Utwory z Roswell w innych filmach

Rozmowy o muzyce z Roswell i nie tylko...

Moderator: LEO

Post Reply
User avatar
LEO
Minstrel przy dworze Czasu
Posts: 978
Joined: Fri Sep 12, 2003 7:16 pm

Utwory z Roswell w innych filmach

Post by LEO » Sun Jan 11, 2004 11:54 am

Kochani, wczoraj oglądałm "podaj dalej". na końcu usłyszałam piosenkę "Calling all angels", piekną piosenkę z Roswell z odcinka, w którym max uzdrowiłdzieci w Phoenix. Zrozumiałam, że brakuje tu jednaego spójnego tematu, który był już w ramach innych tematów poruszany.

Czasami zdarza się, że piosenka, która zapadał anm w pamięć w Roswell pojawia sie w innym filmie lub serialu. Tak było chociażby w przypadku Lifehouse i Everything, które pojawiło isęmw Smalville i z naszej strony dostało baardzo ostrą krytykę. Co proponuję?

TUTAJ piszemy
1. FILM, w którym usłyszeliśmy tę piosenkę i oczywiście...
2. TYTUŁ PIOSENKI... byłoby wspaniale, gdybyście również opisali
3. SCENĘ, do której piosenka była tłem i obowiązkowo:
4. OPINIĘ a temat zgrania piosenki ze sceną w nowym filmie.

UWAGA: przynajemy cytryny lub cczekoladki (rangi możecie zmienic - przyjmiemy najciekawszą propozycję).

Przykład:

Czekoladka lecz w 50% z masy czekoladopodobnej ;)

"PODAJ DALEJ" z Helen Hunt, H.J. Osment'em i K Spacey'em. Wspanialy film o tym, jak zmienić świat; prosto - podając dalej dobry uczynek. Bohater na końcu ginie starając się obronić przyjaciela i zrobić dobry uczynek, czego bał się wcześniej. Po pogrzebie, gdy matka i nauczyciel chłopca wychodzą z domu okazuje się, że ludzie z miast "zarażonych" podaj-dalej przybyli, przynieśli kwiaty i stoją ze świeczkami identyfikując się z rodziną w bólu. Wtedy słychać piosenkę:
CALLING ALL ANGELS - o ile się nie mylę Jane Sibery i KD Lang. Która była w odcinku "CHRISTMAS CAROL" podczas gdy Max uzdrawiał dzieci.
Piosenka opowiadająca o tym, że wzywamy wszystkich aniołów by nam pomogli, o płączu matki pasuje tutaj, wzbudza emocje, wywołuje płacz i żal, który potrzebny jest do tego, by ludzie zrozumieli jak niewiele trzeba by zmienić świat, ale moim zdaniem bardziej pasuje do Roswel (niespodzianka, co? :D ). Tam umierające dzieci nie mają już nic, prócz wiary w anioły... a jedno z dzieci nawet bierze Maxa za jednego z nich.
Piosenka mówi o tym, że wiele razy się mylimy, ale za każdym razem wiecej pomocy potrzebujemy. jest piękna.
"...I'm a member of that group of... outsiders. So... thank you, Roswell... Thank you for... for letting me live among you...Thank you for giving me a home... "

User avatar
Nan
Hybryda
Posts: 2781
Joined: Sat Jul 12, 2003 6:27 pm
Location: Warszawa

Post by Nan » Sun Jan 11, 2004 2:38 pm

Haa. Beędę miała co czytać, a ponadto chyba wskrzeszę interpretacje...

Kwaśny uśmieszek przy amerykańskiej papce

Był sobie film "100 dziewczyn i ja" (dla przypomnienia - można było zobaczyć w nim Katherine Heigl w roli Arlene, lesbijki... Pewien chłopak spędził z nieznajomą dziewczyną noc w windzie z powodu awarii prądu. Wszystko było by fajnie, tyle że on nie ma pojęcia kim ona jest... Wyrusza na poszukiwania Tej Jedynej wśród stu dziewczyn w akademiku. Ku mojemu niepomiernemu zdumieniu zagrano "Let Me In" Save Ferris... Oniemiałam, tym bardziej że było to scenie gdy bohater testował jedną z dziewczyn. Moim zdaniem nie bardzo pasuje - w Roswell była to ilustracja do snu Alexa, gdzie mówi o samotności, o potrzebie bliskości, a w "100 dziewczyn"... no cóż. Stanowczo bardziej pasuje do Roswell... :wink:
Image

User avatar
LEO
Minstrel przy dworze Czasu
Posts: 978
Joined: Fri Sep 12, 2003 7:16 pm

Post by LEO » Sun Jan 11, 2004 5:47 pm

Matko! Też mi moment na taką piosenkę... :) No, z całą pewnością była to dosłowna interpretacja. Nie widziałam tego filmu i widocznie nieświadomie zrobiłam dobrze pomijając ten film. Poza tym chyba z zasady pomijam "obrazy" :D typu "Prawdziwa blondynka", "wszystko o blondynce", filmiki z akcją w akademiku i na akademikowych łóżkach ;) Czasami jednak trafia się zabawna komedia i nie przeczę, że w gronie znajomych potrafię się z czegoś takiego śmiać. jednak wolę humor nie aż tak dosłowny :) ...

coś mi się plącze po głowie jedna piosenka, ale to może troszkę później.

Za to ranga świetna ;)
"...I'm a member of that group of... outsiders. So... thank you, Roswell... Thank you for... for letting me live among you...Thank you for giving me a home... "

User avatar
;-)
Pleciuga
Posts: 577
Joined: Sun Jul 13, 2003 10:07 am
Location: from Rome
Contact:

Post by ;-) » Mon Jan 12, 2004 2:51 pm

ja slyszalam piosenke "fear" (pilot) w takiej komedi z sandra bulock i ben affeckiem (tak to sie pisze?)
"You are not my mother, Rome is my mother"Image

liz
Fan
Posts: 569
Joined: Sun Dec 21, 2003 5:31 pm

Post by liz » Mon Jan 12, 2004 4:47 pm

;- ) wrote:ben affeckiem
Powinno być ,,Benem Affleckiem". Też słyszałam tam tą piosenkę, ale tytuł całkiem wypadł mi z głowy...
Last edited by liz on Mon Jan 12, 2004 4:50 pm, edited 1 time in total.

User avatar
Nan
Hybryda
Posts: 2781
Joined: Sat Jul 12, 2003 6:27 pm
Location: Warszawa

Post by Nan » Mon Jan 12, 2004 4:47 pm

A ja... Zaraz, muszę sobie przypomnieć...

Ostrożnie z pralinkami

Tytułu fimu w tej chwili nie pomnę (nigdy go po prawdzie nie znałam). W rolach głównych Sarah Michelle Gellar i aktor, który grał jednego z głównych bohatertów w "Łowcach diamentów" (kto chce niech szuka,, mnie się nie chce :P ). W ogólnych zarysach jest to bajka kucharska, gdzie dziewczyna za sprawą maga-kraba :roll: staje się genialnym kucharzem i zdobywa miłość swojego życia. W pewnym momencie gdy bohaterka i bohater padają za ziemię w odmętach waniliowej mgły (ten idiotyczny krab-czarodzej) można usłyszeć "Take Your Time".
Kto nie pamięta przypomnę, że było to również puszczane w Roswell w "make-outowej" scenie Michaela i Marii z odcinka Crazy. Trudno powiedzieć gdzie bardziej pasowała - myślę, że tak właściwie i tu i tu. Zważywszy na to, że obie sceny treścią nie bardzo się różnią, a i nawet interpretację tekstu można pociągnąć podobnie w obu wypadkach...
Image

User avatar
LEO
Minstrel przy dworze Czasu
Posts: 978
Joined: Fri Sep 12, 2003 7:16 pm

Post by LEO » Mon Jan 12, 2004 8:34 pm

Sandra Bulloc I ben Afleck zagrali razem w "Podrózy przedślubnej." Dziwne, ale w ogóle nie kojarzę "fear " Sarah McLachlan w tym filmie.

Za to pamiętam zdaje się film z benem Afleckiem i... zaraz... zaraz... co to była za babeczka... on wspólnik agencji reklamowej, ona po śmierci męża w katastrofie lotniczej dorabia sprzedając nieruchomości. Nota bene: jej mąż zginął, ponieważ zamienił się z benem biletami. Mężowi spieszyło sie dodomu, a ben wolał zostać dzień (noc) dłużej z pewną poznaną Panią. Samolot miał nieszczęśliwy wypadek, ben ocalał, mąż zginął, żona miała depresję syna i psa, który warczał na wszystkich. Affleck szczuty wyrzutami sumienia odnalazł żonę i się chyba zakochał. Zabrał ja namecz baseballa (zapewne) i jak tak sobie siedzieli błogo na stadfionie to w tle nagle rozbrzmiało "Crash into me" Dave'a Matthewsa. A to ci kuku. ompletnie mnie zbiło z tropu.

Ta piosenka w Roswell leciała w pilocie. Ostatnia scena. Kosmici obserwują jak ludzie piszczą z radosci widząc odtwarzana katastrofę spodka, jak wylatuja z nigo ciała i jak się palą. Trójka kosmitów patrzy zza oczek ogrodzenia na coś, co mogło ise faktycznie zdarzyć, byćm oże na rekonstrukcję śmierci własnej rodziny. Ten moment bardzo mnie wzrusza, zwłaszcza, gdy widzę go na teledysku zrobionym do piosenki "Troubled by the way we came together" Natalie Imbruglia.
Scena drastyczna i smutna. Ale Max odchodzi od ogrodzenia i kieruje sie ku Liz. Wzajemne podziękowania. I piosenka, która jest zabawna, która jest lekka, która flirtuje i która szepcze do ucha tak, że czuć ciepło na policzku.

W tym filmie z Affleckiem nie miala tyle uroku. "Crash" był: samolotu. Ale czy uczuć? Nie chyba nie.

Za dużo tabasco do lodów.

Co do tej kucharskiej imprezki: tak, widzialam zapowiedzi w tv, ale jako że nie przepadam za Buffy odpuściłam sobie temat. take Your time? Hm.
"...I'm a member of that group of... outsiders. So... thank you, Roswell... Thank you for... for letting me live among you...Thank you for giving me a home... "

User avatar
Nan
Hybryda
Posts: 2781
Joined: Sat Jul 12, 2003 6:27 pm
Location: Warszawa

Post by Nan » Mon Jan 12, 2004 9:06 pm

Nie mam pojęcia co to za film, moi rodzice to oglądali :roll: więc było to naprawdę dawno, ale jedno jest pewne - że warczałam w duchu na reżysera za tego kraba. I za różową kieckę którą wsadzili na Gellar chyba w windzie (lubię kiecki. Tamta miała fajny krój, ale ten kolorek to tylko się na gacie nadawał).
ben ocalał, mąż zginął, żona miała depresję syna i psa, który warczał na wszystkich
he he, Leo, cudo :lol:
W jakimś serialu jeszcze widziałam, eee, tego, słyszałam... chyba w Providence. Ale za Chiny nie pamiętam co. Wyjątkowo nie chciałam rozerwać reżysera na strzępy za sprofanowanie świętości, bo mi serial leżał i sytuacja też.
Image

User avatar
LEO
Minstrel przy dworze Czasu
Posts: 978
Joined: Fri Sep 12, 2003 7:16 pm

Post by LEO » Fri Apr 16, 2004 7:54 pm

No i znowu. Smallville... czuje się, jakbym powiedziała jakieś brzydkie słowo :D. Jakiś czas temu w endcredits usłyszałam Coldplay. pomysł odcinka - skopiowany z heat wave. Nie wiem, jak można zrezygnować z kontynuacji dobrego serialu i stworzyć następny w oparciu o najlepsze akcenty z poprzedniej produkcji?
"...I'm a member of that group of... outsiders. So... thank you, Roswell... Thank you for... for letting me live among you...Thank you for giving me a home... "

User avatar
gosiek
Fan
Posts: 541
Joined: Sat Sep 27, 2003 10:33 am
Location: Radom
Contact:

Post by gosiek » Sun May 02, 2004 1:20 pm

Film: Murder by Number (pl. Śmiertelna wyliczanka)
Tytuł piosenki: I Shall Belive - Typowa piosenka dreamersowa :)
Scena: Były dwie Gdy Sandra Bulock (nie wiem jak to sie dokładnie pisze) była sama w domu i wspominała i wtedy kiedy weszła do domu w którym żekomo zabito kobietę
Opinia: Film jest ciekawą zagadką...trzeba troche pomysleć, powiedźmy, że coś w stylu detektywistycznego. Pierwsza scena z piosenką jest dośc "pasująca" dlatego, że Sandra przypomina sobie co się z nia stało kiedyś...a druga to poprostu że te wspomnienia nie dają jej spokoju, są wszedzie itp
Polecam, bo film jest całkiem fajny :]
Image

Asia
Zainteresowany
Posts: 426
Joined: Sat Jul 26, 2003 7:26 pm
Location: Zabrze

Post by Asia » Sun May 02, 2004 11:38 pm

M&M rozpuszczające się w ustach

To jest moja interpretacja sceny z "Podróży przedślubnej" z Sandrą i Benem. "Fear" Sary McLachlan leci w ostatniej scenie, gdy główna bohaterka (Sandra) wraca do swego synka i godzi sie z nim. Bardzo ładny moment, napradwę pasuje jak ulał. Ech, musiałabym sobie obejrzec to jeszcze raz

PS. Mnie tez bardzo wkurzył odcinek Smallvile podobny do Heatwave. Tam było chyba "In my place"
THERE'S TRUTH TO EVERY RUMOR

User avatar
brendanferhfan
Zainteresowany
Posts: 480
Joined: Fri Feb 13, 2004 4:52 pm

Post by brendanferhfan » Mon May 03, 2004 9:39 am

"in My Place" - kocham tą piosenke.... Naprawde jest stara ale jest najlepsza z wszystkich piosenek Coldplay. Ale tak pozatym to oglśądałam tzw. "podróż przedślubną" i piosenki niesłyszałam może nie zwróciłam uwagi.

User avatar
LEO
Minstrel przy dworze Czasu
Posts: 978
Joined: Fri Sep 12, 2003 7:16 pm

Post by LEO » Thu May 13, 2004 10:20 am

DOKŁADNIE! In my place... zapomnieć, wykasować z pamięci.

Natomiast Panne Bullock bardzo lubię i chętnie oglądnę "Murder by number" jak będęmiala okazję. Dziękuję.
"...I'm a member of that group of... outsiders. So... thank you, Roswell... Thank you for... for letting me live among you...Thank you for giving me a home... "

User avatar
lizzy_maxia
Fan
Posts: 888
Joined: Fri Jul 25, 2003 10:01 am
Location: Łódź, my little corner of the world...
Contact:

Post by lizzy_maxia » Thu May 13, 2004 10:53 pm

Romantyczne cappuccino

Serial: Gilmore Girls (odc. 9 pt. Rory's Dance)

Piosenka: Mazzy Star "Fade Into You"

Sytuacja: taniec, pocałunek i błyskotliwy dialog (za krótką mam pamięć, żeby przytoczyć:wink: ) Rory (Alexis Bledel) i Dean'a (Jared Padalecki) na szkolnym balu.

Komentarz: Kawa to kawa, okropnie gorzka, przynajmniej dla mnie...I nawet cukier temu nie zaradzi. Cappuccino to co innego...Zachowany specyficzny smak kawy, ale jest w nim ta słodycz i delikatność, które nie podrażniają podniebienia tak jak zwykła mała czarna. Jeśli dodać do tego jeszcze nutę romantyzmu, która niewątpliwie znalazła się w owej scenie... kubki smakowe znajdą się w siódmym niebie :D Doskonała mieszanka - dźwięki "Fade Into You" otulające tych dwoje na parkiecie...Krótko i cicho, ale zawsze coś. Wodze wyobraźni można wszakże popuścić... :)

Asia
Zainteresowany
Posts: 426
Joined: Sat Jul 26, 2003 7:26 pm
Location: Zabrze

Post by Asia » Sat May 15, 2004 6:03 pm

zgadzam sie lizzy_maxia. widziałam ten odcinek, bardzo fajny moment, piosenka tez super dobrana
THERE'S TRUTH TO EVERY RUMOR

User avatar
Mari
Gość
Posts: 37
Joined: Mon Jan 26, 2004 6:25 pm
Contact:

Post by Mari » Sun May 23, 2004 8:53 pm

Ja słyszałam piosenkę Remy zero "Perfect Memory" w odcinku Beverly Hills 90210.
Piosenka została puszczona w momencie kiedy jeden z aktorów zakończył grę w serialu. Mowa tu o Brendonie, który wyjeżdża z LA do Nowego Yorku, a w tle właśnie słychać tą piosenkę...

:hand: Mari :hand:
Luca and Lyss are my sisters...The wood are lovely, dark and deep.But I have promises to keep.And miles to go before I sleepAnd miles to go before I sleep...

User avatar
LEO
Minstrel przy dworze Czasu
Posts: 978
Joined: Fri Sep 12, 2003 7:16 pm

Post by LEO » Fri Jul 23, 2004 10:19 am

Ostatnio oglądałam "To tylko miłość"... znakomita obsada, szalona angielska komedia i humor, który powoli zaczyna do mnie trafiać w wykonaniu Hugh Granta zwłaszcza 8) No i jest sobie facet, który kocha się w kobiecie, która właśnie została żoną jego przyjaciela. Ona przychodzi do niego do domu chcąc zobacyć kasetę video ze ślubu i oglądając ją dociera do niej, że na kasecie jest tylko ona i zaczyna rozumieć. Facet wychodzi z domu i przeżywa wewnętrzne rozterki przy utworze... HERE WITH ME!

no comments.

Moze i treścią to troszkę pasowało, ale ta piosenka dla innego niz Roswell filmu to jak piętno :cheesy: Moja mama oglądała ten film też i nagle mówi: Przecież ta piosenka jest z Roswell.

jak wspomniałam wcześniej, czyli Anyway: No comments. :cheesy:
"...I'm a member of that group of... outsiders. So... thank you, Roswell... Thank you for... for letting me live among you...Thank you for giving me a home... "

User avatar
Galadriela
Zainteresowany
Posts: 333
Joined: Sun Jul 13, 2003 1:41 pm
Contact:

Post by Galadriela » Fri Jul 23, 2004 1:13 pm

"I shall believe" Sheryl Crow w "Szkole przetrwania'. A konkretnie w ostatnim odcinku BECAUSE I LOVE YOU. Ostatnia scena kiedy Peter i Sophie ogłaszają swoje zaręczyny, a Shelby i Scott godzą się.

" To tylko miłość" - fakt było tam "Here with me". Nie zauważłam, zresztą ciągle przewijałam sobie scenę z tanczącym Hugh Grantem. :lol:
Image

User avatar
LEO
Minstrel przy dworze Czasu
Posts: 978
Joined: Fri Sep 12, 2003 7:16 pm

Post by LEO » Tue Jul 27, 2004 12:34 am

Scena z tańczącym Grantem była rewelacyjna, chociaz ujęciami przypominała słynną juz klasyczną scenę z filmu z młodym Tomciem Cruisem - o chłopaku, który w jedną noc zarobił mnóstwo pieniędzy na... znajomych poniekąd paniach w domu swoich rodziców rozkręcając ...Interes ;)

Grant nota bene bardzo podobał mi się jeszcze w Dzienniku Bridget Jones, ale tu nie miejsce by o tym pisać, z resztą może jak sobie przypomnę co tam grali, to tu o tym filmie i przy okazji o Hugh wspomnę :cheesy:

Jak napisałaś o I shall believe to przypomniał mi sie ten serial... chyba jesli ktoś już się zżyje z bohaterami łatwiej mu jest zaakceptować piosenkę. Ale here with me to po prostyu roswell - jak dla mnie, o czym pisałam już mnóstwo razy 8) Ostatnio zabrzmiała ona jako 'plastic music' w jakims centrum handlowym... od razu usłyszałam "Słyszysz? Roswell leci!"... no prosze... nie musiałam sie nawet odzywać 8)
"...I'm a member of that group of... outsiders. So... thank you, Roswell... Thank you for... for letting me live among you...Thank you for giving me a home... "

User avatar
Weronika Evans
Starszy nowicjusz
Posts: 139
Joined: Tue Nov 16, 2004 9:25 pm

Post by Weronika Evans » Wed Jun 15, 2005 12:37 am

W jednym z ostatnich odcinków One Tree Hill leciała piosenka "I shall believe" (jak widać bardzo popularna :wink: ).Nawet cały odcinek zatytułowany był "I shall believe"-piosenka leciała w ostatnich scenach pokazując wszystkich bohaterów osobno...bardzo fajnie to wszystko połaczyli a ta piosenka dodała jeszcze wspanialszego klimatu...dodam jeszcze że jak tylko usłyszałam ją z siostrą stwierdziłyśmy że już do kńca życie bedzie mi się ona kojarzyła z The End Of The world :wink: .Sama Sheryle pojawiła się w nastepnym lub jeszcze nestępnym odcinku by wpaść na kawe do jednej z bohaterek i zaśpiewać jej inną piosenke z jej repertuaru.
"I felt like Jason Behr and I had such a unique chemistry.
He just walked in and we started reading together, it was just there." - Shiri

Post Reply

Who is online

Users browsing this forum: Google [Bot] and 1 guest