Hip Hop

Rozmowy o muzyce z Roswell i nie tylko...

Moderator: LEO

inti
Fan
Posts: 681
Joined: Sun Dec 21, 2003 3:03 am
Location: wawa centralna, peron 2, sektor 3

Post by inti » Fri Feb 27, 2004 10:24 pm

Może dlatego, że to jest głównie młodzież której w większości jeszcze służba zdrowia tak bardzo nie dotyczy... - troche egoistyczne fakt... Jednak często w ogóle piosenki można i dopatrzyć się wielu podtekstów, które zwracają uwage i na takie powiedzmy mało modne - ale prawdziwe wydarzenia.

User avatar
luki
Twórca
Posts: 431
Joined: Tue Jul 08, 2003 12:20 pm
Location: Pomorze Środkowe
Contact:

Post by luki » Fri Feb 27, 2004 10:36 pm

Z lekarzami młodzi ludzie mają znacznie mniejszy kontakt niż z policją. Dlatego też ta służba tak często nie pojawia się w tekstach HH.

Ale kochani, narzekać jest łatwo. Ale gdybyście zobaczyli, w jakich warunkach pracują panowie Policjanci, wcale nie zdziwilibyście się, że ulegają korupcji i nie wykonują tego, co do nich należy. Idealnym przykładem jest jedna z komend dzielnicowych w Szczecinie. Widziałem na własne oczy, więc opowiem wam, jak oto w ciągu paru chwil można się przenieść do lat 70. Bo w tym o to komisariacie o tamtych czasów absulutnie nic się nie zmieniło. Pan posterunkowy protokół spisywał na starej, mechanicznej maszynie do pisania - bo na całej komendzie był chyba jeden komputer. Chcąc coś przekopiować, wyjął kalkę, która praktycznie nie miała już warstwy kopiującej - na nową widać nie ma pieniędzy. Spróchniałe biurka się rozjeżdżają, krzesła butwieją, tynk odpada ze ścian. I przypominam, że wszystko dzieje się w wojewódzkim mieście Szczecin, a nie w Kózkach Większych. I powiedzcie, czy w takich warunkach Policja może normalnie służyć obywatelom. Przecież oni mają już dość własnych, wewnętrznych problemów...

inti
Fan
Posts: 681
Joined: Sun Dec 21, 2003 3:03 am
Location: wawa centralna, peron 2, sektor 3

Post by inti » Fri Feb 27, 2004 10:51 pm

Zgadza się mają strasznie spaczoną psychikę - i tu znowu pojawia sie problem polskiego budżetu... Policjant z drogówki musi np sprzątać wypadki i nie raz załatwiać robotę, która nie powinna należeć do niego. Ale co w związku z tym..? Policjant juz w akademii jest uświadamiany na co się pisze.

Lyss
Pleciuga
Posts: 618
Joined: Tue Dec 09, 2003 10:24 pm
Location: Swiar wampirow..raj dla kriw, pieklo dla smiertelnikow
Contact:

Post by Lyss » Sat Feb 28, 2004 12:24 pm

jesli chodzi o hip-hop to wedlug mnie niektore piosenki niosa jakies przeslanie...
np. porownajmy Jeden Osiem L do Tede...
18L cos nam mowi...spiewa o czyms co jest nam znane a tede ciagle leci z przeklenstwami..to cos znaczy..a znaczy to ze hip-hop jest muzyka dla mlodziezy..bo raczej mowi o mlodziezowych problemach i jest naprawde wiele zwolennikow tego typu muzy

User avatar
{o}
o'Admin
Posts: 1664
Joined: Tue Jul 08, 2003 10:31 am
Location: Opole
Contact:

Post by {o} » Sat Feb 28, 2004 12:54 pm

A mogła byś powiedzieć, jakie jest to przesłanie i czym jest to "coś"?
התשׂכח אשׂה עולה מרחם בן בטנה גם אלה תשׂכחנה ואנכי לא אשׂכחך
הן על כפים חקתיך

comprendo.info - co autor miał na myśli - interpretacje piosenek

User avatar
luki
Twórca
Posts: 431
Joined: Tue Jul 08, 2003 12:20 pm
Location: Pomorze Środkowe
Contact:

Post by luki » Sun Feb 29, 2004 12:53 pm

A jeszcze oprócz tego powiedz, czy wiesz co to są:

1) duże litery,
2) interpunkcja
3) ogonki
4) ogólna składnia zdania

Nie tylko podczas pisania opowiadań obowiązują jakieś reguły.

Xander
Fan
Posts: 700
Joined: Sat Aug 16, 2003 6:49 pm

Post by Xander » Sun Feb 29, 2004 1:27 pm

Nie uważam, aby cały Hip-Hop działał destrukcyjnie na umysły młodych ludzi... Hip-Hop jest muzyką, wtedy i tylko wtedy, gdy służy jako narzędzie do przekazywania pewnych treści. Spójrzmy np. na muzyke Fisza, duetu Outcast i paru innych wykonawców "szlachetnego Hip-Hopu"... smieszy mnie natomiast tzw. Gangsta Rap, Hip-Hop pokroju Peja, Paktofonika - traktujący o tzw. "Blokers Life" - mówiący o jaraniu, o tym, ze licza sie tylko kumle, o tym jakie życie jest ciężkie... i CHWDP (czyli Chowaj Wino do Piwnicy).

User avatar
Sadie_Frost
Starszy nowicjusz
Posts: 181
Joined: Fri Aug 15, 2003 5:42 pm
Location: Warszawa
Contact:

Post by Sadie_Frost » Sun Feb 29, 2004 2:53 pm

Jak zawsze przyznaję rację Xanderowi ;) podsumował moją opinię ;) A co do Tedego to ja go bardzo lubię, bo ma dystans do tego całego światka i sie ze wszystkiego wyśmiewa.
Image

User avatar
{o}
o'Admin
Posts: 1664
Joined: Tue Jul 08, 2003 10:31 am
Location: Opole
Contact:

Post by {o} » Sun Feb 29, 2004 3:31 pm

Szczerze mówiąc - wolę Gombrowicza...

CHWDP oznacza ostatnio Chowaj Windows Do Piwnicy :wink:

Zastanawia mnie natomiast inna rzecz. Ludzie, którzy tyle słuchają muzyki, której głównym składnikiem jest rytm, powinni mieć rozwiniętą rytmikę. I te rozwinięte rytmicznie istoty mają potem wielki problem, żeby uchwycić rytm poloneza na próbach przed studniówką...
התשׂכח אשׂה עולה מרחם בן בטנה גם אלה תשׂכחנה ואנכי לא אשׂכחך
הן על כפים חקתיך

comprendo.info - co autor miał na myśli - interpretacje piosenek

Xander
Fan
Posts: 700
Joined: Sat Aug 16, 2003 6:49 pm

Post by Xander » Sun Feb 29, 2004 3:45 pm

Gombrowicz :evil: Dzięki takim grafomanom jak On, człowiek chce zostac snajperem. Dla ludzi którzy mieli szczescie i zetkneli sie z jego "twórczościa" powiem tylko, że pisarz ten uważa siebie za pisarza PIERWSZORZĘDNEGO i tym samym twierdzi, iż nie powinien wiązac sie z narodem DRUGORZĘDNYM jakim jest Polska. Gombrowicz krytykuje Mickiewicza, Sarmatyzm, Romantyzm i wszystko co polskie... Teraz bedzie najciekawsze, Gombrowicz gdy dowiedział sie o wybuchu II wojny światowej uciekł do Argentyny... tchórz... co najśmieszniejsze w "Trans-Atlantyku" wyśmiał i upokorzył patriotów organizujących ruch oporu w Wielkiej Brytanii. Moim zdaniem, cała awangarda i groteska Gombrowicza polegała na tym, iż nie mógł żyć w świadomości, ze brakuje mu odwagi by wspierac własny naród... Więc co zrobił Gombrowicz ? Wymyślił sobie, ze tworzy nową Historiozofie... opartą na tym, iż Polską wole walki przedstawi jako "Kompleks Polski jako Narodu Wybranego"...

User avatar
Hotaru
Fan...atyk
Posts: 1081
Joined: Sat Jul 12, 2003 7:58 pm
Location: Krasnalogród ;p
Contact:

Post by Hotaru » Thu Mar 04, 2004 8:48 pm

Kompleks Polski jako Narodu Wybranego
Hm, jeśli chodzi o Gombrowicza, to nie zamierzam o nim pisać, tylko o tym określeniu. Polacy niestety naprawdę podchodzą do siebie jak do najwspanialszego cudu świata i co z tego wynika, wystarczy rozejrzeć się wokół. Wiem, ze generalizuję, ale zbyt często mnie razi egocentryzm wielu ludzi (także w polityce), brak samokrytyki i kilku innych pożytecznych cech charakteru, które być może sprawiłyby, iż ludzie w końcu nauczyliby się dostrzegać to, co się liczy naprawdę, co mogą zmienić, zamiast szukać winy u kogoś innego i jeszcze głośno o tym mówić.

Spotkałam się z opinią, iż piszący polskie hip-hipoowe teksty również tak robią. Takie przekonanie wyziera również z wielu postów, które przed chwilą dopiero przeczytałam i nie mogę sobie darować, iż dopiero teraz dostrzegłam ten temat. W niejednym momencie miałam ochotę wylać wiadro lodowatej wody i to nie tylko na Xandera jako głównego krytyka.
Po pierwsze - wady, które zarzucasz twórcom hip-hopu można by znaleźć chyba w niemal każdym rodzaju muzyki. No, może specyfikacją co niektórych "patosowych" tekstów, ale o tym później.
Przez dłuższy czas nie miałam ulubionego rodzaju muzyki. Wielu kawałków nie znosiłam tak, iż mogłam po prostu wyłączyć telewizro, radio, komputer (ku ogromnej złości siostry/mamy/inncyh osób aktualnie słuchających tego). Uważałam je za śmieszne, głupie, trącące właśnie lukrowanym patosem i "przemawiające do młodej publiki". Niektóre raziły mnie tekstem typu "Billy, chodź do łóżka" (pamięta ktoś jeszcze tę piosenkę? - swojego czasu bardzo popularny wakacyjny utwór...), innych nie znosiłam z naprawdę rozmaitych powodów.
Zdarzało mi się okazywać to w irytujący sposób.... dopóki nie oduczyła mnie tego koleżanka z pokoju w internacie, Marzena. Mieszkałyśmy przez dwa lata we czwórkę. Po tygodniu znałyśmy się aż za dobrze. Marzena i jej kuzynka-koleżanka (również lokatorka tegoż pokoju) miały zwyczaj słuchania wieczorem muzyki, radio... czegokolwiek, by grało cicho muzykę. Inaczej miały problemy z zaśnięciem (to był straszny nawyk, po latach tego nawyku one naprawdę nie były w stanie zasnąć normalnie bez muzyki). Na mnie działao to irytująco/wpieniająco. Nie wiem, czy miałam wrażliwszy słuch, czy byłam przyzwyczajona do ciszy czy po prostu nerwowa. Ale to było przyczyną naprawdę wielu awantur i kłótni. W dodatku zaczęłam nienawidzić Gabriela Fleszara (nie pamiętam dokładnie nazwiska tego wykonawcy, mogłam pomylić...), Radio Reja i inne.
Przeszło mi, jak się przeniosłam. Ostatecznie jak w trzeciej klasie wyniosłam sie do innego pokoju. Potem moja współokatorka (już nowa) miała zwyczaj w ciągu dnia słuchać Radio Maryja. Dopiero zrozumiałam, jak można nienawidzieć pewnego rodzaju muzyki, audycji, tekstów. Miałam podobne zarzuty jak Xander wobec polskiego hip-hopu. Nie rozumiałam, jak ona może słuchać czegoś tak ogłupiającego, otępiającego, odbierającego człowiekowi rozum i pozbawiającego człowieka własnych sądów. Ona z kolei patrzyła na mnie z politowaniem i mówiła, że skoro nie znam, nie jestem w stanie ocenić i docenić wartości (pomijam tu wątki czy ktoś jest religijny) tego, co słucha. Może. Ale mimo wszystko zetknęłam się z pewną dawką, pewną próbką i na jej podstawie wyciągnęłam wnioski (w moim przypadku bardzo negatywne).
Podobnie zrobił Xander. Czegoś posłuchał i wyciagnął wnioski, również hm, bardzo negatywne. Nie można zmienić Twoich wartości. Uważasz, że patos jest zły? Hm, co powiesz na tekst naszego Hymnu Narodowego? W momencie, kiedy powstawał, mówił o codzienności polskich emigrantów, którzy w nadziei na jakąś przyszłość, na przywrócenie kraju, wstepowali do wojska. To była tamta codzienność. Tak jak nasze "blokowiska".
Może nie zdajesz sobie sprawy, ale niechęć/pogarda jaką okazujesz wobec blokowych tekstów o wyższych uczuciach, nieco mnie dziwi. Co wobec tego ma przemówić do takich ludzi? Obietnice polityków? Kolejne zamrożenie rent i emerytur, które często są jedynym źródłem utrzymania całych wielopokoleniowych rodzin? Może nie całe takie społeczności słuchają hip-hopu (a właściwie - o dziwo dla ciebie, bo uważasz, iż dla takich ludzi jest skierowana ta muzyka - niewielka ich część), a wynika to po prostu z pewnej niedostępności tej muzyki. Hip-hop do niedawna mało kiedy trafiał do wytwórni płytowych, mało kiedy słyszałeś to w radio, oglądałeś teledyski w telewizji. A właśnie te dwa ostatnie źródła zajmują ogromny "rynek blokowisk". Plus piractwo.
Moda na hip-hop. Zgadzam się z tym, iż ostatnio muzyka hip-hopowa w polskim wydaniu, czy tudzież pseudo-hip-hopowa, granice rodzajów są często rozmyte, jest modna, czy też bardzo modna. Tak jak swego czasu neo-folklor (np.Brathanki). Ostatnio np. Jak zapomnieć słyszę bardzo często w radio (wczoraj, jak w ciągu 15 minut odbywałam spacerek ze stancji na mój wydział ze słuchawkami w uszach, dwukrotnie na różnych stacjach słyszałam Jak zapomnieć... kiedy wracałam, słyszałam Suczki...). Niech ktoś teraz zaprzeczy, że te klimaty nie są ostatnio modne...
Hip-Hop jest muzyką, wtedy i tylko wtedy, gdy służy jako narzędzie do przekazywania pewnych treści
Tak? A jak to się ma do wypowiedzi o disco polo, które służy rozrywce? Dlaczego odmawiasz tego prawa hip-hopowi, generalizując, iż służy tylko do ogłupiania, dołowania, sprzyjania buntowi młodzieży?
Ciekawe, czy do tej kategori zaliczyłbyś i mnie? Nieco ponad tydzień temu skończyłam 22 lata i według statystyk i prawa polskiego uważa mnie się za osobę dorosłą, która teoretycznie powinna mieć młodzieńczy bunt za sobą.
Hm, nie wiem, czy to, czego słucham panowanie/panie krytycy uznaliby za hip-hop (DKA,Liber,JedenOsiemL, by przytoczyć najbardziej znanych wykonawców, chociaż teraz akurat na winampie podświetlona jest poczciwa stara Lambada w wykonaniu Kaomy), a jednak słucham tego od kilku miesięcy... i się nigdy nie nudzę ani nie czuję, że przynależę do wielkiej psołęczności buntujących się przeciwko wszelkiemu złu. Marzenia, 51 Stan, Zapomnij o tym, słuchałam nieraz, hm, nie powiem, na okrągło przez cały dzień. I wcale jakoś nie popadam w totalnego doła, jak to u nas źle (posłuchajcie 51 Stanu - rzeczywiście mówi o tym, jak u nas jest źle...). Tekstem Zapomnij o tym mogłabym opisać niejedno, co się widzi na co dzień i wcale nie uważam, że to ocieka patosem. Wręcz przeciwnie. Przynajmniej wiem, że ktoś kto przeszedł obok wcale nie spuścił spojrzenia w dół i nie zamknął się obojętny w swoich czterech ścianach.
Kiedy słucham tego, co słucham... piszę. Odreagowuję. Marzę. Śmieję się. Uczę się. Jeśli uważasz, że tę muzykę tworzą i słuchają ludzie "przegrani, nie mający żadnych perpektyw, zidiociali, podatni na hasła rzucane masom" (takie wrażnie odniosłam czytając twoje wypowiedzi), przyjrzyj się im nieco uważniej. Może niejedno cię zaskoczy... a może utwierdzi w przekonaniach. Zależy w którą stronę spojrzysz.
Ale w Polsce najpopularniejszy jest właśnie nurt uliczny, a nie powiesz mi chyba że wszyscy fani tego gatunku naprawde mają powody do tego żeby naskakiwać na policję i narzekać na złe warunki życiowe.
Mój kontakt z policją ograniczył się do tego ostatniego akapitu "buntu młodzieży", kiedy to mojej mamie w szkole, gdzie pracuje (70 dzieci, przedszkole, sama podstawówka bez gimnazjum), po prostu bezwstydnie, w biały dzień ktos wszedł do kancelarii i ukradł jej prywatne i służbowe pieniądze razem z wszelkimi dokumentami, jakie były w portfelu. Innej nauczycielce ukradziono płaszcz. Miesiąc później kradzież się powtórzyła, tym razem - aby było śmieszniej - ukradziono wiekszą sumę. To, jak zareagowała policja, należałobvy wysłać do Śmiechu warte. Teoretycznie dzieci, których uczy moja mama są właśnie w wieku tej dziesięciolatki, której rodzice pozwalają słuchać hip-hopu (czy oni w ogóle wiedzą, co ich dziecko słucha?). Wierzcie mi, nie słuchają. Ale i tak mnożą się problemy.
Zastanawia mnie natomiast inna rzecz. Ludzie, którzy tyle słuchają muzyki, której głównym składnikiem jest rytm, powinni mieć rozwiniętą rytmikę. I te rozwinięte rytmicznie istoty mają potem wielki problem, żeby uchwycić rytm poloneza na próbach przed studniówką...
Ja skończyłam ognisko muzyczne, z rytmiki miałam znakomite oceny i wyobraź sobie, że z polonezem miałam ogromne kłopoty. To raczej efekt psychicznego podejścia do tańczenia poloneza na studniówce. Większość moich kolegów i koleżanek uważała tańczenie poloneza za "wielki obciach".
Image

Xander
Fan
Posts: 700
Joined: Sat Aug 16, 2003 6:49 pm

Post by Xander » Sat Mar 06, 2004 8:44 pm

+ Motorhead - See Me Burning +

Źle odczytujesz pojecie patosu. Patos występujący m.in. w "Iliadzie" jak i wspomnianym przez Ciebie Hymnie Polski, jest jedną z cech gatunkowych, tak epopei jak i hymnu. Natomiast gdy dochodzi do niedostosowania konwencji czyli np. użycia patetycznego jezyka do opisu spraw sfery profanum, jak ma to miejsce w Hip-Hopie, powstaje zjawisko Groteski.

Hip-Hop w swoich tekstach zawiera elementy moralitetu, czyli POUCZA. Skoro ten gatunek "muzyczny" z założenia chce przekazywac jakieś programowe treści, wiec oceniam ją jako rodzaj "sztuki" dydaktycznej a nie czysto rozrywkowej jak, wspomniane wczesniej, Disco-Polo.

User avatar
LEO
Minstrel przy dworze Czasu
Posts: 978
Joined: Fri Sep 12, 2003 7:16 pm

Post by LEO » Mon Mar 15, 2004 7:54 pm

nie uważam siię za autorytet w dziedzinie hip hopu, to jest pewne, ale widocznie miałam ostatnio szczęście, ponieważ oprócz nieszczęsnych jak dla mnie 'suczek' słyszałam pare pojedyńczyych może utowrów, które po blizszym wsłuchiwaniu się okazały się coś mówiące, miały treść i miały sens, nawet zaskoczyło mnie słownictwo... nie pytajcie o tytuły, bo nie powtórzę, ponieważ nie pamiętam :) Nie uważam jednak, że hip hop to prosta muzyka, pod która wystarczy zrobić muzyczny podkład. To co dla jednych jest banalnie proste jest skomplikowane dla innych. Ja np. prędzej powtórzę Norę Jones niż chłopców z Jeden Osiem L :) , znam osobę, która wszystko, czego nie powtórzy uznaje za muzykę nieinteresującą, relaksuje się tylko przy melodiach, które sama potrafi zanucić. ...

Czy śpiewają o złym świecie? Nie zbadałam wszystkich utworów, ale ktoś mądry kiedyś powiedział: pisz o tym, na czym się znasz. Jeśli cierpisz, pisz o ciepieniu. Być może to co jest głębokim bólem dla jednych, innym wydaje sie być powierzchowną ranką. Ale to kwestia naszych wewnetrznych przeżyć.

XANDER - erudycja i elokwencja nie są jednoznaczne z kulturą ossobistą, więc bardzo Cię proszę, krytykując kogokolwiek wykaż się cierpliwością i dobrym wychowaniem, skoro przecież jak i Ty sam twierdzisz, to forum jest na poziomie.

Każdego stać na wysiłek, by znaleźć słownik ortograficzny lub odszukać na klawiaturze klawisz Alt ;) Jestem za stosowaniem dobrej i poprawnej polszczyzny też na tym forum. Oczywiście nie musimy pisać zdań wielokrotnie złożonych i trzymać się ściśle, za każdym razem, piękna naszego języka, ale nie róbmy ze slangu podstaw, bo w końcu nikt nas samych nie zrozumie ;)

Co do tego, że rodzice pozwalają dzieciom słuchać hip hopu... Moim zdaniem, to temat ciężkiego kalibru. Podam pewien przykład: jestem zdania, że film "Podziemny krąg" powinni pozwalać oglądać od +/- 25 lat. Czemu? Bo przeważnie sens i makabryczne przesłanie może wyciągnąć osoba naprawdę dorosła, nie jedynie pełnoletnia, inaczej zinterpretuje moim zdaiem dobry film, jako pean pochwalny ku czci terroryzmu. Jednak jaka jest prawda? Że większość młodych osób go widziała. Ze względu właśnie na te 'mordobicia' i obsadę. Wnioski... strach się bać.
Sytuacja z muzyką jest podobna. Dziś dzieciom nie można niczego zakazać, ponieważ rodzice nie mają całkowitej kontroli nad swoimi pociechami. jeśli nie w domu, to zaraz za drzwiami zacznie się słuchanie tego co zakazane, a jak większość z nas zapewne wie, zakazany owoc kusi najbardziej. Może spróbować wziąć to na logikę? Posłuchać z dzieckiem i starać się zrozumieć co ono w nim widzi a następnie używając argumentów, które do dziecka przemawiają wytłumaczyć gdzie tkwią w niektórych przypadkach haczyki?

Ubiór to inna sprawa. Jak bym spotkała chłopaka ubranego tak, jak to ktoś wcześniej opisał :) to zapewne sama zawróciłabym na jaśniejszą stronę ulicy :) Instynkt działa, chociaż nie jest powiedziane, że każdy, kto tak się ubiera od razu jest zagrożeniem :)

Zgadzam się, że do wszystkiego trzeba dorosnąć. Dodam jeszcze, że każdy z nas szuka czegoś w muzyce. Jest tak wiele muzycznych gatunków i każdego uwrażliwia coś innego, dlatego z wypowiedziami generalizującymi bym się nie śpieszyła.
"...I'm a member of that group of... outsiders. So... thank you, Roswell... Thank you for... for letting me live among you...Thank you for giving me a home... "

Xander
Fan
Posts: 700
Joined: Sat Aug 16, 2003 6:49 pm

Post by Xander » Mon Mar 15, 2004 8:19 pm

+ The Rolling Stones - Anybody Seen My Baby +

Leo: "Muzyka" jest moim ulubionym działem. Toczą sie tu, według mnie, najciekawsze dyskusje, wiec staram sie trzymac emocje na wodzy.

<center>...</center>

Wojna Hip-Hop vs. Rock/Metal zawsze trwała, trwa i bedzie trwała. Zawsze znajda sie wielbiciele zarówno pierwszego jak i drugiego gatunku muzyki. Czy jestesmy pod banderą: "Hip Hop Full Stop !" czy w obozie: "Hip Hop Non-Stop !", istotne jest aby wyrażać swoją opinie.

Obecnie wiele mówi sie o synkretyzmie gatunkowym i rodzajowym muzyki gitarowej i Rapu (Hip-Hopu). Już od starożytności obserwować można korespondencje miedzy rodzajami sztuk. Co o tym myslicie ? Czy taki synkretyzm jest zjawiskiem pozytywnym ? Czy może "czyste" gatunki muzyki są szlachetniejsze ?

inti
Fan
Posts: 681
Joined: Sun Dec 21, 2003 3:03 am
Location: wawa centralna, peron 2, sektor 3

Post by inti » Mon Mar 15, 2004 9:41 pm

Ja dodam, że od kąd pamiętam nigdy nie czułem uraz do jakiegoś gatunku muzycznego (pomijając Disco-Polo - ale to ma jeszcze inną historie) . Za równo w rocku, metalu czy w hh (którego posłuchuje właściwie od 95 roku) itd.. zawsze potrafiłem znaleźć coś co mnie zaciekawiło. Spewnością nigdy muzyka nie wpływała na moje zachowanie - aczkolwiek jak w swoim czasie słuchałem kalibra 44 to rodzicom przychodziły dziwne myśli o mnie do głowy (pomijając fakt, że w słowa to raczej wogole się nie wsłuchiwali - ale sam klimat muzyki mógł sprawiać dziwne wrażenie - rzecz zrozumiała) - ale szybko pojeli, że to przecież nie muzyka kształtuje człowieka...
LEO wspomniała o brutalności w filmach a w muzyce może byc podobnie. W ten sposób możemy powiedzieć, że każdy oglądający wiadomości może być tak samo podatny na zło jak ten co ogląda brutalne filmy akcji...
Jak wiemy już w przeszłości bez wulgarnej muzyki zdarzały się nielżejsze wandalizmy niżeli te co dziś mamy okazję oglądać na ulicach i nie tylko...

User avatar
Hotaru
Fan...atyk
Posts: 1081
Joined: Sat Jul 12, 2003 7:58 pm
Location: Krasnalogród ;p
Contact:

Post by Hotaru » Mon Mar 15, 2004 9:44 pm

Leo: "Muzyka" jest moim ulubionym działem. Toczą sie tu, według mnie, najciekawsze dyskusje, wiec staram sie trzymac emocje na wodzy.
:shock:
Nie będę złośliwa...
Czy może "czyste" gatunki muzyki są szlachetniejsze ?
Według mnie nie ma czegoś takiego jak "czyste" gatunki muzyki. Może w teori, założeniu - owszem. Ale muzyka jest tego rodzaju rodzajem sztuki, który nieustannie podlega zmianom i czerpie inspiracje z wielu źródeł... nie wolno wrzucać jej w programowe standardy, bo to mijałoby się z sensem.
Image

User avatar
LEO
Minstrel przy dworze Czasu
Posts: 978
Joined: Fri Sep 12, 2003 7:16 pm

Post by LEO » Fri Mar 19, 2004 11:45 am

XANDER - miło, że masz tak dobrą opinię an temat działu muzycznego i chętnie widuję tu nie tylko twoje opinie, ale i każdego z Was. Cieszę się, że "trzymasz emocje na wodzy" ;) , a przynajmniej, że się starasz ;)

Kluczem jest wymiana opinii, nie ich zamieszczanie jak ewidentych maniferstów własnej nieomylności.

Muzyka ma to do siebie, że ma korzenie i ma naśladowców, ludzi, którzy zafascynowani daną melodią tworzą coś podobnego, lub urozmaicają to, co właśnie słyszeli. Wszystko to wchodzi w ramy jednego nurtu, który jednak poszerza się, a granice nierzadko ulegają zatarciu w takich czy innych utworach. Korzenie pewnych nurtów sa wyraźne i niezmienne. łątwo rozpoznać blue'sa czy muzyke klasyczną. Ale już jazz, często mylnie interpretowany jako blues, albo blues lekko dający część siebie swingowi... Rozwijamy się więc i z nami rozwija się muzyka. Zapewne i HH wyszedł z jakiegoś gatunku i zaczął samodzielną egzystencję. Możliwe, że się mylę, ale okiem laika to nurt oparty plecami o rap.

Kiedyś czytałam w Wyborczej niesamowity artykuł poświęcony gatunkom muzycznym. Większości z nich nie potrafię nawet powtórzyć nie wspominając o tym, że miałabym je od siebie odróżnić. W muzyce r7b szukam tego blues'a, ale moze ma to tylko związem poprzez treść, nie melodię?

Co do brutalności w filmach i o tym, jak przechodzi ona na młodzież. Nie ma jasnej i czystej przekładni, chodzi o wpływanie na percepcję młodego organizmu, który zaczyna przyswajać pewne racje jako specyficznego rodzaju wytłumaczenia, czasami wręcz aksjomaty szarej rzeczywistości przy pomocy których interpretuje to co go otacza. To potężny wpływ. Muzyka jest ukojeniem i usprawiedliwieniem, w pewnym sensie wytłumaczeniem, najgorsze jest jednak wtedy, gdy nieświadomie nadinterpretujemy treść utworu jako treść naszego życia i staramy się postępować tak, jak mówią słowa utworu.
Muzyka i film są jedynie składowymi naszej rzeczywistości. Razem mają większy wpływ na nasze postępowanie iż osobno. Środowisko, w którym część z nas żyje ma tendencje do tego, by akceptować prostsze i łatwiejsze do zrozumienia przez siebie rozwiązania często nie wychwytując ironni lub płynącej z nich przestrogi. O tym pisałam. łatwo jest coś zobaczyć i powtózyć, roztr5ząsanie sensu tego, co się akurat stało jest domena nielicznych, z których i tak część osób nie czyni tego z właściwych pobudek.

HOTARU - Xanderowi nie chodziło o złośliwe ujęcie czystego nurtu, tylko chyba o to, co było jego korzeniami i jak nurt ów wygląda dziś. Oczywiste jest to co piszesz i w pełni się z Tobą zgadzam. Muzyka zmienia się i rozwija poszerzając swoje gatunki o nowe brzmienia wyrosłe na ich bazie.

Ja jednak widzę w tym momencie pewną swego czasu skandalizującą wokalistę, która spiewa od wielu lat, by nie powiedzieć "więcej" :) ... już sie ustatkowała, jeśli mówimy o prywatnym życiu, ale jej piosenki niesamowicie ewoluują dostosowując się do otaczających nas nurtów muzycznych, do których w ten sposób i ona przykłada cegoełkę dodając coś od siebie.

I widze wokalistę, który pisze od ładnych kilkunast lat utwory zawsze w tym samym klimacie czasmi tylko promując krążek wabikiem dla młodych ludzi...

gatunki są gatunkami ... ich granice są płynne i bez ustanku podlegają zmianom.
"...I'm a member of that group of... outsiders. So... thank you, Roswell... Thank you for... for letting me live among you...Thank you for giving me a home... "

Xander
Fan
Posts: 700
Joined: Sat Aug 16, 2003 6:49 pm

Post by Xander » Sat May 01, 2004 11:50 am

Wczoraj na kanale "Viva Polska" emitowany był wywiad z członkami squadu (buahahaha !) Kasta. Po wypowiedziach tych miłych panów tonących w pokładach swojej odzieży o rozmiarze XXXXL, można wywnioskować tylko jedno... aż dziw bierze, ze ich mózg jest w stanie równocześnie kontrolowac prace serca i zdolność "wypowiadania sie".
Swoją drogą jakiś czas temu słyszałem "piosenke" (sic!) rapera o bardzo intrygującej ksywce... Peja (to jakiś klej do tapet ?). Piosenka o refrenie "Policja... Policja nam dokucza", może ktoś kojarzy ? Śmiałem sie jak podczas skeczu panów z Latającego Cyrku :)

User avatar
brendanferhfan
Zainteresowany
Posts: 480
Joined: Fri Feb 13, 2004 4:52 pm

Post by brendanferhfan » Sun May 02, 2004 9:04 pm

Hip Hop... Hip Hop może i nie jest taki zły chociaż większość osób za nim nie przepada. Ja dzisiaj miałam iść np. na koncert O.S.T.Ra nie powiem nie lubie tak do konca hh ale niektore piosenki uchodza w tloku. ostrego tez lubie kilka kawalkow. Nie wiem ale np. wywiad z KASTA SQAD widzialam... ale widzialam tez kilkanascie innych i niektorzy byli naprawde... hymmm o duzym ilorazie inteligencji. Chociaz powiem szczerze ze nienawidze Peji itp. Niektorych jeszcze moge przetrwac. Ale Peja to... koszmar... i "TO MNIE BOLI" ze sa tacy ludzie jak Peja

User avatar
Liz16
Fan
Posts: 534
Joined: Fri Apr 16, 2004 9:10 pm
Location: Warszawa
Contact:

Post by Liz16 » Mon May 03, 2004 7:49 pm

A ja nawet lubię hh, nie jest to mój ulubiony gatunek muzyczny , ale niektóre piosenki są niezłe. A co do Peji, to parę piosenek mi się podobało, ale jego osoby nie lubię.
Image

Post Reply

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest