zwierząt na studiach na przykład medycynie, weterynari czy innych. Zresztą sama miałam iść na weterynarie ale skoro musiała bym żyecem zabijać żeby, myszy i inne to niech spadają. Głupich nie ma !!!

Posted: Thu Feb 03, 2005 4:42 pm
by Magea
Wydaje mi się że na wetrynarii nie do końca jest tak jak piszesz ale cóż mogę się mylić ..
Zauważ też to że szanowane się marki kosmetyków i leków nie testują swoich produktów na zwierzetach przed wypuszczeniem ich na rynek ..
Piter ja tą twoją "Przyszłość ziemi" - czarno widze ..
Również uważam, że zwierząt nie powinno się niepotrzebnie męczyć, a także zabijać jedynie dla sportu czy przyjemności. Ale w ogóle? To bez sensu i sprzeczne z Naturą, która zresztą jest powszechnie znana z krwiożerczego usposobienia.
Żeby się dwa razy nie powtarzać mam praktycznie takie same zdanie jak Graalion ...

Posted: Thu Feb 03, 2005 4:45 pm
by {o}
Uważaj, żebyś się nie zapłakała... I nie używaj tylu wykrzykników i znaków zapytania, bo pomyślę, że ci się klawiatura zacina, albo masz drgawki...

Robisz wiele krzyku, nie zdając sobie sprawy jak to jest naiwne. Na świecie będzie mnóstwo bólu, nawet gdyby gatunek ludzki nawet wyginął. Czy wiesz np., że pająki wstrzykują ofiarom jad, który rozpuszcza im wnętrzności? Nie robią tego po znieczuleni. Żywcem! Ależ kanalie z tych pająków.
A wiesz, ile w swoim życiu uśmierciłaś niewinnych bakteryjek? Wiesz, ile pierwotniaczków skonało w twoich sokach trawiennych?
Przeprowadzono jakiś czas temu pewne eksperymenty, które sugerują, że rośliny też czują ból, kiedy się je kroi. Nawet wtedy krzyczą (ale nie dźwiękiem, tylko emisją pewnych substancji chemicznych). Takie krzyczenie zarejestrowano nawet, kiedy zbliżało się tylko do badanej rośliny ostre narzędzia, nic jej jednak nie robiąc...

Jakim niegodziwcem musiał być Jezus, skoro chętnie jadał mięso? A ile ryb przyciągnął podstępem do łodzi, żeby właśnie werbowani Apostołowie mogli ich nabrać pełne sieci?
Jak można testować na zwierzętach, skoro ich system odpornościowy na różne substancje jest całkowicie inny. Nawet organizm różnych ludzi reaguje inaczej to co tu mówić o zwierzętach!!!!!
Masz wyższe wykształcenie w dziedzinie biologii, czy farmacji, że tak jesteś przekonana o nieprzydatności testów na zwierzętach? Zrobiłaś habilitację na ten temat? Czy może jesteś nastolatką, która nie ma nawet pojęcia o stosowanych w tych testach procedurach i metodach? Takie argumenty zostaw osobom kompetentnym...
Zresztą sama miałam iść na weterynarie ale skoro musiała bym żyecem zabijać żeby, myszy i inne to niech spadają.
Znasz powszechny imperatyw Kanta?

Ja nie wahałbym się zabić niedźwiedzia, gdyby to miało uratować moje życie (to samo dotyczy zresztą atakującego mnie człowieka). Gadka o środkach usypiających jest infantylna. Czy wiesz, że takowe działają nie natychmiast, lecz po pewnym czasie? Nawet, jeżeli to będzie tylko minuta, to i tak już nie żyjesz...

Posted: Thu Feb 03, 2005 4:50 pm
by Graalion
Ech, Tess ...

Jest taka opcja jak "edytuj" :roll:

Skoro jednak leki testuje się na zwierzętach, to widocznie ich układ odpornościowy nie jest tak zupełnie inny. Czy ty myślisz, że naukowcy ot tak sobie męczą zwierzęta, bo nie mają nic innego do roboty?

Las to teren zwierząt? A od kiedy? Zdobyliśmy ten świat, własnymi siłami. Jesteśmy gatunkiem dominującym. Zgadzam się, że wchodząc na teren na którym wystepują dzikie zwierzęta należy zachować ostrożność, ale to jeszcze nie znaczy, że one ustalają tam zasady. Las należy do nas. Jak i cała planeta.

A pies, wbrew pozorom, może zaatakować nie sprowokowany. I tak, może to być wina szkolenia jakiemu poddali go ludzie. Ale takiego szkolenia nie da się przecież odczynić. A pies który raz zaatakował, może zaatakować ponownie. Być może ty jesteś skłonna zaryzykować, ale większość ludzi nie. Nie chcą żyć w strachu - czy można im się dziwić?

Zwierzę jest stworzeniem na niższym poziomie ewolucyjnym, o ograniczonej świadomości. I tego nie zmienisz. Z tego względu zabicie zwierzęcia nie jest gorsze niz zabicie człowieka (no, przynajmniej większości :wink: ). Więc i karane jest łagodniej. Kara odpowiednia do zbrodni.